La Quintessence- esencja doskonałości

Nie liczy się wygląd. Liczy się wnętrze. Ładne łatwiej kochać. Kochać na milion sposobów- rano, wieczorem, na stojąco, na leżąco. Ale to to co w środku jest najważniejsze, pamiętajcie! Kiedy w moje ręce wpadło piękne, surowe pudełko wypełnione „siankiem”, oko mi zbielało jak Majkel Dżekson. […]

Czytaj więcej

Orzechem w łeb

Lecą liście, lecą równo. Raz spadną na trawkę, raz spadną na gówno. Znaczy na główną, ulicę główną. Albo gdzie tam sobie chcą to lecą i wkurwiają, bo trzeba je grabić, a mi się wcale nie chce ich grabić. W sumie to mogłoby śniegiem sypnąć i […]

Czytaj więcej

Kolej na lniany olej

Wiecie, że już półtora roku olejuję regularnie moje włosy? Kiedy to zleciało? Od około 2 miesięcy nie smaruję już włosów co drugie mycie na całą noc. Jedną noc w tygodniu śpię jak człowiek, ale za to rano nakładam na około 10 minut naftę. Ale nie […]

Czytaj więcej

Nawilż się jak Jenna Jameson!

Dziś coś z cyklu- „butelka już dawno przerobiona na polarowy koc”, czyli olej, który zużyłam chwilę temu, ale jakoś tak wyszło, że z recenzją nie mogłam się wstrzelić. Coż to kurwa jest?! Jakieś arabowskie szlaczki i literki z rozgniecionych robaków. Co ona znowu kupiła? Następny […]

Czytaj więcej