Dowiaduj się

Chcesz nawiązać kontakt, współpracę? Dowiaduj się 😉

niewyparzona@gmail.com

Blog powstał w piątek, na szczęście 21 (a nie 13) lutego 2014 roku. Wcześniej jego zaczątki pojawiły się na innej platformie, ale powiedzmy, że ta data to jego formalny start.

Jestem otwarta na wszelkie propozycje współpracy. Mogę testować maść na hemoroidy czy szczoteczki do zębów z włosów łonowych borsuka, dla mnie to nie kłopot. Napiszę o wszystkim, jeśli temat wyda mi się ciekawy. To, że mogę napisać o wszystkim nie znaczy, że o wszystkim napiszę. Mam bardzo zaangażowaną społeczność i cieszę się dużym zaufaniem moich Lubiczów i to zaufanie jest dla mnie najważniejsze. Mogę też testować wypoczynek w spa, lub na jakichś Karaibach (Ciechocinkiem też nie gardzę). Telefony, komputery, szminki, auta i bajery 😀 Zaznaczam jednak, że nie lecę na byle badziewie. Biorę się za to, co mnie zaintryguje. Piszę z jajem, jednak jaj ze współprac sobie nie robię. Wszystko opiszę rzetelnie i jeśli coś będzie zajebiste- napiszę, że jest zajebiste, jeśli coś będzie bublem- napiszę, że to bubel. Chętnie podejmę się zaskakujących akcji, bo lubię zaskakiwać i przewracać świat do góry nogami. Jeśli chcesz zaskoczyć świat ze mną- zapraszam do współpracy, ręczę moim niewyparzonym językiem (jakże dla mnie cennym!), że obie strony będą zadowolone 🙂

Ja.

Niewyparzona. Czasami Pudernica. Wsiowa celebrytka, aktualnie miejska, choć wieś uwielbiam tak jak góry i morze, i może jeszcze wszelkie włóczęgi po Polsce i świecie. O mnie dużo można powiedzieć, ale samej o sobie ciężko napisać.
Od urodzenia geniusz i cudowne dziecko. Nerwy ze stali, twardy charakter, do bólu uporządkowana i poukładana. Jeśli coś postanowię- osiągam to. Nie pozwalam sobie na niczyje wtrącanie i nie zwracam uwagi na niczyje naciski, nie tracę głowy nawet w kryzysowych sytuacjach. Ostoja spokoju i precyzji. A nie wyglądam, prawda?
Mimo twardości charakteru w stosunku do otoczenia jestem towarzyska i sympatyczna (podobno 🙂 ). Skomplikowany charakterek. Optymistka, wierzę w siebie i swoje możliwości. Dużo mówię, czasami za dużo 😉 Jeszcze więcej jem, uwielbiam boczek, chleb ze smalcem, cebulą i ogórkiem kiszonym oraz każde inne swojskie żarło #żryjzpudernicą. Lubię święty spokój i zakupy w samotności, mimo to chętnie spotykam się z ludźmi, z którym można ciekawie spędzić czas. Nie lubię ludzi głupich i marudnych. Jestem mądrzejsza od głupszych i głupsza od mądrzejszych. Lubię się rozwijać, uczyć, poznawać. Szczera do bólu, choć słowa dobieram rozważnie.
Oprócz tego baba z jajem. W tańcu się nie pierdolę. Czasem przeklnę, jeśli sytuacja tego wymaga. Lubię specyficzne poczucie humoru. Nie umiem pływać, wolę latać. Nie piję mleka. Lubię błyszczeć i zachwycać. Nie przepadam za słodyczami, nienawidzę czekolady. Nie piję kawy. Kocham zieloną herbatę, wodę i dobre piwo.
 Od ponad 12 lat ten sam Niemąż. Od 4 lat także Kot- Janusz RudyKot. Od roku Kotka Grażynka.

Blog.

Za dużo mówię, więc przeniosłam się do internetów- tu nikogo nie zmuszam do czytania. Czytasz na własną odpowiedzialność. Język jakim się posługuję, często pada ofiarą hejterów, bo dziewczynie nie wypada rzucić kurwą…really?! 😀
Zakładka Niewyparzona to szeroko pojęty lifestyle (Przemyślnik) oraz moje włóczęgi po ciekawych miejscach (Wywczas). Chaos w mojej głowie zaklinam w słowa, które radośnie galopując układają się w całkiem mądre zdania, a zdania w posty. Dzielę się moimi przemyśleniami, psioczę na to co mnie wkurwia i chwalę to co mi się podoba. Czasami ponosi mnie fantazja i tworzę na pozór banialuki, które dają radość tłumom, a niejednokrotnie skłaniają do refleksji.
Zakładka Pudernica to moje kosmetyczne poletko (Bjuti Pudi), trochę przebieranek (Świat Szmat) oraz niesklasyfikowane poczynania (Śmietnik). Opisuję tu w sposób oryginalny i humorystyczny moje kosmetyczne doświadczenia, eksperymenty, wrzucam recenzję tego co udało mi się przetestować. Czasami pochwalę się jakimś ciuchem. Takie babskie, luźne bajdurzenie.
Mój blog to nie sztywna mowa pogrzebowa, więc język jest prosty i barwny jak moje myśli.
Blog będzie się rozwijać.
Kiedyś napiszę książkę.

Media i ja.

  1. Pyśka

    14 stycznia 2015 at 21:22

    NO,no dopiero się dowiedziałam co za ziółko mi wyrosło…….

  2. MAZGOO

    15 stycznia 2015 at 06:57

    Jeden z lepszych opisów jakie ostatnio czytałam 🙂

  3. Capone

    16 lipca 2015 at 17:04

    Niezła dziarka na nodze 🙂

  4. Anonimowy

    29 lutego 2016 at 19:20

    Dziewczyno, ledwo zaczelam czytac a juz Cie lubie!;)

  5. Marek Can't stop me Bogacz

    29 sierpnia 2016 at 13:12

    Kurcze, że wcześniej na takie kwiatki nie mogłem trafić. Świetny, bezpośredni styl, czyta się jak komiks.Bardzo mi przypadłaś do gustu. No i piękna Pani jest Pani kochana:)

    Moc pozdrowień z Francji. Marek.

    P.S. Też bym kiedyś bloga chciał pisac ale ciągle znajduję sobie jakąś wymówkę. Buźkę.

  6. rademachera

    4 sierpnia 2017 at 06:33

    Trafiłam na Twój blog kilka dni temu. Zajrzałam, poczytałam, zrobiłam sobie wiadro herbatki i rozsiadłam się wygodniej. Poczytałam.
    Za oknem zaczęły już ptaszyska dzioby drzeć gdy wykończyłam napój i wyszłam z Twojej rzeczywistości.
    Niestety nie zapisałam linku.
    Dziś, od rana próbowałam Cię znaleźć. Oczywiście odwołałam się do gógla. I tak szukam, grzebię, wołam i irytuję się tępotą wyszukiwarki.
    Przecież gógl powinien wiedzieć o co mi chodzi! Dałam wyraźne wskazówki! Wklepałam "popieprzony krem"!
    I "popaprany tusz"
    I "porypane cienie"
    Trochę trwało, zanim przypomniałam sobie o pudrze. Na szczęście gógl załapał.
    Już sobie zapisałam link.
    Idę zrobić wiadro herbatki. Albo od razu wannę.

  7. Anonimowy

    11 października 2017 at 07:58

    Siła "śniadaniówki" 🙂 Znalazłam, czytam. Jest Pani świetna, a ja jestem z Puław-też z lubelskiego.

  8. Unknown

    11 października 2017 at 08:24

    Jesteś świetna!Szkoda,że w czasach mojej młodości nie miałam takiej koleżanki.Tak trzymaj, bądź sobą, lubię takie osoby i będę Cię czytać.Pozdrawiam z zach.-pomorskiego.Halina

Komentowanie jest wyłączone.