Nawilż się jak Jenna Jameson!

Dziś coś z cyklu- „butelka już dawno przerobiona na polarowy koc”, czyli olej, który zużyłam chwilę temu, ale jakoś tak wyszło, że z recenzją nie mogłam się wstrzelić. Coż to kurwa jest?! Jakieś arabowskie szlaczki i literki z rozgniecionych robaków. Co ona znowu kupiła? Następny […]

Czytaj więcej