Żeby wygrać, trzeba grać!

Jeszcze dzisiaj się poprzechwalam, a co mój cyrk moje małpki 😉
Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie „Lovely na wiosnę”. Żeby wygrać zestaw kosmetyków, wystarczyło zakupić choć jeden  produkt Lovely i zarejestrować paragon na stronie Esesmana. Do tego napisać w kilku zdaniach o tym jaki makijaż wiosenny preferujemy. No to czemu nie spróbować?
Spróbowałam i znalazłam się w gronie setki zwycięzców.
Niektórzy narzekają na konkursy Esesmańskie, że niby są ustawiane i takie tam. Ja nic nie ustawiałam, po prostu dałam sobie szansę na wygraną i mi się udało.
Dostałam słodką paczuszkę, różową do porzygu, ale mi się podoba 🙂
Naklejka pod spodem torebeczki przypomniała mi co i skąd 😉
A w środku…
Zestaw kosmetyków- Tusz do rzęs Up Up to the Sky, lakier do paznokci I Love Summer nr 4, Lip Gloss Kiss Kiss nr 3, cień do powiek w kredce Eye Shadow Pencil nr 3.
Spotkałam się ze zdaniem, że łeeee gówniana nagroda. A gówno. Mi się podoba. Udało mi się i bardzo się cieszę i dzielę się moją radością z Wami 🙂
Przy okazji wspomnę, że jestem Graczykiem. Średnio co miesiąc, czasami częściej, czasami rzadziej coś wygrywam. Jeśli chodzi o nagrody kosmetyczne- to moja druga w życiu kosmetyczna niespodzianka. Najczęściej wygrywam książki, prenumeraty, bilety na koncerty i drobiazgi typu kubki, drobny sprzęt agd itd. Moją najwyższą wygraną był voucher od RMFFM na kwotę 500 złotych- może nie ogromny, ale trafił się w momencie kiedy byłam niemal bez grosza przy duszy i udało mi się zorganizować kilka dni wakacji dzięki temu. Nigdy nie zapomnę jak o mały włos nie wymknęła mi się mała, radosna „kurwa” na antenie 😀
Najbardziej lubię konkursy kreatywne- tam gdzie trzeba dać coś od siebie, wtedy wiem, że nie tylko ślepy los zadecydował o upominku. Nie znoszę konkursów na lajki, wydają mi się one bardzo nie sprawiedliwe.
Wyszukuję też konkursy mniej popularne i… darmowe. Choć raz na ruski rok wyślę jakiegoś smsa, ale to zdarza mi się niezwykle rzadko. I czytam regulaminy, bezwzględnie i dokładnie zanim wezmę udział w jakimś losowaniu, konkursie, loterii.
Żeby wygrać- trzeba grać.
Ten który nigdy nie spróbuje, nigdy nie przekona się czy miał szansę wygrać, ten który gra- zawsze szansę na wygraną ma.
Dziś o konkursach, więc przypominam Wam o szansie na zdobycie kuracji do włosów, o której pisałam TUTAJ. Szansę macie codziennie do soboty o osiemnastej zero zero, każdego dnia.
Trzymam za Was kciuki!
Pamiętajcie- jeśli nie spróbujecie, na pewno nie wygracie. Jeśli zagracie- zawsze macie szanse na wygraną!
PS. pochwalcie się czy lubicie konkursy, jakie i co udało Wam się wygrać 🙂