Menu

poniedziałek, 29 lutego 2016

Wygrałam w lotto i co teraz?

"Pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to chuj."

Ciężki ze mnie przypadek, ciężko mnie od czegokolwiek uzależnić. Z nałogów, to chyba tylko zielona herbata. Ale mam farta we krwi, puszczę czasem lotka, czasem esemeska do radia. Ot tak, raz na miesiąc, czy dwa. Szczęściu trzeba pomagać. 

No i siedzę przed lapkiem, a sprawdzę lotto. Ooo jest cyferka, dwie są! O trójeczka! Dwadzieścia parę zeta piechotą nie chodzi. Czwórka? O, ciekawe ile mi policzą. O kurwa- piątka! I szóstka! Szóstka! Czaicie bazę?! Pierdolone kombo! I co teraz?

Pixabay

środa, 24 lutego 2016

Czy gumki - sprężynki są dobre? Porównanie Invisibobble i no name z AliExpress

Do hitów blogosfery podchodzę z dystansem. Z dużym dystansem. A wiecie czemu? Bo połowa szmelcu to naciąganie :D Taka prawda. Grubo ponad rok temu, długowłose kobity oszalały na punkcie kawałka kabla od telefonu. Nie chodzi o żadne sado-maso, ani inne fikołki. Kabelek wlazł szturmem na ludzkie głowy, próbując wyprzeć tradycyjne gumki do włosów. Uległam i ja, bo wynalazek niedrogi, więc można wybadać temat. Używałam z pół roku i kupiłam kabelki z Ali. Oczywiście nie podróby słynnych Invisibobble, bo od podrób trzymam się z daleka, ale sprężynkowe no name. Aliowe też nuram już od pół roku, więc mam porównanie. Warto, czy nie warto- oto jest pytanie. Jeśli warto, to które lepsze, a które można wsadzić sobie w dupę? Już spieszę donieść!


niedziela, 21 lutego 2016

Drugie urodziny bloga

Dokładnie dziś mijają dwa lata odkąd powstał ten blog. Pierwsze urodziny zaskoczyły mnie liczbami (KLIK). Teraz jestem jeszcze bardziej w szoku, ale jak rok temu napiszę- nie liczby są najważniejsze, a ludzie i piszę to całkiem serio, a w tym roku postawię jeszcze bardziej na indywidualizm, bo blogosfera mnie wkurwia :D 

Przeróbki zdjęcia dokonała Eli Milamalim, do której zapraszam :)

piątek, 19 lutego 2016

Weź tabletkę (czyt. wrzuć monetę)

Chcesz być wiecznie piękna i młoda? Chcesz mieć biust jędrny jak warszawska syrenka? Marzą Ci się włosy mocne jak tytan i pazury jak u kury? A może marzysz o tym, żeby konar Twojego wybranka wiecznie płonął? Twój pies jest osowiały, a jego sierść nie ma połysku? Nic prostszego! Dziś przychodzę do Was z rozwiązaniem wszystkich problemów tego świata. Nie będzie bólu, strachu i wojen, a świat będzie kolorowy, jak na fotkach w gazetce Świadków Jehowy! 

żródło-Pixabay


niedziela, 14 lutego 2016

Moje paznokcie- ozdoby z AliExpress kontra Lady's Nails Cosmetics

Mój pierwszy lakier do paznokci był koloru czerwonego, kolejny neonowo-żółty. Pierwszy przyjechał z kolonii letnich w Suścu, drugi z Olecka ( pozdrawiam Olecko!). Miałam z 8 lat. A potem już poszło z górki. Od zawsze lubiłam kolory i do dziś pstrokacizna jest mi bliska, czasem przesadzę, ale cóż- nikt nie jest bezbłędny ;) Nagromadziłam tego wszystkiego i może w końcu uchylę rąbek paznokciowej tajemnicy. 


poniedziałek, 8 lutego 2016

Hity blogosfery- hitami pospólstwa

"I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi."  Danny Kaye

Co jakiś czas ludzi spotyka opętanie. Opętanie konsumpcjonizmem. No dobra, niektórzy tylko tym żyją- mieć, kupić, posiadać. Jednak co jakiś czas wyskakuje hit. Taki hit, że klękajcie narody, musisz kupić, żeby nie wyłamać się z owczego pędu. Kto się wyłamie- ten frajer. Ajfony, srajfony- wyższa szkoła jazdy, bo albo gówniarz naciągnie starych, albo sam musi wykombinować kupę kasy. Ale są pierdoły, które może mieć każdy. Bzdety- gadżety, którymi zalane są nasze podwórka. Od razu mówię- lubisz to lub, nic mi do tego. Wszystko co za chwilę przeczytasz to tylko mój punkt widzenia, więc śmiało- rzucaj kamieniami, nie biorę odpowiedzialności za Twoje wkurwienie. Nie mam na celu urazić Twoich uczuć religijnych, psa, kota, ani kochanka, ja po prostu w te pierdoły nie wsiąkłam. 



środa, 3 lutego 2016

Vitapil - powiedz stop linieniu

Zapuszczam się i zapuszczam jak puszczalski puszczyk z puszczy. Jak puchacz się puchaci, tak ja w rytm puchacenia zapuszczam, dobrze, że się nie puszczam i że nie puchnę. A po co zapuszczam? Ot sekret jak pieniądze z komunii. W sumie to z zapuszczeniem mi się nie pali, tylko, że lubię eksperymenty. I tak wodze fantazji popuszczam i zapuszczam, wspomagając się włosowymi dopalaczami. 



Szablon by: Panna Vejjs.