Menu

niedziela, 31 stycznia 2016

Słynne Błyszczyki z AliExpress, kolorowy set

Jak to jest, że to przeklęte AliExpress tak wciąga? A powiem Wam Szanowni Państwo- chuj wie. Lubię Ali za to, że znajduję tam perełki, które u nas są niedostępne, albo dużo droższe. Kiedyś tam, przed wojną, pokazałam Wam słynne błyszczyki (KLIK). No i co? I nadal uważam, że są rewelacyjne i oczywiście dokupiłam więcej. Na co mi tyle ustnych mazideł, tego nie wiem ani ja, ani Ty, ani nikt tego nie wie, nawet mój rudy kot nie wie. A jak Rudas nie wie, to nie wie nikt. 



sobota, 23 stycznia 2016

Samotność wśród ludzi

Powiedzmy, że ma na imię Tomek. Tak, Tomek to dobre imię- zwykłe, popularne i takie swojskie. Tomek czuje się samotny. Niby od dawna przebywa pośród ludzi, ale jest jakby obok. Pozornie nikt go nie dostrzega, a tłumy przechodzą obojętnie. Jednak ludzie wiedzą o jego istnieniu, skoro starają się go omijać. 

żródło-Pixabay


czwartek, 21 stycznia 2016

Kobieta (nie)zależna

Facet miał upolować dinozaura, a baba miała go umieć upiec. Z biegiem czasu, baby chciały pokazać, że mają jaja i też potrafią polować. Wyruszyły na polowanie, a faceci zaczęli doprawiać udźce. Teraz te baby siedzą nad smacznym udźcem i płaczą, bo ich chłop to pizda. No sorry, trzeba było sobie na siłę jaj nie dorabiać. Chciałyście- to macie.

źródło-Pixabay


poniedziałek, 18 stycznia 2016

Zdradziłam Garniera z Bielendą

Jedliście kiedyś sople? No pewnie! Mi mama powiedziała, że na sople ptaszki sikają i mi przeszło :P A nacieraliście sobie kiedyś gęby śniegiem? No gdzież nie! Ja raz zjechałam pyskiem po zmrożonym śniegu, peeling taki, że krew się z mordy lała. Cieszmy się śniegiem, tak szybko odchodzi! Tylko gęby nim nie myjcie, bo teraz więcej w opadach smogu, niż pod jajami u smoka wawelskiego. Jak już się czymś myjemy, to niech to będzie coś dobrego. Wiecie, że ja jestem wierna Garnierowi. I pewnie gdyby nie spotkanie blogerskie, to nie zdradziłabym go z innym, ale stało się... To idzie nowość!




wtorek, 12 stycznia 2016

Cienie, tusz i już

Malowana lala lalalalala! Tapeta na ryju, lśniący szlam na ustach tralalala. Ostatnio na jakiejś grupie, przeczytałam wypowiedź pewnego Pana, który twierdził, że najładniejsze kobiety, to te naturalne i bez makijażu. Swoją wypowiedź podsumował zdaniem- "Czasem bez tego wszystkiego jesteście super". "Czasem"- słowo klucz hehe :D No sorry, ale ja nie wstaję z twarzą nimfy, jak w kolorowym, amerykańskim serialu. Przesadziłabym gdybym napisała, że budzę się jak zombie. Ale jednak odpowiednio wyważona tapeta potrafi nas upiększyć. Czasami mi wyjdzie ta szpachla, czasami nie. Czasami źle rozetrę cień, czy sklei mi się rzęsa, ale czy to aż taka zbrodnia? Makijaż to zabawa, trzeba tylko uważać, żeby nie bawić się w klowna :D Cała reszta- dopuszczalna.




czwartek, 7 stycznia 2016

Trzy razy włosy

Karniak za to, że wczoraj nie pisałam. Dzisiaj hattrick, czyli trzy włosowe produkty, na które warto zwrócić uwagę. Teoretycznie to dwa, ale ja wszystko co mogę, to pcham na głowę. O dziwo, jeszcze łysa nie chodzę, bo czasami warto znaleźć dla kosmetyków inne zastosowanie. Dzięki blogowaniu nauczyłam się co nieco o składach i wiem, co mogę wsadzić w inną dziurę. Oczywiście nadal nie jestem chemikiem wersja pro, ale mały chemik jak w kij dmuchał :D Pamiętacie Chemika z filmu  Job (KLIK)?




niedziela, 3 stycznia 2016

Szach-mat błyszcząca mordo!

Jak psu jajca. Jak gwiazdy na niebie. Jak oczy Żydowi, na widok 5 złotych. Jak szosa po przymrozku. Jak olej we frytkownicy. Jak jeszcze Wam się morda świeci? Bo mi się czasem świeci jak cholera i nie wiadomo czemu. Niby skóra ok, niby żadnych problemów z ryjem nie mam, ale się świeci. Taka karma. Nie jest to może jakiś mega błysk, ale i tak mnie wkurza. Ile to już pudrów i podkładów przetrząsnęłam, to głowa mała. I mam! Bingo, trafiłam ideały!

Do tej pory najlepszym podkładem był Kobo- KLIK, ale zlikwidowali mi Naturę i cały misterny plan też w pizdu. Puder też mieli spoko. Dobry puder to też Manhattan, albo nawet poczciwy Wibo, ale ciągle czegoś im brak. A tutaj proszę, przywiozłam moje ideały ze spotkania blogerek! Jestem zachwycona. Ale hola, hola, już piszę co i jak ;)




piątek, 1 stycznia 2016

Wesoły horoskop na 2016 rok

Nie chce mi się podsumowań. Chce mi się poleżeć i nabrać energii na cały rok. Jaki to będzie rok? Ja już wiem! Wyciągnęłam szklaną kulę i wiem wszystko. Wy też na pewno jesteście ciekawi, więc usiądźcie wygodnie i przeczytajcie swój horoskop. Mi możecie zaufać, moje wróżby zawsze się sprawdzają. Wróżbita Maciej czyści mi buty własnym językiem. Swoją drogą, mógłby częściej myć zęby...

Pixabay


Szablon by: Panna Vejjs.