Menu

środa, 3 lutego 2016

Vitapil - powiedz stop linieniu

Zapuszczam się i zapuszczam jak puszczalski puszczyk z puszczy. Jak puchacz się puchaci, tak ja w rytm puchacenia zapuszczam, dobrze, że się nie puszczam i że nie puchnę. A po co zapuszczam? Ot sekret jak pieniądze z komunii. W sumie to z zapuszczeniem mi się nie pali, tylko, że lubię eksperymenty. I tak wodze fantazji popuszczam i zapuszczam, wspomagając się włosowymi dopalaczami. 



VITAPIL, Profesjonalny lotion, zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów i stymuluje porost nowych,. Tabletki pomagające zachować zdrowe włosy i skórę głowy.

Przywiozłam ten sprzęt ze spotkania w Chełmie i od razu ruszyłam z testami. Jako że chciałam wytestować jak trza, a nie na odpierdol, to stosowałam do dziś. To znaczy lotion, bo tabsy skończyły się po miesiącu. Także 2 miesiące z lotionem i miesiąc z dopalaczami. 


Zacznę od tablet. Duże byki. Zapomniałam o fotce przed pożarciem, sorka. Ale uwierzcie- są duże i zielone, takie tam gluty Shreka. Poślizg mają zacny jak niejedna labodziara, to i z połykaniem jak u labodziary- łatwo idzie. No stress- zjada się jak trza. A żreć polecam po posiłku, bo podobno na pusty żołądek rzygać się chce. Nie wiem, mnie nie mdliło. Tabsy szły jak w masło. 


Tutaj macie cuda wianki producenckie. Skład zacny, więc jakby wpierdalać z rok, to pewnie włosy z reklamy. Wpieprzałam miesiąc to recenzja ni w kij dmuchał. Zresztą podchodzę sceptycznie do suplementów, bo mi się wydaje, że wszystkie na mnie działają, a tak do końca to nigdy nie mam pewności. Chcecie  to jedzcie z tego wszyscy, kupcie sobie. 30 tabletek to cena pomiędzy 20, a 30 złotych, zależy gdzie okiem spojrzę, co apteka to inna cena. 


A lotion to moje Czytelniki mogę polecić. Flaszka dobra i solidna, przyda mi się jeszcze na inne produkty, bo nie chlapie, jest szczelna i ma ten psiukający odbycik na dorodnym knocie, przez co precyzja jak u tych ludzi co domki z zapałek budują. 


Pudełko zawsze spoko. Wszystkie pierdoły opisane, dlatego też nie przepisuję, bo kto to by kurwa czytał? No ja na pewno nie. No. Flaszka wystarczyła na równiuśko 2 miesiące jak w mordę strzelił. Wydajność spoczko. Pachnie ładnie, jak jakieś ozonowe perfumy, lekko męskie, ładne. Zapach zostaje na łbie na długo. Włosy się nie przetłuszczają, nawet powiedziałabym, że lepiej mi się układały po tym psiukaczu. 


Mnóstwo baby hair na głowie, a włosy ruszyły z kopyta. Ale pierwsze co, to przestały wypadać. Nie żebym się leniła jak mój kot na wiosnę, ale po tym pierunie, włosy właściwie zakończyły jakiekolwiek migracje. I dobrze. Włos nie Syryjczyk, niech siedzi gdzie ma siedzieć. Jest czad. 30-40 złotych za flaszkę, to nie majątek i tak sobie myślę, że jakby co, to se kupię urwisa. Dobry jest jebany! 


A tyle mi futro urosło. Zdjęcie robiłam w okolicach świąt, więc po około 2 tygodniach od startu z kuracją. Jak na moje ślepe oko to fchuj przyrost. Nic nie mierzę, bo znowu mi hejterów najdzie i powiedzo, że łoo za darmo ma to chwali. Penis Wam w oczodół! Zaznaczyłam Wam strzałką moją zimową oponę, która jest w stałym miejscu, żebyście lepiej uchwycili ile tam ich urosło. Znaczy na oponie nie rosną, tylko ze łba.

Przy okazji- jak widać keratyna od Yellow Friends nadal działa, nic się nie wypłukała, a minął ponad miesiąc od jej aplikacji. O keratynie z Ali pisałam tutaj- NACIŚNIJ JAK TRZA. Nadal ją polecam i mówię, że jest genialna, bo jest. I lotion też jest spoko. Tabletki to nie wiem, bo co to 30 sztuk? To jak flaszka na trzech, ale fajnie łyknąć :D 




24 komentarze

  1. Ach ten Vitapil, powinni nazwać go jakoś bardziej męsko, bo zakochałam się w nim bez pamięci! Parę razy psiknęłam sobie na ciało, bo tak mi się zapach spodobał, ale co najważniejsze działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach+działanie i już jest mój ideał :D

      Usuń
  2. Faktycznie efekt po keratynie cały czas widoczny. Aleee tam włosy włosami, dziara jest mega-zacna :D Sama pewnie nie chciałabym mieć tatuażu na swoim ciele, ale często podziwiam tatuaże innych osób, tym bardziej te wykonane porządnie i ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tam oprócz włosów widzę jakąś ładną dziarkę na plecach ;) pokaż całą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całej się na raz nie da, bo się zaczyna na udzie i ciągnie pod szyję, trzeba jakąś fotę 3D chyba zrobić ;)

      Usuń
    2. czyli to co wyłazi Ci tam spod spodenek to cały czas jedna dziarka? :) musi to wyglądać rewelacyjnie :) :D

      Usuń
  4. Ale dlugie juz sa :), dobrze widze ze do talii? Chyba dosc wysoko masz to wciecie w talii albo krotszy tulow? A to jest pewnie ta dziarka co menele sie podniecali gdzie sie konczy tak? :p. A ja tak w opozycji do komentarzy pod poprzednim postem powiem, ze nie podoba mi sie w nowym wygladzie bloga 'czytaj dalej', bo zawsze wydawalo mi sie to takim sztucznie napedzanym 'no dalej kliknij to bd miala wiecej wyswietlen' :/. Ale naglowek za to bardzo mi sie podoba, ladne nowe logo i zdjecia i chyba troszke przybralas w zimie czy mam skladac gratulacje :D? Wgl mam nadzieje, ze nie obrazisz sie za moja opinie bo staram sie ja wyrazic w niehejterski sposob, ale mam wrazenie, ze kiedys pisalas lepiej :( porownaj sobie posty z poczatku bloga a jeszcze lepiej z poczatku celebrytki, odnosze wrazenie, ze to sie gdzies zatracilo :( a w pewnych momentach wrecz przeczysz sobie bo kiedys pisalas, ze 'kazdy bloger tak naprawde jest dziwka', zmawialas na wspolprace,fejsiki,instagramy i stawanie sie blogerowa paniusia ą ę, a teraz sama powolutku do tego zmierzasz (oczywiscie w mojej subiektywnej opinii) :(. No moze nie tyle, ze piszesz teraz gorzej,ja nawet nie probuje bo nie potrafilabym sklecic ani jednego takiego zdania jak ty ale na pewno piszesz juz inaczej, zgodzisz sie ze mna? Co spowodowalo te zmiany,hejterzy,pojawiajace sie korzysci z bloga?Wiadomo, zmieniamy sie z biegiem lat, do tego stalas sie popularna i teraz kazdy twoj wpis jest szeroko komentowany a nie tak jak pod wieloma starymi przemysleniami nie ma ani jednego komentarza. Zmienilas sie, kiedys twoj blog wydaal sie taki inny,swiezy,naturalny i normalny w porownaniu do innych silacych sie na 'wyzej sra niz dupe ma'.Jednak w dobie blogerow-pro czytelnicy teraz coraz bardziej cenia tych 'ludzkich' blogerow z przecietnymi zdjeciami a nie jak z katalogu ikei, szablonem i bez moderacji komentarzy i mnostwem wspolprac czy tez produktow dostanych na spotkaniu,ktorzy nie wstydza sie przyznac ze np. zaspali lub nie szukali specjalnego tla do zdjec. Jak juz wyzej napisalam moj komentarz nie jest hejtem, chcialabym tylko bys moze spojrzala na to z mojego punktu widzienia i ewntualnie wyciagniesz jakies wnioski, ktorymi bedziesz chciala podzielic sie ze mna w odpowiedzi. Moj komentarz jest dlugi wiec nie nalegam bys na niego odpisala od razu, jak bedziesz miala czas to bedziesz mogla spokojnie odniesc sie do wszystkiego co napisalam a ja chetnie przeczytam jak ty to widzisz :) pozdrawiam serdecznie, i zeby nie bylo jestem twoja czytelniczka praktycznie od poczatku, ale dopiero od niedawna korzystam z tego konta, wczesniej zdarzalo mi sie nieraz skomentowac cos z anonima :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już są prawie do talii, ale i tak muszę końce ciachnąć troszkę, żeby lepiej wyglądały :) A z tym "czytaj dalej" to nawet nie miałam świadomości, że coś się nabija, chodziło mi o to, żeby blog był bardziej przejrzysty. Tak, tak na zimę zakładam zimowe opony, to u mnie standard 2-3 kg zimowe, potem samo się gubi ;)
      Odbieram to jako zajebisty i wyczerpujący komentarz, bez obaw ;) Korzyści z bloga jako- takich to w sumie nie mam, dalej traktuje to miejsce hobbistycznie. Fakt, że tych kosmetyków ze spotkań się nazbierało, to opisuję, ale po swojemu, jak mi coś nie leży to piszę. Dalej uważam, że każdy bloger to dziwka, ale jak dają to biorę, jak biją to spierdalam :D Chociaż coraz częściej zastanawiam się czy jest sens jeździć na te wszystkie spotkania. Robię to właściwie dla kilku osób, które miło mi jest zobaczyć na żywo. Kosmetyki no fakt dostaję, biorę, nie mówię, że nie, ale to, że tak powiem skutek uboczny ;) Grubo się zastanawiam nad tymi spotkaniami, teraz jadę w marcu, potem chcemy z koleżanką zrobić swoje, a potem chyba zrezygnuję. Blogosfera to trochę fajnych osób i kupa osób nie fajnych, że tak powiem ;) Jeśli chodzi o współprace to miesięcznie mam po kilka propozycji, większość odrzucam, ostatnio co przygarnęłam to chyba był szampon, który strasznie mnie ciekawił i pomyślałam czemu nie. I faktycznie strzał w dziesiątkę, szkoda tylko, że cena to strzał w kolano :D
      Co do mojego języka, to wydaje mi się, że teraźniejsze posty lifestyle są bardziej podszlifowane, udoskonaliłam warsztat. No i posty są dłuższe, więcej staram się przekazać, nie urywam tak myśli, bo nie każdy jest domyślny ;)
      Popularna? Ja? No tu raczej chyba nie, no co Ty ;) Raz mnie dziewczynka tylko w Rossmannie zaczepiła pytając o bloga. Raczej dalej jestem zwykłą wieśniarą z zadupia :D
      Pod starymi postami nie ma komentarzy, bo przeniosłam bloga metodą kopiuj- wklej ( tak wiem mega pro :D ) z Onetu, a komentarzy już nie dało rady. Ale jak pogrzebiesz to gdzieś resztki tego bloga są w sieci :)
      Moderację musiałam wprowadzić i uwierz mi, robiłam to ze smutkiem :( Ktoś puścił mi mega spam z bluzgami na mnie i moich znajomych, łącznie z podaniem nazwisk i danych osobowych, nie mogę pozwolić na takie akcje :( Pal licho ja, bo mam grubą skórę, ale co temu winna moja koleżanka X, o której było wysmarowane pół strony głupot. No przykra sprawa... Dlatego teraz badam komentarze, ale puszczam wszystkie, prócz tych bluzgów, bo widzę, że ten ktoś nie śpi.
      Moje foty dalej są chujowe i nie chce mi się szukać do nich tła, zdjęcia i posty nadal na spontanie ;)
      Uff chyba wszystko? Specjalnie zrobiłam dzień wolny, żeby Ci odpisać heheh ;)
      Bardzo mi miło, że jesteś ze mną od początku doceniam, bardzo, bardzo doceniam ! Dziękuję za szczerą krytykę, budjącą, a nie nurającą :) Takich ludzi cenię!
      Mam nadzieję, że przywołasz mnie do porządku jakbym nie daj borze sosnowy zaczęła gwiazdorzyć ;)
      Pozdrawiam gorąco! :)

      Usuń
    2. Kochana i wlasnie takim byl moj cel nakopac ci do dupki bo zauwazylam zalazki gwiazdorzenia co ty sama moglas przeoczyc i skoro tak mowisz to zobaczysz bd ci zatruwac dupe jak tylko zauwaze niepokojace objawy :p. Czy nie widzisz ip tej osoby i je zablokowac(nie mam bloga nie wiem jakie opcje sa dostepne) lub nie mozesz napisac do google/bloggera z taka prosba? Mysle ze to moze byc swiatelko w tunelu. A jak nie to po prostu przeczekac i sie nie przejmowac, mysle ze za pare miechow sie znudzi jak zobaczy ze komenty i tak nie przechodza. I bedziesz mogla wylaczyc cenzure :p. Blogerow niefajnych sa coraz wiecej bo albo z normalnych 'ludzkich' staja sie burzujami (Anwen,BHC,Alina Rose,Kosmetyczna Hedonistka itd.) albo wypieraja ich ci blogerzy widma i mysle ze podejmujesz sluszna decyzje odnosnie spotkan,a z tymi najlepszymi zawsze mozna przeciez wziac nr i sie inaczej umawiac. I zapraszam latem do Gdanska lub ja kiedys wpadne na KrasnyYork co by cie zapoznac :D.Ja niczego nie zazdroszcze, przeciez moglabym zalozyc bloga widmo i tez cieszyc sie gratisami kto mi zabroni haha. Ja chyba jestem domyslna, bo te posty 'bez puenty,z lekkim niedopowiedzeniem' baaardzo mi sie podobaly :). Heh dla mnie 'czytaj dalej' wlasnie zaburza przejrzystosc blogow,trzeba co chwile klikac itd. I nie przechodz na wlasna domene (o ile masz takie plany :p) bo tez z przykroscia zauwazylam, ze wiekszosc blogerek po rozstaniu z koncowka blogspot.com staje sie zadufanymi paniusiami,nie wiem czy to dla nich wyzszy level czy jak... Tak konkretnie to jestem od pierwszej niedzieli dla wlosow ktora wstawilas u Anwen :p. Celebrycko dopiero pozniej,bo zakladka na szarym koncu w starym szablonie nie zachecala do klikania, to ja ci wlasnie pisalam ze fajnie by bylo jakos uwypuklic twoje przemyslenia i zmienilas szablon :) co by inni nie mysleli ze ty tylko taka glupia wulgarna,ale tez bardzo madra dziewczyna.Dla mnie zrewolucjonizowalas swoim stylem pisania te sztywna kosmetyczna blogosfere gdzie wszystkie sa takie 'delikutasne' i bron boze brudnej buteleczki nie pokaza (innych 'zyciowych' blogow nie czytuje wiec nie wiem kto jeszcze bluzga heh) i tlumaczeniem,ze kosmetyki to tak lekki temat ze mozna sobie pozwolic na dowolne opisy.A teraz zasypie cie jeszcze pytaniami,jesli sa zbyt osobiste to powiedz smialo :). Kochana jesli to nie taJemnica czym sie zajmujesz? Bo w jednym starym poscie pisalas ze nie pracujesz na etacie,masz elastyczna prace i godziwe zarobki (w to nie wnikam :p). Skonczylas jakies studia czy poprzestalas na maturze? Stawialam ze robisz robisz paznokcie,makijaze albo inne kosmetyczne bo wspominalas tez o pracy u kosmetyczki. Po ilu latach udalo ci sie zamieszkac z niemezem,czy mimo braku slubu ale dlugiego stazu ludzie nie traktuja was 'e takie bez slubu to chwilowe i gowno warte,kiedys sie rozleci',bo niestety polska mentalnosc taka jest (a ile malzenstw sie teraz rozlatuje:p). Ja zamieszkalam ze swoim prawie odrazu,bo spedzalismy kazda wolna chwile (po pracy do nocy,weekendy i jego wolne od szkoly (jest 3 lata mlodszy a ja bylam zaraz po maturze i mam to gdzies hehe) od rana do nocy) a tak normalnie to po ok. 10 miesiacach. Jego sympatyczna mama dawala nam maks pol roku, a tu jakims cudem mija 4 lata i slub w wakacje. I przekonalas mnie do zakupu keratyny :p rozumiem ze nie cackasz sie z unikaniem sls,soli czy tez wybieraniem odzywek z keratyna? O matko zabieram ci na chleb bo znowu stracisz tyyyle czasu na odpisanie mi :( spokojnie poczekam. I powaznie mam nadzieje,ze kiedys uda mi sie spotkac cie na zywo (kurde brzmi jak grozba jakas) :)

      Usuń
    3. No mam nadzieję, że przeczekam nalot i może odblokuje te komentarze. Póki co musi być jak jest.
      Z tymi spotkaniami to jest tak, że potem nazbieram kosmetyków i nie wyrabiam ze zużyciem, z drugiej strony- czasem trafi się jakaś perełka, po którą gdyby nie spotkanie, to pewnie bym nie sięgnęła. Także są plusy i minusy. Ja i tak rzadko gdzieś jeżdżę. W zeszłym roku raptem 1 spotkanie zrobiłam z koleżanką i w grudniu byłam na drugim. Myślę, że 2 razy w roku to tak akurat. Ludźmi się nacieszę, a kosmetyki zdążę zużyć.
      Nawet nad tą domeną myślałam, ale przecież jak ktoś mnie chce czytać, to ma w dupie gdzie piszę, no nie? Nie lubię zmian, siedzę tu i tak bloggera jeszcze nie całego rozgryzłam hehe :D
      Nie siedzę w ogóle w kosmetykach, moja działalność idzie bardziej w stronę elektroniki haha no i jakaś tam copywriterka malutka i tak se żyję. Nic ciekawego w sumie :D
      Na studia nie poszłam z wyboru. Wychowawczyni ze szkoły średniej stwierdziła, że wraz z takim kolegą (też się dobrze uczył i nie poszedł na studia) jesteśmy jej największą porażką wychowawczą. Hehhehe chciałabym teraz widzieć jej minę, bo ani ja ani kumpel nie narzeka :D
      Długi mamy staż, bo ponad 10 lat, a po ilu zamieszkaliśmy? Kurde nie wiem. Po 5, 6 może? Nie pamiętam. Nie zwracam uwagi co kto mówi. W rodzinie traktują nas jak stare dobre małżeństwo i nie przypominam sobie, by kiedyś było inaczej.
      Myję Alterrą teraz żeby ten efekt jednak był dłuższy, ale czasem i sls oczyszczę, żeby się włosy odświeżyły. Używałam też chwilę szamponu z solą, ale nic złego się nie stało. A odżywki, to jak leci, biorę co mi się danego dnia podoba. Chyba nawet żadnej z keratyna aktualnie nie mam na stanie :D
      Nie wiem kiedy mnie na Gdańsk wywieje, kiedyś na bank ;) Dam znać jakby coś :)

      Usuń
  5. Czytam bloga i nie mogę się naczytać,zajebiście wszystko opisujesz,nie boisz się niczego i jedziesz po całości,od dziś jestem stałym bywalcem i będe tu urzędować!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kogo tu się bać? Producentów? A co mi zrobią? Może akurat zejdą z ceny, albo udoskonalą swoje kosmetyki, kto ich tam wie ;) Ale pewnie i tak nie mam żadnego wpływu :D
      A pisze po swojemu, w dupie mam jak komuś przeszkadza i ot cała tajemnica ;)

      Usuń
  6. bardzo podoba mi się, jak piszesz :) zwłaszcza część o migrowaniu włosów :D oj vitapilu kiedyś używałam, ale u mnie szału nie było. Nie wiem, może dam mu drugą szansę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie jest dla Ciebie? Mi Jantar gówno dał, także co człowiek to opinia, ciężko stwierdzić ;) Jantar u mnie tylko przy pierwszej butli działał, potem nic. Może jak Vitapil przy pierwszej butli nie działał, to teraz zadziała? Diabli wiedzą, na dwoje babka wróżyła ;)

      Usuń
  7. O cholera, jaka różnica w długości! A jakie seksi plecy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha plecy jak plecy :D Włosy już długie, ale trza troszkę ciachnąć, żebym miała zajęcie i dalej zapuszczała :D

      Usuń
  8. I moje włosy przydałoby się trochę wyrównać, już nie pamiętam kiedy skracałam końcówki. Zestawu dopiero zaczęłam używać bo wcześniej stosowałam Jantar.
    Wydawało mi się, że ty taka chuda a tu oponka się pojawiła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłam opony na zimowe ;) Zawsze tak mam na zimę, że 2-3 kg mi przychodzi, a potem samo schodzi :)
      Ja swoje to gdzieś we wrześniu podcinałam, ale już by im się wiosenne odświeżenie przydało :)

      Usuń
    2. Wiesz co jakkolwiek to zabrzmi ale to takie budujace, ze nawet tobie zdarzaja sie takie rzeczy jak brzuszek czy boczki (ty ich akurat nie masz,tylko przyklad :p)w biodrowkach, bo zawsze wydawalas mi sie taka idealna a teraz to tak ludzko i ciesze sie ze go np nie wyretuszowalas czy nie zrezygnowalas z dodania tej wody na naglowek itp :) i po zimie niech tez zostanie na naglowku :p

      Usuń
    3. E ja tam uważam, że nie ma co retuszować, normalnie wyglądam przecież :)

      Usuń
  9. To nie zimowa opona, tylko tzw. 'trzymacze' :D Przyrost jest duuuuży jak na ten okres kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No 2 -3 kg to uważam tak zdrowo na zimę :) Urosły, urosły, ale na dniach muszę końce ciachnąć ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.