Menu

niedziela, 14 lutego 2016

Moje paznokcie- ozdoby z AliExpress kontra Lady's Nails Cosmetics

Mój pierwszy lakier do paznokci był koloru czerwonego, kolejny neonowo-żółty. Pierwszy przyjechał z kolonii letnich w Suścu, drugi z Olecka ( pozdrawiam Olecko!). Miałam z 8 lat. A potem już poszło z górki. Od zawsze lubiłam kolory i do dziś pstrokacizna jest mi bliska, czasem przesadzę, ale cóż- nikt nie jest bezbłędny ;) Nagromadziłam tego wszystkiego i może w końcu uchylę rąbek paznokciowej tajemnicy. 



Zdjęcia pochodzą z telefonu, bo nigdy nie wpadłam na to, żeby ciągać za sobą aparat. Wszystkie pazurki siedzą też na moim INSTA, więc niektórym mogą wydawać się znajome. Gdzieniegdzie ucięłam kadry, ale tylko tak umiałam posklejać foty. O ja ułomna :D Sorki.
Oblukane? No to jazda. Raz mi wyjdą, raz nie wyjdą, ale są. Raz w miesiącu nakładam żel, a potem koloruję jak mam czas.  Dzięki żelowi, nawet lakier za 3 złote siedzi mi i 2 tygodnie. Wkurwia mnie tylko, że pazury rosną mi mega szybko i mega szybko ładny kształt zamienia się w szpony, a ja nie zawsze mam czas na piłowanie. 


Moje zbiory to dwa koszyczki lakierowo- pierdołowe ( żelowe akcesoria osobno, ale to dosłownie kilka gadżetów). Dla jednych dużo, dla innych mało. Dla mnie dużo i nic nie dokupuję, chyba, że coś mnie natchnie, ale staram się nie głupieć, bo po co? Od czasu do czasu zamawiam ozdoby. A jeśli o nich mowa...


Taki zestaw dostałam na spotkaniu w Chełmie od Lady's Nails Cosmetics. Ucieszył mnie ten prezent, nie powiem, że nie. Niebieskie moro prezentuje się genialnie i to ono jest moim faworytem, świetnie wtapia się w lakier, cudo! Kółeczek jeszcze nie próbowałam. Pyłek niestety nie nadaje się na lakier. Czerwona sieczka też jest fajna. D&G to nie mój świat, nie dałabym rady z tym chodzić. Strasznie podobały mi się srebrne koniczynki i moje wkurwienie sięgnęło zenitu, kiedy okazało się, że są za twarde i z lakieru odstają. No trudno. Żel kolorowy, dokładnie czerwony leży, ale kiedyś się przyda. Moro ujęło mnie najbardziej, niby niepozorne, ale mam ochotę na inne kolory. Tak, tak neon najlepiej ;) Ceny w tym sklepie normalne- ozdoby po kilka złotych, ale...no właśnie. Jako, że znam Aliexpress, to za ozdoby płacę i tak kilka razy mniej. A trochę się tego i tamtego ma ;)


Wcale nie jakoś dużo, bo nie lubię przesady, ale co trzeba to mam i kilka słów powiem. Pod nazwą bezpośredni link, w nawiasie sklep, gdyby link do produktu nie był aktywny.
  • Tasiemki na paznokcie- nie załapały się na fotkę, ale wiecie to takie glizdy, można naklejać, można od nich odrysowywać kreski. Efekty są na fotce z białym lakierem i kolorowymi paskami. Za 10 kolorów płaciłam 70 centów. Śmiech. ( SKLEP)

  • Białe gąbki do ombre- białe trójkąciki, gęste, dobre do delikatnych przejść w kolorach. Cena za 8 sztuk 78 centów (SKLEP)

  • Pędzelek do wzorków- precyzyjny, cieniutki za 1,56$ ( SKLEP)

  • Pisak do wzorków- nie jest mega cienki, ale przydatny do małych malunków, czasem się przytka, ale wystarczy popisać po kartce, poruszać i działa. Fajny i przydatny gadżet. Malowałam nim na przykład motylki i kreski na jasno żółtych pazurkach. Cena- 1,38$. (SKLEP)

  • Stempel, zdrapka i płytki- płytki mega, głębokie i precyzyjne wzory (43 centy). Co do stemplowego zestawu (1,36$), to strasznie twarda gumka i myślałam, że się zesram robiąc nim wzory, więc koniecznie dokupcie sobie silikonową końcówkę (88 centów) ( TE SĄ MEGA). Czytałam, że wystarczy spiłować twardą gumkę i inne cuda nie dziwy, ale gówno- szkoda nerwów, kupcie silikon. ( SKLEP płytki i zestaw,SKLEP silikon)

  • Szare gąbki do ombre z rączką- taki gadżet, brałam z kuponami, więc zapłaciłam z 5 groszy. Kosztują 55 centów. Sprawdzają się przy nakładaniu brokatu, nie są tak gęste i zwarte, cieniowanie wychodzi mniej subtelne, ale przydają się. (SKLEP)

  • Karuzela z diamencikami- cena 1,12$. Mega zakup za grosze, wielokolorowych kryształków jest fchuj, nie liczyłam haha :D Ładnie lśnią, dobrze się trzymają. Polecam. (SKLEP)

  • Naklejki wodne- teraz po 34 centy za arkusz, płaciłam z 12 centów, więc warto patrzeć na promocje. Naklejki są świetne i łatwe w użyciu. Odcinamy wzorek, zdejmujemy folię, wrzucamy do wody i kiedy naklejka odklei się od papierka, naklejamy na pazurka. Po wyschnięciu wody dajemy top, czy tam lakier bezbarwny, co kto lubi, a efekt wow.(SKLEP)

  • Dżety na paznokcie- ni cholery nie mogę znaleźć linka, z którego zamawiałam, ale to była groszowa cena. Fajne urozmaicenie. O dziwo przyszły mi 2 takie woreczki, chyba nie doczytałam ile tego jest za te grosze. Także 1 pakiet puszczę w rozdaniu, bo w życiu tyle nie zużyję. 

Ufff i tyle ze mnie na dziś. Z grubsza omiotłam moje zbiory, może komuś przyda się info o ozdobach. Z lakierami to u mnie różnie, ale nie lubię przepłacać. Mam kilka lakierów powyżej 20 złotych, ale tylko dlatego, bo się w nich zakochałam. Głównie kupuję po taniości, bo jak wspomniałam, na żelu wszystko mi się trzyma. W hybrydy nie wsiąkłam, trzymam się żelu i lakierów, a Wy? 




16 komentarzy

  1. Ja do zdobień nie mam ani talentu, ani czasu, ani głowy. Z resztą teraz w niwej pracy będę mogła nosić tylko frencha, albo paznokcie pod kolor szminki (malinowoczerwone). Wszelkie ozdoby, cuda na kiju, cekiny i tym podobne -> zabronione! A szkoda :( A co do historii lakierów...mój pierwszy to był malutki lakier Miss Selene bodajże z serduszkami, albo gwiazdkami. Odpadało to to niemiłosiernie, ale duma była, bo paznokcie pomalowane! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frencza katowałam ze 3 lata non stop, ale raptem przybyło mi lakierów i co zrobić, przecież się nie zmarnują ;) I zaczęło się malowanie :)

      Usuń
  2. Wiesz gdzie w Krasnymstawie kupić produkty KTC (woda różana, olej migdałowy etc)? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamawiałam na necie, na Allegro, ale sprawdź w zielarskim na Czystej, czy tam Cichej- zawsze mi się mylą te ulicę, w każdym razie za kebabem w bramie. Jeszcze możesz spytać w tym nowym eko zieleniaku w Panoramie :)

      Usuń
  3. Paznokcie! Woda na mój młyn! Jakie fajowe te niektóre zdobienia, czuję się zaispirowana :)
    Oj tak, nie ma to jak zakupy u Chińczyka za wielką wodą :) w cenach dla ludzi. Ja mam znacznie więcej, ale akurat lakiery, to moja mania, a i tak staram się zrozsądnieć (tak, powiedz dziecku, żeby odmówiło sobie lizaka!).
    Te twarde i odstające koniczynki - przyłóż onę do ołówka/długopisu i naciskaj paluszkami (jeśli nie masz mocy imadła w paluszkach, to niech ci nieślubny ściska) aż koniczynka nabierze kurwy, znaczy się zaokrągli. U mnie na takie ozdóbki działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo dziękówka za radę z koniczyną, tak zrobię!
      Ze mnie żadna inspiracja, to ja na Tobie szybciej się inspiruję, ale dzięki :) Mi raz wyjdzie, a raz nie, ale co tam ;)

      Usuń
  4. Ozdoby do paznokcie na Aliexpress mnie rujnują :D Ilekroć coś dojrzę nowego, to myślę sobie "za taką cenę szkoda nie kupić". A potem zbiera się tego kilka pudeł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah generalnie ALi potrafi zrujnować ;) Dlatego mimo wszystko staram się zachować umiar ;)

      Usuń
  5. Dzięki za linki :) akurat chciałam kupić białe gąbki do ombre i nie wiedziałam gdzie, tasiemki też zamówię no a później utonę w tych swoich ozdobach :P

    A jeszcze mam pytanie, robiłaś kiedyś paznokcie metodą akrylową na szablonie? Szukam informacji na ten temat, jestem ciekawa czy mogłabym się sama tego nauczyć, tak na własny użytek, podobno do akrylu nie trzeba lampy mieć, mi odpowiadałaby taka opcja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie pomyślała, że wrzucę sprawdzone linki to może komuś się przyda :)
      Uczyłam się akrylu, ale wolę żel. Akryl jebie srogo jakby gaz miał za moment wybuchnąć :D To nie dla mnie. Żel nie capi i łatwiej mi na nim pracować :) Dasz radę z you tube, z żelem to ja Ci mogę pomóc, a z akrylem to nie bardzo, bo tak jak mówię raczej go zawsze unikałam ;)

      Usuń
  6. zazdroszczę , że Ci się chce tak bawić z panzokciami :) MI się nie chce i cud jeśli w oóle pomaluję sobie panzokci dwoma kolorami xDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój sposób na relaks :) 5 minut dla siebie kiedy nad niczym nie myślę oprócz tego, żeby kreska wyszła prosto, a i tak nie wychodzi haha :D

      Usuń
  7. Witam. Mam pytanie i chyba trafiłam na eksperta:) dopiero zaczynam swoją zabawę z pazurami i często na insta bądź innych portalach oglądam sposób wykonywania bajecznych cudów na paznokciach. Moje pytanie dotyczy tego czym smaruje się skórki wokół paznokcia (coś niby klej?) Np podczas robienia ombre i po zrobieniu to tak ładnie się odkleja i cacy. Proszę niech mi ktoś pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden tam ze mnie ekspert ;)
      To się jakoś tam nazywa, to jest taki specyfik bodajże silikonowy. Mogę Ci linka do Ali podesłać. Ale jak chcesz na już, to kup bazę Peel off z Miss Sporty, około 7 złotych w drogeriach. Biała buteleczka, różowe napisy. Działa tak samo, smarujesz skórki, zasycha i po pomalowaniu odrywasz. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=75544 Na pazury podobno dno, ale do skórek super :)
      Próbowałam też z klejem Wikol i też działa, ale długo schnie :)

      Usuń
    2. Dzieki wielkie za pomoc :)

      Usuń
    3. Nie ma za co :)) Ja to i tak najbardziej lubię zmywaczem potem przetrzeć, czy to normalnie na waciku, czy takim w pisaku ;) A co zostanie to odmaka w kąpieli ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.