Menu

niedziela, 21 lutego 2016

Drugie urodziny bloga

Dokładnie dziś mijają dwa lata odkąd powstał ten blog. Pierwsze urodziny zaskoczyły mnie liczbami (KLIK). Teraz jestem jeszcze bardziej w szoku, ale jak rok temu napiszę- nie liczby są najważniejsze, a ludzie i piszę to całkiem serio, a w tym roku postawię jeszcze bardziej na indywidualizm, bo blogosfera mnie wkurwia :D 

Przeróbki zdjęcia dokonała Eli Milamalim, do której zapraszam :)
Dokładnie tak wyglądam kiedy do Was piszę. Siedzę, coś wpierdalam i wymyślam. Jestem taki sobie wiejski cebulaczek i mam nierówno pod kopułą. Prawie pół miliona ludzi, bo tyle Was naszło, już wie, że u mnie jest prosto z mostu, a postaram się, żeby było nie tylko prosto z mostu, ale jeszcze do tego na łeb, na szyję, po mojemu, bez nacisków. Do czego dążę? Mam dość spotkań blogerskich, bo MUSZĘ pisać recenzje na czas. Nie mam do nikogo pretensji, bo wiadomo, że sponsorzy niczego za darmo nie dadzą i tak to wygląda. Jako że nie lubię wyścigów- w marcu odbędę ostatnie spotkanie w zacnym gronie.  Żeby nie być takim hipsterem, postaram się zorganizować coś swojego, bo nie lubię jak mi się coś narzuca. Najwyżej będzie bez sponsorów, bo kto się odważy haha :D Otrzymuję sporo maili o współpracę, większość odrzucam. Nie mam ochoty sprzedać się za szmatę za trzy dolary, ani testować odżywki do włosów...w tydzień! Tak, takie maile dostaję, więc jeśli czasami pojawia się testowanie czegokolwiek, to sto razy podkreślam, że produkt dostałam i piszę prawdę- jeśli coś jest dobre, to piszę, że jest dobre, a jak jest do dupy, to piszę, że do dupy. Tak zostanie. Ostra selekcja i sama prawda.

Na FB ponad 1500 Lubiczów. Ludzi coraz więcej, a ja serio piszę tylko dlatego, że lubię. Kiedy nie mam czasu, aż mnie coś nosi żeby popisać, niestety czasami moja doba jest za krótka. Trudno. Wolę pisać rzadziej, ale porządnie. 

Mój ulubiony wpis na blogu to historia "nawiedzonego" domu w Izbicy (KLIK). Jestem mega dumna z tego wpisu, włożyłam dużo pracy żeby dotrzeć do prawdy, właścicieli domu, materiały zbierałam tygodniami. W grudniu jedno z mediów podpieprzyło moje zdjęcia z tego wpisu i fragmenty artykułu, na szczęście wszystko się wyjaśniło i dostałam przeprosiny, podlinkowania i takie tam. Czy to już sława hehe? A wiecie co? Nie zależy mi na sławie, wierzcie lub nie, ale lubię pisać po cichu z mojego kąta, tak zupełnie zwyczajnie. 

Jak wiecie, nie lubię niczego planować, ale chciałabym pisać więcej postów życiowych, niż kosmetycznych, bo to mnie bardziej kręci. Jak będzie? To się okaże :) Chciałabym również wziąć kiedyś udział w spotkaniu blogerów lifestlowych, a nie tylko te szminki, kredki, lakiery. Ale czy ktoś mnie zechce? No nie wiem :D Nie ciągnie mnie natomiast na te wielkie blogerskie gale. Nie widzę sensu w tłuczeniu się po 300 kilometrów do większego miasta, tylko po to, żeby słuchać wykładów, połazić między blogerami. Może gdyby było bliżej, a tak to cały weekend trzeba rezerwować. To chyba nie dla mnie. Ale jak będzie? Zobaczymy, bo przecież ja niczego nie planuję. 

Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy mnie czytają. Uwielbiam czytać Wasze komentarze! Lubię wiedzieć, że ktoś docenia moje ślęczenie nad klawą. Życzę Wam szczęścia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy. Dzięki, że jesteście! 

A sobie życzę jak najwięcej czytelników, którzy czytają, bo chcą, a nie obsy, komy i jakieś robienie z siebie Blogerianki :D 

Z okazji urodzin zapraszam Was na konkurs na moim Fanpage KLIK. Buziaki-siurdaki, pozdrawiam :D 




28 komentarzy

  1. + dodatnie
    - ujemne
    dziwnie kojarzę z 'naszą' gazetą Krasnostawką, Echo jakieś czy coś, wybory prezydenckie! Ojj... burmistrzowskie... :D to Prezydenckie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma już Echa babo, zdechło sto lat temu hehe :D Pewnie dlatego, że byli mega obiektywni :D

      Usuń
    2. no, noo... zwlaszcza przed wyborami :D :D

      Usuń
  2. Ps. Tekst o nawiedzonej chałupie przeczytałam - fajowy! Kiedys o niej słyszałam, i serio wzielam do siebie :D
    Ah, gdybym organizowała spotkanie blogerów lajfsajlowych - prosiłabym! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zrób i proś, blisko mam to z buta przyde ;)

      Usuń
  3. Najlepszej kiełbasy! Najważniejsze to nie sprzedać się w tym chaosie i pozostać sobą. Każdy ma na to inny sposób.Niepowtarzalny! Kroczyć własną droga..wolność to najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak wolność to jest to co lubię, dlatego nie lubię jak muszę coś zrobić na już :)

      Usuń
  4. Powodzenia i wielu czytelników na dalsze lata pisania, poprawiaj nam Kochanie humorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. I za to Cię cenię. Za tą niewyparzoną gębę, za szczerość bez słodzenia. Mam nadzieje, że i bez spotkań kiedyś się poznamy, ale to już na priv :P. Co do wielkich gal, to ja zamierzam być chociaż na jednym, bo skąd będę wiedzieć czy to mnie kręci, czy nie jak nie zobaczę? I liczę, że tym argumentem na jedno Cię namówię - BCP. Przejdźmy to razem, a potem obsmarujemy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że do Poznania mam pół Polandii? :D
      To kurwa jak pielgrzymka dla mnie :D

      Usuń
    2. Weź "NIE PIERDOL" i się poświęć :P

      Usuń
    3. Jak mi się nawet jajek na Wielkanoc święcić nie chce :D

      Usuń
  6. No niech mnie koty zadrapią! Wcisnęło mi się.
    Sto lat świetlnych Tobie i twojemu miejscu w sieci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech nie drapią, bo długo się goi :D
      Dzięk you!

      Usuń
  7. Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy :)))
    AgA

    OdpowiedzUsuń
  8. Sto lat, Sto lat. Niech żyje, żyje nam. Sto lat, Sto lat. Niech żyje, żyje nam. Sto lat, sto lat. Niech żyje naaaaaaaaaaaam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem Ci szczerze, że ja też już mam dość tych recenzji "na czas" nie wyrabiam się z testowaniem. Napiszę te, do których się zobowiązałam i tyle. No chyba, że trafi się jakaś ciekawa indywidualna współpraca.
    A Twojemu blogowi życzę nieustającej popularności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Moni :*
      Męczące jest takie pisanie na czas, tym bardziej jak człowiek pracuje, ogarnia dom, księgowość i chuj wie co jeszcze :D Dlatego też mówię stop, odbębnię co mam odbębnić i koniec. Chociaż trochę szkoda, bo kilka fajnych dziewczyn poznałam, a i czasem jakieś perełki kosmetyczne się trafiają. Ale ja jednak nie lubię gonitwy ;)

      Usuń
  10. Noo kochana to ja Ci życzę jeszcze stu lat blogowania, miliona wiernych fanów i duużo wolnego czasu, żebyś mogła nam tu cały czas ładnie pisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czasu tak! Chcę mieć dużo czasu :) Dziękuje :)

      Usuń
  11. Jestem tu pierwszy raz, ale życzę powodzenia i wytrwałości w blogowaniu. Bardzo mi się podoba Twój bezpośredni styl i szczerość - tak rzadko teraz spotykane :) jest tu inaczej, niezwykle i dlatego zostaję na dłużej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło to słyszeć :) Zapraszam. Szykować flaszkę na brudzia? ;)

      Usuń
  12. Z okazji Drugich Urodzin Bloga Twojego
    Życzę Ci po prostu Wszystkiego Najlepszego!
    Wielu, wielu jeszcze latek Blogowania
    I zawsze dużo weny do postów pisania.
    By wszystkie wpisy Niewyparzonej Pudernicy
    Przyciągały uwagę bardziej niż facet w spódnicy.
    By były zawsze ciekawe dla Twoich czytaczy,
    By zdjęcia przyciągały uwagę nie tylko podglądaczy,
    Którzy anonimowi są i się ukrywają,
    Ale także komentatorów, co odwagę mają.
    Słowem: wszystkiego, Kobito, w blogowaniu najlepszego!
    I lat wielu kolejnych pisania owocnego!  

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.