Menu

środa, 24 lutego 2016

Czy gumki - sprężynki są dobre? Porównanie Invisibobble i no name z AliExpress

Do hitów blogosfery podchodzę z dystansem. Z dużym dystansem. A wiecie czemu? Bo połowa szmelcu to naciąganie :D Taka prawda. Grubo ponad rok temu, długowłose kobity oszalały na punkcie kawałka kabla od telefonu. Nie chodzi o żadne sado-maso, ani inne fikołki. Kabelek wlazł szturmem na ludzkie głowy, próbując wyprzeć tradycyjne gumki do włosów. Uległam i ja, bo wynalazek niedrogi, więc można wybadać temat. Używałam z pół roku i kupiłam kabelki z Ali. Oczywiście nie podróby słynnych Invisibobble, bo od podrób trzymam się z daleka, ale sprężynkowe no name. Aliowe też nuram już od pół roku, więc mam porównanie. Warto, czy nie warto- oto jest pytanie. Jeśli warto, to które lepsze, a które można wsadzić sobie w dupę? Już spieszę donieść!


Gumki mają ponoć magiczne właściwości- nie odkształcają kudłów, nie plączą włosów, kłaki się w nie nie wplątują, a skóra głowy nie cierpi, bo delikatność skurwysyństwa niweluje ciągnięcie futra. Takie tam pierdolenie. Fakt. Potwierdzam, że włosy się nie odkształcają o ile nie naciągniemy sprężyny na maksa. Po takim full naciągnięciu, lekkie wgniecenia mogą się pojawić, ale nie aż takie jak po tradycyjnej gumce, frotce czy jak to tam. Właściwie to co będę po haśle wyjaśniać. Gumki działają i już :D Zdarzyło mi się wplątać ze 2 razy sprężynę, zarówno tę z Ali, jak i Invisi, na szczęście dało się ją delikatnie wytarmosić.  Poza tym wszystko się zgadza. Ale dla mnie największą zaletą jest to, że nie muszę ich prać jak tradycyjnych włosołapaczy z materiału- umyję i wsio, a syf się nie zbiera. 


Jedyneczką oznaczyłam sprężynki Invisibobble, a 2 te z Ali, żeby się nie wymieszały. Na górze mamy nową gumkę po prawej i używaną po lewej. Ta z lewej została zregenerowana. Żeby zregenerować sprężynkę, należy wrzucić ją do bardzo gorącej wody i wraca do siebie. Dolna fotka to wynik półrocznego noszenia. Flaki. Ale woda daje im nowe życie, choć im dłużej żyją tym wolniej  i mniej się kurczą. Kupiłam je w hurtowni kosmetycznej za około 13 złotych, w plastikowym pudełeczku, były 3 sztuki. Jedna po jakichś 2 miesiącach jebła z hukiem podczas zakładania. Fryzjerze świeć nad jej duszą. 


Przejdźmy do dwójeczek, czyli sprężynki z Ali. Kupiłam je na tej aukcji- KLIK ( sklep-KLIK). Za 10 sztuk zapłaciłam...57 centów! 2 złote to śmiech na sali! Gumeczki są mniejsze, ale oczywiście możecie kupić też większe, w sklepie gdzieś tam widziałam, są niewiele droższe. Na pierwszym zdjęciu macie Aliową sprężynkę na moim zacnym palczaku. Maluchy służą tak samo dobrze, jak te Invisi. 


Po lewej macie nowe, po prawej używane Aliowe. W środku używana Invisi. Zużywają się tak samo, działają tak samo. Różnią się wielkością, ale dla mnie mała objętość to atut, bo włosy mam cienkie, więc małymi nie muszę motać milion razy. Oprócz wielkości nie ma żadnej różnicy. Z miesiąc temu w Biedrze widziałam identyczne maluchy za 10 złotych, za 3 sztuki. Chociaż nie wiem jak w dotyku te biedrońskie, bo nie kupowałam. 

No i co? Polecam i jedne i drugie, fajne są i łatwo je utrzymać w czystości. Trzymają włosy bardzo dobrze, a kiedy się rozciągną hop do wody i chuj- nowe. Ze zwykłą gumką nie wyda. W najbliższym czasie nie planuję zakupu nowych, bo mam nie lada zapas, ale jeśli kiedyś będę kupować, to wybiorę te z Ali, wielkość bardziej mi odpowiada, no i cena dla sępa genialna :) 




45 komentarzy

  1. Dla mnie porażka roku. Nie trzymają włosów, kucyk luzno zwisa, a jak mocniej ściągnę to odkształcenia są takie same jak po zwykłej frotce. Po kilku uzyciach wyrzuciłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to gówno. Masz grube włosy? Bo ja mam mysi ogonek, więc może tu jest pies pogrzebany?

      Usuń
    2. Tak - wiele zależy od grubości włosów. Jak miałam do łopatek, to Invisibobble były dla mnie niewypałem, bo mam gęste i śliskie włosy. W ogóle nie utrzymywały mi fryzur. Odkąd mam do ramion, sprawdzają się rewelacyjnie, bo ciężar mniejszy - to je bez problemu utrzymują.

      Usuń
  2. Ta, te gumki to nabijanie w butelkę. A do tego przy moich ciężkich i gęstych włosach średnio się sprawdzają bo kuc mi się obsuwa i muszę go poprawiać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kuc jak Arab z Janowa Podlaskiego- dumnie sterczy. Może dlatego, że mam cienkie włosy?

      Usuń
    2. możliwe, bo mój smętnie zwisa. Całkiem jak smutny.... ten no... no wiesz :D

      Usuń
    3. Jakby mu konar nie płonął? :D

      Usuń
  3. Też mam invidibobble, używam codziennie i jestem zachwycona :) odgniatają jedynie mokre włosy ale wiązanie mokrych włosów to zbrodnia, wiec cicho-sza! :P
    AgA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mokrych nie sprawdzałam, na suchych jestem zadowolona :)

      Usuń
  4. Jakoś nigdy mnie nie kusiły te sprężynki. Kiedyś związałam włosy gumką pożyczoną od siostry, ale nie zrobiła na mnie wrażenia, mam chyba za dużo włosów :) Ja tylko potrzebuję czegoś do związania warkocza na noc i niedawno zamówiłam z Ali takie zwykłe, cienkie gumki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ich główną zaletą jest to, że są higieniczne, łatwo je umyć, mogę wiązać nawet naolejowane włosy i się nie zasyfią ;)
      Ja wiążę włosy w koczka jak jest gorąco i zimą pod czapkę. Oprócz tego na noc. Także non stop są w użyciu :)

      Usuń
  5. u mnie się dobrze sprawdzają ;-) mam cienkie włosy i wszystko się trzyma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W koncu nasze cienkie kudły mają jakiś plus :D

      Usuń
  6. Ja tam też ich nie używałam i w niczym mi to nie ubliża;) Pudernica aj lof ju;*

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie to totalna porażka nie sprawdza się w ogóle na grubych włosach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No grubaskom mogą nie podołać :( Dlatego w poście podkreślam, że mam cienkie włosy

      Usuń
  8. Donoszę uprzejmie , że u mnie na loczkach też się świetnie sprawują!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam, lubię, używam. Fajnie trzyma włosy, ale kucyk nie sterczy a opada. Lepiej sprawdza się na koczku.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie to zależy od dnia albo maski jaką nałożę po myciu. Czasem gumka się trzyma dość dobrze a czasem zjeżdża. Też mam i małe i duże i nie widzę między nimi różnicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie, jak po jakiejś masce włosy robią się śliskie, to też istnieje możliwość zjechania, cenna uwaga :)

      Usuń
  11. A ja wlasnie sie zastanawialam na co leca te wszystkie kobitki i czym sie zachwycaja. Wiele razy widzialam po sklepach te kabelki ale jakos sie nie skusilam. Ostatnio jednak moja siostra gdzies kupila i dala jedna (a jak wiadomo darowanemu koniu... to wzielam :) ) hmmm... no wiec jedynym jej plusem jest to, ze nie wplatuje wlosow i mozna ja wyprac jak cos. Jesli jednak chodzi o odksztalcenia wlosow to przy mojej szopie (przy ktorej wszystkie fryzjerki ekstatycznie krzycza jakie piekne i mdleja) gestych wlosow calkiem sie nie sprawdza. Myk jest taki ze geste (i tym samym ciezkie ) wlosy to to nie trzyma wiec trzeba wiazac naaaaaaprawde mocno a im bardziej zwiazesz tym bardziej odksztalca. Albo masz ladny kucyk a wieczorem skocznie z wlosow albo caly dzien chodzisz jak fleja ale spisz z nieodksztalconymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdro za te gęste kłaczki :) Moje takie jak kacze piórka delikatne :D

      Usuń
  12. ja kupiłam podobne w rossmannie. chyba za 4 czy 6 zł za dwie sztuki. wyglądają nieco inaczej (ładniej, bo są półprzezroczyste, ale mają za to lekko kańciaste końce). nie mam porównania, ale same w sobie są spoko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiem które, nawet je oglądałam, ale zaraz przeliczyłam na Aliexpress i nie kupiłam :D Takie też są u chińczyków ;)

      Usuń
  13. ja jestem z nich też zadowolona, ja kupiłam sprężynkę w jakiejś drogerii i sprawowała sie okej..ale chyba teraz zmienie na inny model bo moja chyba była dla właśnie grubych mocnych włosów i była dla mnie wrecz za mocna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie i ja wolę mniejsze, bo są bardziej praktyczne przy mojej cieniźnie :)

      Usuń
  14. ja nie wiem, czy ja jestem jakaś dziwna, czy źle tego ustrojstwa używam, ale u mnie po założeniu absolutną niemożliwością jest to ściągnąć bez urwania sobie połowy włosów i łez w oczach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh to tutaj to nie wiem czemu tak się dzieje. Ja dosłownie kilka razy wplątałam sprężynkę, ale udało się zdjąć delikatnie. Rzecz miała miejsce przy plątanym koczku, to się nie dziwię ;)

      Usuń
  15. Ja nie używałam, ale jakoś chyba nie zamierzam. Jest na nie teraz trend. Ale ja się nie ugnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie ;) Ja się ugięłam, bo tanie gówno i łatwo utrzymać je w czystości ;)

      Usuń
  16. Zdecydowanie nie dla mnie! Fajny gadżet może przy cienkich włosach, ale jeśli ktoś ma ich tak dużo jak ja i są w dodatku grube i ciężkie to tylko zwykłe gumki dają im radę. Podobnie jak Ty przetestowałam kilka rodzajów i za każdym razem nie trzymają moich włosów, wyrywają mi włosy i je odkształcają. Zgodzę się co do czystości i tylko tyle :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no... grube, ciężkie włosy to czasem tylko mocna gumka utrzyma. Ale i tak zazdroszczę grubości ;)

      Usuń
  17. Wypowiedziałam się już na Facebooku, ale powtórzę jeszcze tutaj :D
    Mnie osobiście "oryginały" nie urzekły wcale. Raz, że moich włosów nie trzymają w ryzach tak jakbym tego oczekiwała ( lubię ścisk ) a po drugie no mówcie sobie co chcecie, ale ja tego dziadostwa z włosów wyplątać nie potrafię i zawsze się kończy tak samo. Fajnie wygląda to we włosach - inaczej bo inaczej, ale jak za kawałek plastiku to cena jest moim zdaniem troszkę wysoka... no i jeszcze producent obiecywał, że nie będzie odgniotów tymczasem u mnie niestety widoczne są prawie tak samo jak po normalnej gumce... no cóż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam nie będzie odgniotów- są ależ oczywiście :D Chociaż dużo mniejsze niż po gumce ( w moim przypadku). Przy mojej cieniźnie są super :) Ale fakt, że 13 złotych za 3 kawałki plastiku to przesada :D Dlatego kupiłam 10 za 2 złote ;)

      Usuń
  18. zastanawiam się jakie ja mam te gumki.. ale na pewno nie oryginalne :D ale dla kręconych włosów nie sa one jakieś super ekstraśne -.- mega sie wplatują we włosy ale przynajmniej nie odgniataja loków tak badziewnie jak zwykłe gumki :) ale zgubiłam je i nie odczuwma ich braku w sumie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak też mi się zdaje, że loki to mogą je zasysać, bo jednak kędziorki mają swoją kędziorkowość i łatwiej w nie coś wplątać :)

      Usuń
  19. Właśnie czekam na te z Alie. :D Kupilam też ostatnio 3 sztuki za 4,99zł w Rossmannie i będę robić szersze porównanie. Ja moje Invisibobble mam już 1,5 roku i dobrze żyją, choć są rozciągnięte mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wrzątek dziady i będą jak nowe, póki nie trzasną :D

      Usuń
  20. Ja jestem zachwycona, wszystko się u mnie trzyma na tip top! Mam tę mniejszą wersję, oczywiście z Ali za grosze, bo gdzież bym wydała miliony monet na jakieś sprężyny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sknerus, a wydałam ;) Ale 13 złotych to jeszcze akceptuję raz i na próbę :D Teraz jeśli będę kupować, to tylko Ali ;)

      Usuń
  21. U mnie niestety się nie spisały :/ Mam za ciężkie włosy i nie potrafią ich utrzymać. Wyginają się, wiszą i wyglądam jakby mnie Bóg opuścił :/ Fajnie, że nie wplątują się w nie włosy, ale dla mnie to za mało by pałać do nich miłością. Poza tym zabawa z wrzucaniem do wrzątku też nie jest dla mnie, zwyczajnie nie mam czasu by o tym myśleć :) Wiem, że można je kochać i nienawidzić, a ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko raz na jakiś czas wrzucam w gorącą wodę, nawet nie wrzątek, bo nie będę z nimi do kuchni latać :D Ale jak coś robię w łazience i sobie przypomnę, to wrzucam zwituch w gorącą kranówę w kubeczku :D

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.