Menu

sobota, 23 stycznia 2016

Samotność wśród ludzi

Powiedzmy, że ma na imię Tomek. Tak, Tomek to dobre imię- zwykłe, popularne i takie swojskie. Tomek czuje się samotny. Niby od dawna przebywa pośród ludzi, ale jest jakby obok. Pozornie nikt go nie dostrzega, a tłumy przechodzą obojętnie. Jednak ludzie wiedzą o jego istnieniu, skoro starają się go omijać. 

żródło-Pixabay

Po lewej niewielki skwerek, uśmiechnięte dzieci zajęte zabawą, nie zdają sobie sprawy, że Tomek jest tuż obok. Rodzice pochłonięci swoimi sprawami, zerkają jednym okiem na swoje pociechy, a drugim na smartfony. Dzień jak co dzień. Ale kiedy tylko któreś z dzieciaków oddali się od piaskownicy, czujne oko rodzica odrywa się od wirtualnego świata i nie pozwala się kierować latorośli w stronę Tomka. To zupełnie jakby był trędowaty, inny, jakby był kimś gorszym i skalanym. A przecież nie jest! Przecież jest częścią społeczeństwa. Częścią każdego dnia. Jest swojski i znany wszystkim. To nie jego wina, że znalazł się akurat tutaj. Jaki miał wybór? Żadnego. 

Po prawej ruchliwa ulica i ten cholerny Tomkowy chodnik. Czasem ktoś zajęty swoim telefonem wpadnie na niego. Co słyszy Tomek? Przezwiska, bluzgi...Szereg niecenzuralnych słów niesie się echem jeszcze długo. A inni? Inni przechodzą obojętnie. Mijają Tomka z obrzydzeniem. Czasem kurwiają coś pod nosem. To nie jest miłe. Ile można to znosić...

A przecież Tomek mógłby być teraz gdzieś indziej. Mógłby leżeć na pięknej łące. Najlepiej na jakiejś polanie, blisko lasu, z dala od ludzi. Mógłby prężyć się w złocistym słońcu i cieszyć się naturą. Słuchać grania świerszczy ukrytych gdzieś pod liśćmi łopianu. Wdychać te wszystkie leśne zapachy- sosny, świerki, zapach aromatycznych grzybów i leśnych kwiatów. Mógłby. Ale nie może. Znalazł się na tym cholernym chodniku pełnym nienawiści. Żadnego śpiewu ptaków, żadnych pohukiwań sowy. Nie. Tylko te pogardliwe spojrzenia...

To nie jego wina. Tak już czasami jest w życiu, że nie wszystko od nas zależy. Czasami znajdujemy się w miejscu, w którym nie chcielibyśmy być. Nie na wszystko możemy mieć wpływ...

Czas biegnie nieubłaganie. Minęła słoneczna jesień i zniknęły dzieci z placu zabaw. Pojawił się pierwszy śnieg. Najpierw nieśmiało. Pierwsze płatki śniegu wprowadziły ludzi w lepszy nastrój. Może to i lepiej? Może teraz Ci wszyscy ludzie spojrzą na Tomka milszym okiem. W końcu święta to czas, któremu towarzyszy życzliwość. Śnieg był coraz bardziej natarczywy, przybywało go z dnia na dzień i rzeczywiście ludzie już nie mijali Tomka z pogardą. Niestety...kiedy ktoś przypadkiem wszedł na Tomka - nie był szczęśliwy. Trudno. Można się przyzwyczaić. 

Wiosna. Śnieg stopniał, mróz odpuścił. Pierwsze, soczyste łodyżki roślin, zaczęły wysuwać swoje ciekawskie główki to słońca. Dzieci zaczęły wracać na plac zabaw. Rodzice na swoje ławki. Świat rozkwitł i witał wszystkich tęczą nadziei. Tomek ocknął się ze swojego letargu. Rozejrzał się wokół siebie. Niemożliwe! Nie był sam! Wokół tacy sami jak on! Wraz ze śniegiem stopniała bezsilność Tomka, spod śniegu wyszli towarzysze niedoli. Poczuł się normalnie. Wiedział, że już nigdy nie będzie czuł się samotny. Wiosna to czas przebudzenia, czas radości serca, czas, kiedy wszystko może się zmienić. Niestety, nie wszyscy ludzie to rozumieją. Teraz mijają z pogardą nie tylko Tomka, ale i jego współbraci. Ale Tomek wiedział, że jest silniejszy, że nie jest jedyny, że wszystko może się zmienić. Czyż nie znamy powiedzenia "w kupie siła" ? Czy nie łatwiej stawić nam czoła problemom, kiedy nie jesteśmy sami jak palec? 

Przedwczesna radość gubi. To nie ludzka pogarda jest najbardziej bolesna. Najbardziej bolesny jest koniec. Samochód sprzątający. Tomek zniknął z chodnika, a wraz z nim jego towarzysze, którzy wyleźli spod śniegu wiosną. 

Ten tekst był o gównie. Tomek to gówno. Zamień słowo Tomek na gówno i przeczytaj tekst jeszcze raz. 



Chciałam Wam powiedzieć jedno- jeśli ktoś lubi pisać, to nawet tekst o gównie będzie brzmiał jak poemat i właśnie tym wyróżniam się w blogosferze, gdzie coraz częściej spotkam blogerów- widmo. Blogerów *poklikaj mi*, blogerów *piszę, może mi coś zasponsorują*, blogerów *chcę złapać współpracę*, blogerów *mam bloga, bo wszyscy mają*. 

Ja mam wyjebane. Piszę, bo lubię, a kiedy wpadnie mi jakiś profit, to jest to miła niespodzianka. 
I lubię moje Szanowne Czytelniki rzecz jasna :) 

44 komentarze

  1. Wioletta! Ten tekst to majstersztyk!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. no kolejny raz mnie rozbawiłaś, do samego końca nie mogłam skumać o co ci tym razem biega :P

    OdpowiedzUsuń
  3. oo... też napisałam post o kopie! I to jest jeden z najczesciej czytanych postów. Kopa jest fajna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pudernica gadasz dobrze o gównie czy o Tomku czy innych problemach tego świata :) Ja już jakiś czas temu złapałam całkowitą obojętność na te bloggerskie dzieci, na sępy czekajace na ten głośny klik " obserwowanie", od tej mielizny intelektualnej trzeba się uwolnić, uciekać bo maź zassie nas w swe wilgotne czeluścia i spróbuje oblepić sztucznym błotem... Chilla Łap, łap chilla ! :D a pseudo bloggerki szczuj Januszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Januszek w gotowości!
      Gówno nam zrobią :D

      Usuń
    2. Szczuj Januszkiem i Grażynką :)

      Usuń
    3. A ta parka...oni już popłynęli :D

      Usuń
  5. Świetny wpis ..uwielbiam Ciebie czytać .. mądre wpisy i z jajem -to lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, czasem i post o gównie ma drugie dno ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ktoś musi na szczocie jechać, by czytać mógł ktoś ;)

      Usuń
  7. Dlaczego wprowadziłaś moderację :( niby piszesz, że hejty będą dalej publikowane, więc po co w takim razie? Troszkę tracisz wiarygodność w oczach czytelników, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ ktoś sympatyczny zaspamował mi komentarze bluzgając przy tym mnie i moich znajomych, używając nazwisk i innych danych osobowych. Trudno najwyżej stracę w oczach czytelników, ale nikt nie ma prawa pisać o osobach trzecich w taki sposób.

      Usuń
  8. To przykre, nie wiem co kieruje ludzmi zeby cos takiego robic :(. Zazdrosc, zawisc?Zawsze mozesz sprobowac za kilka miesiecy wylaczyc na jakis czas, gdy sytuacja sie uspokoi? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko zostało już powiedziane- nie mam nic do dodania :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Mistrz ! Normalnie mistrz z Ciebie, czytałam i się zastanawiałam najpierw czy to nie o jakimś niezrozumianym zboczeńcu ( w końcu Tomek koło placu zabaw) , później o bezdomnym ( zima, śnieg) na koniec myślałam o jakiejś roślince może która zgłupiała przez te zawirowania pogody i zamiast przekwitnąć to trwała cały rok czekając na swoich znajomych , którzy zakwitną wiosną ale na gówno bym nie wpadła ;D Genialne

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty nawet o gównie potrafisz napisać tak, że będzie się to czytało lepiej niż Mickiewicza ;D hahah. post genialny. Jesteś zajebista, co tu więcej pisać :) Rób to co robisz, bo robisz to po mistrzowsku :)

    PS. Jestem oczarowana nowym wyglądem bloga :) Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      W 1 klasie gimnazjum sparafrazowałam pierwszą księgę Pana Tadeusza, przerobiłam na coś o miejscowych ludziach, już nie pamiętam dokładnie. W każdym razie Mickiewicz jest spoko.

      Usuń
  12. Ale zarzuciłaś poemat! Generalnie to czytasz mi w myślach, tylko ja miałam dosłowne przemyślenia na temat gówna a zwłaszcza psiego. Stopniał śnieg i zbiera mnie na rzyganie po wyjściu, ale wiem, ty o innych odczuciach tu piszesz. Generalnie Kochana jesteś stworzona do pisania!

    Ps. Nie myśl sobie, że nie skrytykuję nowej odsłony bloga :P. Będę się czepiać wszystkiego. Dlaczego masz tak zajebisty nagłówek, a ty wyglądasz fenomenalnie? Się pytam! No i dlaczego w końcu masz czytaj dalej, bo normalnie nigdy nie mogłam ogarnąć się tutaj, czy weszłam w post,czy nie a teraz jest idealnie. Na koniec prosto z serca i uczciwie: błagam ciut większa czcionka w postach, bo dla takiej ślepoty jak ja to męki. Oczywiście to tylko prośba i jakoś dam sobie rade, ale jakbyś jednak chciała to ten...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię pisać fchuj. Chciałabym mieć więcej czasu na pisanie :)
      Małe? Marchew jedz, dobra na oczy ;) Mi się zdaje, że jest ok, jak będziesz ślepła coraz bardziej, to spróbuję ogarnąć :) A czego zajebisty nagłówek No, bo ja jestem zajebista, fotografkę mam zajebistą i koleżanka, która ogarnęła za mnie bloga, też jest zajebista ;)

      Usuń
    2. To, że jesteś zajebista to ja wiem, a wiem, bo ja tez jestem i znam się na tym. Ale generalnie luks malina :D

      Usuń
  13. jeśli ktoś lubi pisać, to nawet tekst o gównie będzie brzmiał jak poemat - mistrzowskie podsumowanie i podpisuje sie pod tym dwiema rekami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie udalo Ci sie zwiesc tylko w polowie-po kilkunastu zdaniach zaczelam ziewac i scrollowac tekst w poszukiwaniu informacji kim jest Tomek :P Bezdomnym? Niepelnosprawnym? Moze jakas mniejszosc narodowa...? No i przyznam, ze wlasciwa puenta rozwalila mnie na lopatki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna się mordowałaś, a tu co? Gówno! ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.