Menu

wtorek, 31 marca 2015

Baby są pojebane

(Zanim zaczniesz czytać, włącz sobie piosenkę, którą wrzuciłam na końcu).

Jakoś nigdy nie miałam dużo bliskich koleżanek. Nie jestem odludkiem, wiecznie obracałam się wśród tłumów, ale lubię zachować dystans. Nie lubię wpuszczać do mojego życia ludzi. Lubię jak krążą wokół, ale przez bramę mogą wejść tylko wybrani. Szczególnie tyczy się to kobiet. Kiedyś pisałam o tym, że Baby są jakieś ǝuʍızp… i ten teks jest nadal aktualny. Ale o babach można pisać i pisać, dlatego dziś napiszę.

źródło- Pixabay


niedziela, 29 marca 2015

Schodzimy z czerni, ostateczne starcie!

No cze. Melduję się. Była włosiana niedziela. A przed włosianą niedzielą, był kolorowy czwartek. Tak, tak, tak- robiłam drugie podejście do ściągnięcia czarnucha ze łba, a wczoraj przy sobocie zrobiłam "niedzielne" odżywianie. Ale może po kolei :)



środa, 25 marca 2015

Olejek Mokosh- w aromatycznych objęciach bogini

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty! Kto przeczytał to zdanie w rytm znanej melodii? Spoko, ja też ;) Wszystko budzi się do życia, ale wiosenne przesilenie też może nam dać w kość. Dlatego dziś będzie pachnący post na ukojenie nerwów.



niedziela, 22 marca 2015

Rewolucyjny peeling do skóry głowy

Właściwie to co niedzielę mam niedzielę dla włosów, a nawet (prawie) spa dla reszty, ale jakoś się zapuściłam z relacjami z tych niedziel, bo w niedziele bywam leniwcem ;)
Dzisiaj się zebrałam jakimś cudem i piszę. A co dziś namodziłam?



sobota, 21 marca 2015

Na zdrowie z Dafi

Zacznijmy dziś od Karolowego suchara...
Przychodzi woda do kwasu i mówi- umówiłbyś się ze mną? A kwas na to- w zasadzie to jestem obojętny. Możecie się śmiać, suchar taki, że dam Wam wody, żebyście mogli zapić. Ale tak bez jaj, bez wody nie ma życia. Mądre głowy mówią, że chociaż te 2,5 litra wody dziennie wypić trzeba. Trzeba, coby organizm był zdrowy, skóra, włosy i każda najmniejsza cząsteczka naszego ciała działała jak trza. Bez wody pociągniemy najwyżej kilka dni i kaput, jak chcecie się nad kimś poznęcać czy torturować, polecam delikwenta pozbawić picia- omamy i ogłupienie gwarantowane. Albo nie, nie próbujcie ;) Potem będzie na mnie...



poniedziałek, 16 marca 2015

Media. Jesteś tylko marionetką i błyszczącą monetą

Macie telewizor w chałupie? Pewnie macie, a jak nie macie to jeszcze lepiej. Ja mam dwa. Jeden na górze, a drugi na dole. Kupiłam drugi przez przypadek, poszłam do Kiepsco po pieprz ziołowy, a kupiłam telewizor kolorowy. Tak już mam. Oglądam wiadomości, programy biznesowe, prognozę pogody i czasami jakąś pierdołę typu Dzień Dobry JKM. A i ostatnio Project Runway. Właściwie to wystarczyłyby mi ze 3-4 kanały. Ale ja nie o tym. 

źródło-Pixabay


niedziela, 15 marca 2015

Zakupy? Nie, za pieniądze. Czyli kilka "nowych" łaszków.

Dawno, oj dawno nie wrzucałam moich skamowych zakupów. Nie miałam kiedy pochodzić po biedasklepach, a i jak już poszłam to gówno było. Wczoraj przez przypadek weszłam i się obkupiłam w jednym z ciuszków i dziś mam pałera coby zaprezentować moje zakupy- te z wczoraj i te, które się nazbierały.



piątek, 13 marca 2015

Nawilż się jak Jenna Jameson!

Dziś coś z cyklu- "butelka już dawno przerobiona na polarowy koc", czyli olej, który zużyłam chwilę temu, ale jakoś tak wyszło, że z recenzją nie mogłam się wstrzelić.



wtorek, 10 marca 2015

Krasne nieba! Upominki ze spotkania krasawic :)

Jestem, jestem- jakby ktoś pytał, bo kto pyta ten nie pipa. Dzisiaj przydałoby się poprzechwalać troszeczkę tymi cudownościami, które dostałam na spotkaniu blogerek (KLIK).

Spotkanie mogę zaliczyć do udanych i jest mi niezmiernie miło, że dziewczyny też są zadowolone. To było pierwsze spotkanie, które miałam okazję organizować. I tak z Weroniką podołałyśmy zadaniu ufff jak dobrze :) Pisząc do sponsorów nie ukrywałyśmy, że po raz pierwszy zajmujemy się organizacją, ale skądś to doświadczenie trzeba wziąć. Mamy już małe doświadczenie, mamy też piękne prezenty, które mam zaszczyt dziś zaprezentować.



niedziela, 8 marca 2015

Krasawice w Krasnymstawie- spotkanie krasnych blogerek :)

Dziś Dzień Kobiet. Leżałam do południa i czekałam na śniadanie do łóżka, ale tak mnie ssało, że poszłam i zrobiłam jajecznicę hehe :D Wczoraj z okazji tego zacnego święta wraz z Weroniką zorganizowałyśmy blogerskie spotkanie. 




czwartek, 5 marca 2015

Lenistwo jest cnotą!

Jestem leniem. Może nie śmierdzącym, ale leniem. Właśnie przyznaję się do tego publicznie. Nie mam z tym problemu. Ba! Ja jestem z tego dumna! Pomyślicie- jak można być dumnym z tego, że jest się pieprzonym obibokiem? Można. Ja jestem dumna. Zaraz Wam wyjaśnię dlaczego...

źródło-http://zatrzymaniwkadrze.zsp3.eu/sandra/tymbark/



poniedziałek, 2 marca 2015

Mio skincare Future Proof- jaka piękna katastrofa...

Ha! Wiem, że jesteście świnie i lubicie się czochrać, bo się wsypałyście ostatnio w komentarzach TU. Ale idąc tropem świń, a nawet tropem dzikich świń, to zastanawiałyście się co prócz czochrania ma świnia do roboty? Te świnie z wyższej półki lubią szukać trufli. Nigdy nie jadłam trufli, chyba, że czekoladowe się liczą, bo takie mój ryj zaznał. Świnie lubią też taplać się w błotku, taplają się, bo to dla nich taki balsam. Najpierw się wydrapią, a potem hopsa, hopsa na całego i już całe ujebane telepią kłapiącymi uszkami. Siedzą w błocie po dziurki w ryju i im dobrze. Świnie w błocie, ludzie w balsamie. Uwielbiam balsamy, w przeciwieństwie do loch, najbardziej lubię te pachnące owocami. Ale wpadł mi w ręce nie owocowy balsam, a właściwie masło. Przywlekłam ze spotkania i się naczytałam, że taki jest och, ach i ja pitole i w ogóle przekurwafantastyczny i...



Szablon by: Panna Vejjs.