Menu

niedziela, 27 grudnia 2015

Purc Pure Keratin z AliExpres, czyli jak uratować włosy :)

Najbardziej na świecie lubię testować to, co nieodkryte. Dzisiejsza włosiana niedziela odbyła się właściwie tydzień temu, ale postanowiłam się wstrzymać z ochami. Chciałam zobaczyć czy efekt utrzyma się choć troszkę i czy przypadkiem nie wyłysieję ;) Nie wyłysiałam i jest lepiej niż myślałam. Dziś przedstawię Wam atak keratyny za grosze :) 



Zestaw Purc Pure Keratin do prostowania włosów z AliExpress. Taaa znowu żółte zakupy. Nikogo nie namawiam, żeby potem na mnie nie było. Nie, nie boję się eksperymentów i nie zamierzam się tłumaczyć, jak ktoś chce niech kupi, a jak nie, to niech mnie nie straszy, że umrę, wyłysieję, a wątroba zrobi się niebieska. No, to koniec tematu ;) 


Zestaw kupiłam tutaj- KLIK, jeśli link się zestarzeje to macie jeszcze link do sklepu- KLIK. Sklep sprawdzony, przesyłka szła niecałe 3 tygodnie, więc szybko. Śledzenie paczki działało, więc polecam. Zestaw przyszedł zapakowany szczelnie mocną folią. Do szamponu i keratyny dostałam tez rękawiczki, krótką instrukcję i ręczniczek, miło. Ale co tam opakowanie. Lecimy dalej. 


Proszę opisy, składy, powiększcie sobie fotkę. Konsystencje obu produktów lejące, pachną słodką czekoladą. Przy prostowaniu i suszeniu powstają trochę szczypiące opary i łezka mi poszła, ale nic nie śmierdzi, ani mocno nie przeszkadza. Nie jest źle. Przy nakładaniu też lepiej nie cachać, ale jeśli choć ktoś raz czyścił kibel Domestosem, to keratynka to pikuś. Owszem ma drażniące opary, ale takie do zniesienia. 

A teraz czas na moje włosy. 




Przepraszam za łaciate kolory, ale światło nie chciało współgrać, a ja już od czerwca nie farbuję moich szczypiorów. Także olejcie kolor, patrzcie na strukturę. Generalnie nie mogę narzekać na moje włosy, ale końcówki jednak odczuły dekoloryzację oraz kąpiel rozjaśniającą. Poza tym moje końce zawsze były miotłowate, taki ich (kurwa!) urok. I właśnie te końce chciałam ujarzmić, żeby nie były takie roztrzepane. 

Podaję przepis na chińską keratynę:

  1. Umyłam włosy szamponem oczyszczającym z zestawu ( 3 razy).
  2. Wysuszyłam włosy do maksymalnej suchości.
  3. Nałożyłam keratynę z zestawu.
  4. Założyłam czepek i siedziałam tak 30 minut.
  5. Wysuszyłam włosy ciepłym nawiewem do suchości.
  6. Wyprostowałam włosy dokładnie.
  7. Nie myłam włosów 3 dni.
I już :)




Tak moje włosy wyglądały zaraz po zabiegu. Oczywiście mega proste, po dokładnym prostowaniu. Producent zaleca nagrzać prostownicę do 220-230 stopni. Moja da się rozbujać do około 200, ale też dała radę. Włosy tuż po zabiegu były troszkę sztywne i obciążone, kreatynę aż czułam pod palcami. Produktu nie kładłam przy skórze, nie chciałam przyklapu, więc machałam tak od ucha. Jednak najgorsze było przede mną- 72 godziny bez mycia, a tu na łbie taka sztywność. Jakoś dałam radę, ale aż mnie korciło, żeby umyć te kluski. Męczyło mnie też spanie w rozpuszczonych włosach. Nie wolno przez te 3 dni kłaków związywać, zakładać za ucho, no nic nie wolno robić, co mogłoby je odkształcić. Wytrwałam. 



Włosy myjemy tylko delikatnymi szamponami, żeby nie wypłukiwać keratyny. Nie jest to dla mnie problem. Moje włosy nabrały blasku, a końce są ujarzmione. Nie zależało mi na efekcie wyprostowania, bo moje włosy z natury są proste jak druty. Ale wiem, że ten zestaw daje radę i kędziorkom oraz włosom falowanym. Stężenie magicznego środka to 5%, więc całkiem nieźle. 


Zdjęcie porównawcze. Jak widać szczotkowate końce nareszcie w ryzach. Po tygodniu nic się nie wypłukało i mam nadzieję, że efekt utrzyma się chociaż 3 miesiące. Dam Wam znać. Ale z tego co czytałam- dziewczyny twierdzą, że ten zestaw daje radę nawet przez 6 miesięcy. Wspomnę jeszcze, że zestaw wystarczy mi na 3 razy. Dla mnie bomba! Za ten cud zapłaciłam uwaga...6,67$! Szok. Co prawda miałam kupony i trafiłam na promo, ale teraz widzę, że zestaw kosztuje 11,70$ co też jest dobrą ceną. A jak lubicie, możecie polować na kupony w tym sklepie, zawsze to kilka groszy w kieszeni. 


No i co? Polecam! Nic więcej nie dodam, ja jestem zachwycona ceną, efektem, wydajnością, wszystkim. 


35 komentarzy

  1. Efekt świetnie wyszedł a Ty masz piękne, naturalne sombre czy jak to nazwać - bo tych nazw powstało jak grzybów po deszczu :) Twój naturalny kolor też jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to moje sombre piękne, to bym polemizowała hehe ;) Ale nie chcę więcej farbować włosów. Powoli niech rosną i kiedyś się pozbędę tęczy, a w normalnym świetle tak tego nie widać, więc luz. Na fotkach jakoś tak wyszło kolorowo ;)

      Usuń
    2. A jak często myjesz włosy? Kusi mnie ten zestaw wypróbować już od paru miesięcy, jednak boje się krótkotrwałego efektu ze względu na to że myje włosy codziennie.. Tak je przyzwyczaiłam, że na drugi dzień po prostu są tłuste na skalpie, a na końcówkach są przesuszone dlatego nie potrafię z codziennego mycia ich zrezygnować.

      Usuń
    3. Co 2 dzień, niżej napisałam Ci więcej ;)

      Usuń
  2. Eee pitolisz? Za 6$ takie cacko? Spytam Andy'ego co o tym myśli i zamawiam! 😘 włosy - boskie! 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tera 11 dolców, ale i tak się opyla :) Ja jestem zachwycona :)

      Usuń
  3. Eee pitolisz? Za 6$ takie cacko? Spytam Andy'ego co o tym myśli i zamawiam! 😘 włosy - boskie! 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. a jak się kąpałaś to jak udało Ci się nie zmoczyć włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na wsi kąpiel tylko w soboty ;)
      A tak serio to lekko podpinałam taką dużą spinką żabką, a co się odwinęło to poprawiałam prostownicą dla świętego spokoju ;)

      Usuń
  5. Woow :D efekt ekstra :p miałam już nie robić wiecej prostowania keratynowego, ale kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz robiłam. W sumie to drugi, lata świetlne temu miałam, ale robiła mi to osoba, która pojęcia o tym nie miała i nie pamiętam, żeby coś z tego wyszło ;)

      Usuń
    2. U mnie mama robi za etatowego fryzjera w domu do takich rzeczy :D :D przyszła i moja keratynka z chin :D w niedzielę będę robić :D

      Usuń
    3. O to 3 dni wkurzania przed Tobą ;)
      Ja z Niemężem mieszkam, nie mam serca go wciągać we włosowe historie :D

      Usuń
  6. A jak często myjesz włosy? Kusi mnie ten zestaw wypróbować już od paru miesięcy, jednak boje się krótkotrwałego efektu ze względu na to że myje włosy codziennie.. Tak je przyzwyczaiłam, że na drugi dzień po prostu są tłuste na skalpie, a na końcówkach są przesuszone dlatego nie potrafię z codziennego mycia ich zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myję co 2 dzień, też mam lekki przychlast przy głowie drugiego dnia, ale czasem kucyk, czasem suchy szampon i jest ok. Końce też sianowate 2 dnia, ale po tym końce już się nie puszą :) Także jestem mega szczęśliwa.

      Usuń
  7. Odpychajace końcówki fuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.znanylekarz.pl/okulista -masz się zapisz, bo zaczynasz gwiazdorzyć :D

      Usuń
  8. Wszystkiego najwspanialszego w nowym roku! Usciski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie Marylko :*
      Pozdrawiam serdecznie i wysyłam moc najlepszych życzeń noworocznych :)

      Usuń
  9. Rzeczywiście różnica powalająca! :)
    Nie mogę też jednak oderwać oczu od Twoich oczu i rzęs :D Coś pięknego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję CI bardzo :)
      Na rzęsy polecam Long 4 Lashes ;)

      Usuń
  10. Ciekawa jestem efektu na moich włosach, ale nie mam prostownicy i nie wyobrażam sobie spania z rozpuszczonymi włosami czy nie zakładania włosów za uszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jest, ale 3 dni da się wytrzymać. Moją prostownicę miałam oddać w świat, leży nowa od 2 lat. Dobrze, że nie oddałam, to się przydała :D Myślę, że Twoje włosy byłyby jeszcze piękniejsze o ile się da, bo i tak są cudne :)

      Usuń
  11. Włosy ładne i fajnie wyprostowane. A jakie macie prostownice? Ja waham się nad Panasonic, bo taką ma siostra. Używałyście, dobra jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie znam na prostownicach, może dziewczyny coś doradzą. Mam taką- http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=19015 kupiłam wieki temu, jeszcze jak w salonie pracowałam i leżała w szafie nieużywana :)

      Usuń
  12. A ja ostatnio kupiłam lakierki termoaktywne <3 :) i super się sprawują.
    http://aliholik.pl/lakier-hybrydowy-termoaktywny-z-aliexpress/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że hybrydy, bo już bym kupiła, ale hybryd nie używam ;)

      Usuń
  13. A czy ten zestaw zuzylas do cna? Chodzi mi o to czy wystarcza na jeden zabieg czy moze na dwa :) efekt jest swietny, namowilas mnie i na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dwa. Użyłam mniejsze pół. Resztę odstąpiłam koleżance, bo nie wiem ile to można po otwarciu trzymać. Koleżanka też kupiła, więc na lato podzielimy się jej zestawem :) Kupuj na spółkę, bo nie wiem ile to może stać. Znalazłam gdzieś info, że 3 miesiące od otwarcia, a gdzie indziej, że 6 miesięcy i już sama nie wiem. :)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.