Menu

poniedziałek, 9 listopada 2015

Emocje, energia i nutka seksu

Słodkie owoce i drzewny akcent, a może mocna słodycz z domieszką szaleństwa? Może jednak wolicie ostro i z przytupem? O gustach się nie dyskutuje. Każdy ma ten "swój" zapach, który do niego pasuje. A co jeśli do zapachu dorzucimy feromony? A może wolicie dodać odrobinę nanosrebra? Wszyscy lubimy ładnie pachnieć, a perfumy to podkreślenie całości. Kropka nad i. Idealne dopełnienie dla ciuszków, makijażu, dodatków. Bez perfum czegoś nam brakuje... Żeby niczego Wam nie brakowało- dziś pachnący post! 

źródło-Cobest

Tyle Wam już pisałam o glinkach od Cobest, a przecież do testów dostałam też perfumy! I pachnię się nimi już od sierpnia! Hurrrra- w końcu nie śmierdzę obornikiem ;) Pachnię się nimi i pachnę wybornie! No dobra myję się też regularnie, już nie ściemniajmy, przecież każdy się w soboty myje , no nie? A tak serio to chcę Wam przedstawić perfumki od Cobestu. Zacznę od wrzucenia kilku podstawowych informacji, bo wiecie, że nie lubię przepisywać. Klikajcie i powiększajcie z tego wszyscy, bowiem na miniaturce nie wszystko oczy widzą.

źródło-Cobest

W kilku słowach- mamy w ofercie zapachy damskie i męskie. Dodatkowo wszystkie perfumy dzielą się na klasyczne, z feromonami, z nanozłotem i z nanosrebrem. Do wyboru do koloru. Wszystkie zapachy są wysoko zaperfumowane, jest to aż 22%. Są to perfumy, a nie wody perfumowane, czy toaletowe. Trzeba na to zwrócić uwagę, bo sama nacięłam się nie raz na coś, co miało być perfumami, a okazywało się, że zaperfumowienie było tak niskie, że nie były to perfumy. Tutaj mamy do czynienia z prawdziwymi perfumami! Czyli w praktyce- zapach jest trwalszy i intensywniejszy. No i oto chodzi! Miłą niespodzianką są ceny! Akurat od minionego weekendu , możecie kupić perfumy w niższych cenach niż dotychczas. Wrzucę Wam cennik, bo wydaje mi się to bardzo istotne :)

żródło-Cobest
Czyli podsumowując- prawdziwe perfumy, z francuskich komponentów na naszej ziemi, tej ziemi. Ceny przystępne. Ale co jest najważniejsze? Zapachy oczywiście! Bo opisy w sklepie opisami, ale pewnie chcecie wiedzieć co ja o nich myślę? 



U góry 6 zapachów damskich, poniżej 2 męskie. Otrzymałam takie fajne perfumetki, które sprawdzają się także w trasie. Do torebki idealne. I zdradzę Wam sekret- być może wkrótce także będziecie mogli kupić takie małe wersje, poinformuję Was kiedy będzie taka możliwość. A teraz dopuszczam do głosu mój nos. Lecimy po kolei.

Zapachy kobiece


Stella- pierwsze co czuję to piżmo. Perfumy intensywne, raczej cięższe. Sprawdzą się w chłodniejsze dni lub na wyjście wieczorem. Kwaskowata pomarańcza ładnie przebija się dodając lekkości. Bardzo wyrazisty zapach. Nazwałabym je- Wieczorne tango. Dlaczego? Bo taki zapach rozsiewa za sobą kobieta zdecydowana, świadoma siebie. 

Kaoru- granat i piwonia, słowa klucze. Rześki aromat zapadający w pamięć. Piwonia nadaje subtelności, przez takie wprowadzenie zamętu perfumy nie są nudne. Genialny zapach na lato i szalone przygody. W tle majaczy ambra, która dodaje charakteru. Moja nazwa- Intensywna przygoda. Dla kobiet tryskających humorem i energią. Przyznam- moje ulubione :)

Annabelle- leciutki powiew jaśminowych kwiatów z mocną energią drzewa sandałowego i szczyptą pomarańczy. Pięknym uwieńczeniem jest nutka wanilii, która okala całość. Charakterystyczny zapach, ale nie mdły. Piękny miks kilku żywiołów, które stopniowo uwalniają się w ciągu dnia , podany na kwiatowej paterze. Moja nazwa- 4 żywioły. Dla kobiet odważnych i nietuzinkowych. Doskonały zarówno na wielkie wyjścia jak i do pracy. 

Giorgiana- świeża cytryna intensywnie zamieszana w nuty mięty, dodaje nam energii. Drzewo cedrowe i jaśmin dają idealne dopełnienie. Zdecydowanie najświeższy zapach w ofercie. Lekki, wakacyjny. Dla kobiet energetycznych, ruchliwych. Nazwałabym je- Wybuch radości. Takie są te perfumy- uśmiech sam wchodzi na naszą buzię. 

Asami- zapach drzewny, a jednak lekki. Piękny zapach ambry złamany świeżością cytryny i maliny. Lekkie muśnięcie kwiatową nutą, nadaje całości szlachetny zapach. Dla kobiet dominujących i temperamentnych, bardzo seksowny. Idealny na randkę i kiedy chcemy dodać sobie pewności. Nazwałabym je- Zmysłowy szał

Josephine- perfumy kwaśno- kwieciste. Jednocześnie wyczuwam świeżość cytryny i pomarańczy z mocnym uderzeniem jaśminu i goździkowego kwiecia. Całość podkreślona zmysłową ambrą i odrobiną rabarbaru. Zapach uniwersalny, na każdą okazję. Dla osób lubiących intensywne życie i radosne chwile. Moja nazwa- Poranny wieczór, bo zapach to dwie sprzeczności- kwaśna słodycz i słodka kwaśność. Mój drugi faworyt. 

Zapachy męskie

Umberto- świeży powiew gorzkiej pomarańczy i leśnych porostów. Drewno różane i piżmo dodają charakteru i doskonale podkreślają rześkość. Dla facetów męskich, uwodzicielskich i energicznych. Nazwałabym je - Stalowy rycerz, bo mają w sobie jednocześnie moc, ale i szczyptę rycerskiego romantyzmu. Żadna kobieta się nie oprze. 

Masashi-  drzewny zapach wysuwa się na prowadzenie. Imbir i pieprz intrygują i zwracają uwagę, Czuję szałwię i zamszowe aromaty. Ambra nie pozostaje w tyle- zdecydowanie elegancja i mocne uderzenie dla luksusowego faceta. Idealny na wieczór lub na cały dzień- jeśli facet ma ochotę kogoś uwieść. Moja nazwa- Urok elegancji. 

Wow! Udało mi się rozszyfrować aromatyczną łamigłówkę. Nie było łatwo, bo pisanie o zapachach, to stąpanie po kruchym lodzie. Ciężko oddać to, co nos wyczuje, ale mam nadzieję, że mi się to udało.  Podsumowując- perfumy są trwałe, zapach towarzyszy nam cały dzień. Nie mam tu żadnych minusów. A jeśli chodzi o aromaty- kwestia indywidualna, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Perfumy polecam serdecznie.

A dla tych którzy chcą zrobić sobie prezent, zapraszam na KONKURS.


Zagrajcie o flakonik dowolnych perfum z feromonami ze sklepu Cobest. Dodatkowo do zgarnięcia 3 atrakcyjne kupony rabatowe do sklepu.  Konkurs jest przeznaczony dla Wszystkich czytelników- nie ważne czy mnie obserwujecie, czy tylko cichutko czytacie- u mnie każdy Czytelnik jest ważny i równy! 
Oczywiście fajnie jeśli macie mnie w obserwowanych, ale nie jest to warunek konieczny. Fajnie też jeśli lubicie mnie KLIK i Cobest KLIK na Facebooku. Ale najważniejsze!

Wystarczy, że odpowiecie na pytanie- Który z zapachów perfum w https://sklep.cobest.pl/ uważasz za najbardziej "jesienny" i dlaczego?

Na odpowiedzi czekamy od dziś do 23.11.2015 r.
Organizatorem jestem ja, natomiast sponsorem Cobest.
Wybór  zwycięzców odbędzie się w ciągu 5 dni od zakończenia rozdania
Wyniki zostaną ogłoszone na fan page'u oraz na  blogu .
Wysyłka odbywa się na terenie Polski.

Powodzenia :) Aha i na moim FB do zgarnięcia 2 flakonik, ale wygrać możecie raz ;)TUTAJ KONKURS FB


38 komentarzy

  1. Mój wybór na najbardziej jesienny perfum jest prosty: UMBERTO- gorzka pomarańcza i leśne porosty! Las najbardziej pachnie jesienią, za pomarańcze w tym czasie trochę mniej se cenią. Jesienią sezon pomarańczowy się zaczyna, dlatego Umberto jesień mi przypomina. Jesień to również las pachnący i kolorowy, tak jak Umberto przyprawiający o zawrót głowy. Leśne porosty, to przede wszystkim mech, a facet bez perfum- to jakiś śmiech. Tak mi się Umberto najbardziej z jesienią skojarzyło, perfumy Cobest wygrać mi się zamarzyło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asami! Nic tak bardzo nie kojarzy mi się z jesienną porą, jak maliny, a właściwie sok z nich, z dodatkiem cytryny. Pyszny, rozgrzewający napój na długie, jesienne wieczory, polecam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie Asami. Dlaczego? Bo jesień to czas, kiedy potrzebujemy ciepła w chłodne, deszczowe wieczory. Siadamy przy kominku, popijając rozgrzewającą, gorącą herbatę z sokiem z malin i cytryną, otulamy się drzewnymi, korzennymi zapachami i zatapiamy się w marzeniach...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście anabelle. Jaśmin - zupach kojarzący się z początkiem lata w połączeniu z pomarancza - nieodłącznym symbolem długich zimowych wieczorów. To zapach idealny na jesień, która jest pomiędzy, która jest szarobura i smutna. Energia drzewa sandałowego pozwoli nam zwalczyć jesienna chandre, a wanilia odpłynac w rozkoszy w te długie smutne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie najbardziej jesienny jest zapach Stella. Dlaczego? Bo ma pomarańczowy kolor (tak przynajmniej mówi ich opis), a pomarańcz to kolor spadających liści. No i oczywiście pomarańczy, które na jesień są zawsze w marketach w promocji :) Z resztą perfumki te w nucie głowy mają sycylijską pomarańczę, więc to już całkowicie jesienne szaleństwo :) A poza tym to uwielbiam zapach, który był inspiracją do powstania tych perfum :) Nie jest to letnio delikatny aromat, więc na jesienne chłody sprawdzi się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie dzielę zapachów na pory roku, tak samo jak kolorów lakierów czy cieni do powiek- we wszystkich przypadkach noszę to na co mam ochotę niezależnie od pory roku :)
    Ale skoro mam już jakieś perfumy wybrać to najbardziej jesiennym zapachem jest według mnie Stella. Znam te nuty zapachowe a w połączeniu dają one mocny, wyraźny i ciężki zapach odpowiedni na tą porę roku

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście z jesienią skojarzyłam zapach Annabelle. Szczególny opis tego zapachu postawił mi przed oczyma kończące się lato. Jaśminowe białe kwiaty stojące na stole, wypełniające swą wonią wnętrze mego pokoju. Widoczny z okna urokliwy widok spadających żółto- brązowych liści z drzew i skórka pomarańczy susząca się na rozgrzanym kaloryferze, a w fotelu ja- z kubkiem gorącej czekolady... Zapach kusi subtelną i uwodzicielską nazwą, którą chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. PURE CRYSTAL STELLA Z FEROMONAMI - najlepszy na depresje, smutki, zmory i inne jesienne upiory! Dzięki niemu jesień nie będzie już szara i smutna a ty nie będziesz już więcej czuć się niekochana - dzięki niemu poczujesz się pewna siebie i przez mężczyzn pożądana ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem najbardziej jesiennym zapachem jest Gold Crystal Umberto Classic. Już sama nazwa, przywołująca barwę, kojarzy nam się z pięknym złotem polskiej jesieni. Nuty zapachowe to między innymi gorzka pomarańcza oraz bergamotka. Jesień kojarzy mi się z zapachem deszczu, liści i drzew, ale również z zapachem pomarańczy. To ta pora roku, w której chętnie sięgam po przeróżne grzańce, zarówno z piwa jak i z wina, a ich nieodłącznym elementem jest właśnie pomarańcza. Z kolei bergamotka posiada właściwości antydepresyjne, a jak wiadomo jesień sprzyja zmęczeniu i melancholii.
    Piękny zapach z pewnością poprawiłby nastrój każdemu, nawet w najbardziej deszczowe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za najbardziej jesienny uważam perfum Pure Crystal Kaoru z feromonami. Zapach ten może przetrwać chłodnie jesienne dni i cały czas towarzyszy mi w czasie długich wieczorów przy kominku. Oprócz otulenia się szalem, otulam się zapachem. Perfum ten został stworzony specjalnie z myślą o prawdziwych uwodzicielkach, przyciąga swoją zmysłowością. W nucie pobrzmiewa orzeźwiająca cytryna. Perfum zamknięty został w niezwykłym flakoniku. Nowoczesna, okrągła butelka, przywodzi na myśl piękno i doskonałość kamienia szlachetnego. Jestem w nim zakochana... Zapach jest tak przepiękny. Dzięki niemu czuje się niczym stuprocentowa kobieta. Wyzwala we mnie poukrywane głęboko namiętności. Jest mocny, elegancki, moim zdaniem idealnie pasu jena jesień do prawdziwej kobiety sukcesu . Jest stworzony dla dziewczyny, która wie, czego chce. Jest pewna siebie, zna swoją wartość.
    Jak mam go na sobie czuję się, jak bym była milionem dolarów. Dzięki temu "złotemu eliksirowi" czuje się bardzo zmysłowo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Stella. A dlaczego. Kiedy lato znika, znikają też zapachy, kwiatów, drzew, zaczyna robić się smutno. Myślę, że zawarta w nutach bazy wanilia osłodziłaby jesienne chłodne wieczory. A pomarańcza, no cóż, komu ona nie kojarzy się z przełomem jesieni i zimy. Herbatka z pomarańczą to coś co rozgrzewa, a Stella może również przypadkiem rozgrzać mężczyznę, który jest tuż obok.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie najbardziej jesienny jest Josephine. Pewnie dla tego, że często jesienią odwiedzam Grecję w której jest to czas gdy drzewa cytrusowe zakwitają rozsiewając obficie świeży i wypełniający zmysły zapach pomarańczy i cytryn, które uwierzcie w żadnym sklepie nie pachną tak świeżo i soczyście jak te wprost z drzewa. Dodatkowo nutka goździku kojarzy mi się z jesiennymi długimi wieczorami z kubkiem grzanego wina wypełnionym aromatycznymi przyprawami m.in. goździkiem właśnie. Zapach tak jak pora roku jest pełen sprzeczności i kontrowersji. I dokładnie jak jesień tworzy pełne zaskoczenia mieszanki, które mistrzowską ręką skomponowane choć z elementów totalnie do siebie nie pasujących tworzą połączenie idealne. I tak jak w jesienny dzień zza deszczowych chmur niespodziewanie wychyla się słoneczko tak właśnie w tym zapachu z kwaśnej nuty ni stąd ni zowąd wyłania się idealnie wtopiona w zapach nutka słodyczy.

    kasia2006222@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak jesień to Pure Crystal Stella Classic. Pierwsze skojarzenie z jesienią? Pomarańcze. Pomarańcze z goździkami czy bez, w przetworach czy też na surowo. Wszędzie pomarańcze ! A jeśli ktoś powie w jesienny dzień 'Pomarańcza Sycylijska' to pozostaje popłynąć myślami do ciepłej Sycylji. Do tego wyczuwam coś słodkiego, coś co uwielbiam. Wanilia, zapach słodyczy uwalniający w naszym ciele stadko endorfin, które już ze mną pozostaną bo wanilia trzyma się mnie jak ciepły pachnący słodyczą sweterek. No i całość oczywiście spaja piżmo, lekko złagodzone nutkami jaśminu i róży. To jest właśnie idealne połączenie zapachów zamknięte we flakoniku, połączenie zapachów które powinny towarzyszyć non stop osobie tak uwielbiającej pomarańcze jak ja :)
    P.S. Nic tak nie rozgrzeje jak nutka orientu, i to na własnym ciele :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja jako przedstawiciel przeciwnego obozu, który uwielbia jesienną woń perfum żony, uważam że na jesień potrzeba zapachu, który otula jak ciepły sweter, czy też koc. Zapach będący aromatycznym odpowiednikiem trzymanego w rękach kubka z grzańcem. Jak żona pachnie jesienią w ten sposób to nawet siedząc obok niej robi mi się ciepło i jesiennie przyjemnie.
    Przeglądając natomiast ofertę sklepu, myślę że najbliżej tego wyobrażenia jest Pure Crystal Asami. Zawiera w sobie takie przyjemnie leniwe składniki jak malina, kwiat cytryny i miód, choć jak widzę jest on podkręcony również cytryną, więc zapach jest zapewne jednocześnie jesienny oraz energetyzujący. Niestety albo stety, jedynym sposobem na sprawdzenie, czy zapach jest tym czego oczekujemy, czy nie, jest sprawdzenie go na własnej skórze, lub w tym przypadku, na skórze żony. Zatem reasumując, święta się zbliżają, czas prezentów więc nieskromnie polecam się, bo chętnie chciałbym zrobić przyjemny, jesienno-zimowy upominek mojej ukochanej drugiej połówce :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę że Josephine....Jesień to pora o wielu obliczach...jak kobieta.Może być ciepła,słoneczna,energetyczna..niemal jak lato.Może tętnić życiem,pobudzać nas do działania ,nastrajać pozytywnie każdą chwila...Ale jest też jesień nostalgiczna,przymglona i zadumana.Taka sprawia,że pogrążamy się w zadumie,zwalniamy tempo i częściej przystajemy nad drobiazgami codzienności.No i ta ponura,szara i przygnębiająca odsłona...Pełna deszczu,chłodu,depresji.Taka,która wydobywa z nas najmniej lubiane i pożądane cechy,krążąca szarą chmurą rezygnacji.Z taką wielobarwną jesienią kojarzą mi się te perfumy: z jednej strony świeże,energetyczne i lekkie - z drugiej ...kobiece,kwiatowe,ciepłe.A przecież przeciwieństwa lubią się przyciągać i dopełniają się wzajemnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesień to piękna pora roku,
    Złota, pachnąca ma wiele uroku.
    Jest jak uwodzicielska, dostojna kobieta,
    Która chce zostać, a nie uciekać...

    Taki też powinien być zapach,
    Przyciągający, trwały o wielu smakach.
    Moją uwagę przyciągnął Pure Krystal Asami,
    Dokładnie ten z feromonami!

    Zapach ten jest intensywnie jesienny,
    I przez to aktualnie, bardzo dla mnie cenny.
    Prawdziwa jesienna herbata jest z malinami,
    Doprawiona przy tym miodem i pomarańczami.

    Kojarzy się z ciepłem i spotkaniami,
    Właśnie tymi jesiennymi wieczorami.
    Zapach otula całe ciało,
    A to powoduje, że mężczyźnie wciąż mało...

    Niezwykle uwodzicielski i zmysłowy,
    Daje do myślenia każdemu człowiekowi.
    Myślę, że jesienią każdy powinien go mieć,
    Bo cóż innego w tym przypadku chcieć!" :)

    Co prawda nie mam bloga, ani nic z tych rzeczy, więc nie pozostaje mi nic innego jak ewentualnie zostawić emaila: ewelinka94@buziaczek.pl ;) Polajkowałam też Twój profil na Facebooku i Cobest :) Moje imiona to Ewelina Adrianna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dla mnie najlepsze na jesień będą Pure Crystal Kaoru Classic. Z jesienią i zimą zawsze kojarzą mi się cytrusy :) Od zwykłych grapefruitów które jem na tony po świąteczne pomarańcze szpikowane goździkami które ozdabiają mój dom w czasie Świąt i roztaczają nieziemską woń. Kocham ten cytrusowy czas bo kiedy jest mi już niewyobrażalnie źle z powodu pogody wcinam i wącham cytrusy i wyobrażam sobie dalekie egzotyczne ciepłe kraje gdzie rosną :) Dlatego Pure Crystal Kaoru Classic. :)

    Pozdrawiam.
    skalska.ola@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Stella-bo do tanga jesieni liście tańczą smutno...
    a Stella pachnie dzisiaj,ale też i jutro....

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomarańcza, wanilia, piżmo... to coś co kojarzy mi się z kolorowym szalikiem, ciepłym długaśnym swetrem i kubkiem grzańca w ręku! Te zapachy kojarzą mi się w piękną, złotą polską jesienią. Jeśli do szalika i swetra dodam nutę Stelli, to grzańca na pewno nie będę piła w domu z książką na kolanach, tylko w doborowym towarzystwie na długiej leśnej wycieczce z wirującymi w powietrzu jesiennymi liśćmi!


    ciepło pozdrawiam i podaję swój adres, ponieważ mam problem z zalogowaniem się :)
    justyna.m@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. UMBERTO - fajny zapach z nutka owocow.
    podaje adres mail ponieważ jest problem z logowaniem
    agulka291@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Najbardziej jesienny jest zapach Annabelle. Dzięki temu że w swojej kompozycji zawiera pomarańczę, nasiona marchwi i kardamon najbardziej kojarzy mi się z jesienią. Pomarańcza i marchew to kolory jesieni, cudownych spadających liści, które zaścielają chodniki w parkach i lasach <3 kwintesencja romantyczności
    podaję adres email ponieważ jest problem z logowaniem
    adabrowa99@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem najbardziej jesiennym perfum jest PURE CRYSTAL ANNABELLE CLASSIC. Zapach ten oparty jest na nucie zapachowej zawierającej woń drzewa, sandałowca. To właśnie bardzo kojarzy się z jesienią. Drzewa w szczególności przypominają o tej porze roku. Pociągająca nuta drzewna w tym zapachu z pewnością nasunie na myśl jesienną porę.

    Adres email: mupetko_pll@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Szarość,widzę szarość. Nawet czerń byłaby przyjemniejsza. Słońca brak, zieleni brak, energii brak. Jak sobie radzić z jesienną słotą i melancholią? To proste! Trzeba otaczać się odpowiednimi przedmiotami i zapachami. Takimi jak PURE CRYSTAL JOSEPHINE Z FEROMONAMI. Dlaczego akurat ten zapach? Ponieważ zawiera bergamotkę,a ta działa na nasze emocje. Posiada bowiem właściwości, które wpływają na układ limbiczny,czyli miejsce w mózgu odpowiedzialne za świat naszych przeżyć. Wystarczy więc użyć odpowiednich perfum i jesienny stres odpływa..
    Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  24. Ps mój mail olivii@tlen.pl Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  25. hmm...mój wybór zdecydowanie pada na Pure Crystal Asami (z feromonami) ze względu na obecne w nich jesienne nuty zapachowe- czyli nuty MIODU,CYTRYNY I NEROLI- KWIATU POMARAŃCZY. Cóż tak kojarzy się z jesienną herbatką pod kocem, z dobrą książka jak nie te trzy piękne, kobiece wonie? Zapach tych perfum przenosi w złoto-rudawy park zasypiający w ostatnich promieniach jesiennego słońca. Jest ciepły i kobiecy, na tę chłodną porę roku- idealny. Opisałabym go jako herbaciany, otulający i dojrzały :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mówisz i masz, obserwuję i polajkowałam wszystko w koło :) a teraz odpowiedź na pytanie konkursowe:

    Iście jesienny zapach według mnie znajduje się w Pure Crystal Stella, orientalne nuty zawsze przywołują jesienne wieczory, bo wtedy marzy się o gorących dniach, spa i masażach :) taki leniuszkowy nastrój ;)

    m.osuchowska85@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Jesień...dla niektórych czas zimna i nostalgii...szaro buro i ponuro.A dla mnie...jesień to czas kuszenia i uwodzenia;)Aby Miś Puchatek nie popadł ze znudzenia w sen zimowy...chodziła bym ubrana tylko w Pure Crystal Asami z feromonami :)To jesienny rozbudzacz...miodek,cytrynka.kwiat neroli...Mój Puchatek się przy nich nawącha mnie do woli;)Ten zapach pobudza,odświeża działa zmysłowo i uziemiająco...ja ubrana w niego na mego Miśka działam uwodząco!!Z takim zapachem jesień nie musi być szara i nudna...;P

    eszymkow@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Jesień kojarzy mi się z pomarańcza tak jak perfumy STELLA ponieważ tak jak pomarańcza mają intensywny i wyrazisty zapach. Mój chłopak uwielbia gdy ich używam ponieważ tak jak on to mówi ze działam na niego uwodzicielsko.

    natalia.nowak2000@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Jesień kojarzy mi się z pomarańcza tak jak perfumy STELLA ponieważ tak jak pomarańcza mają intensywny i wyrazisty zapach. Mój chłopak uwielbia gdy ich używam ponieważ tak jak on to mówi ze działam na niego uwodzicielsko.

    natalia.nowak2000@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Jesień kojarzy mi się z pomarańcza tak jak perfumy STELLA ponieważ tak jak pomarańcza mają intensywny i wyrazisty zapach. Mój chłopak uwielbia gdy ich używam ponieważ tak jak on to mówi ze działam na niego uwodzicielsko.

    natalia.nowak2000@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie jesienny zapach to Masashi. Jesień nieodłącznie kojarzy nam się ze zmianą kolorów liści drzew, to one odgrywają, moim zdaniem, największą rolę w kojarzeniu polskiej jesieni. A więc jesień to drzewa, a drzewa to zapach Masashi. Imbir to nutka słońca, które rozświetla kolory polskiej jesieni a pieprz to ta odrobina goryczy jaka kryje się w jesieni, że lato już za nami.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dla mnie jesień kojarzy się z perfumami UMBERTO, ponieważ mój narzeczony właśnie w jesień mi się oświadczył i pachniał właśnie UMBERTO które mu zamówiłam na urodziny , specjalnie sobie je zamawia bo wie jak kusząco na mnie działają. Są sexi .

    OdpowiedzUsuń
  33. Stawiam na Stellę :) piżmo i pomarańcza to iście jesienne połączenie! Kobieta pachnąca takim duetem jest jak polska jesień - urokliwa, piękna, wyrazista, nieco kapryśna ale przede wszystkim zaskakująca! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Niczego bardziej w jesienne dni mi nie potrzeba jak zewsząd płynącego pobudzenia i energii! Nie wiem, jak to się dzieje, ale już po chwili od kontaktu mojej skóry z kosmetykami i zapachami orzeźwiających cytrusów i intrygujących egzotycznych owoców, odczuwam spokój i radość, przypływ sił i pozytywnych emocji, choć jednocześnie przynoszą mi one odprężenie, no a do tego fantastycznie dbają o moje zmysły, ciało czy włosy! Poza tym w chłodne, często ponure jesienne dni, te tropikalne zapachy przywołują wspomnienia najpiękniejszych w moim życiu wakacji na słonecznej i bogatej w egzotykę wyspie Teneryfie, zaś owoce cytrusowe pobudzają wyobraźnię i pozwalają marzyć o kolejnych tropikalnych wyprawach..., dlatego też nie ma u mnie jesieni bez kosmetyków i perfum pełnych cytrusowych aromatów, takich, jak w Pure Crystal Kaoru !

    OdpowiedzUsuń
  35. Za najbardziej jesienne uznaję perfumy Pure Crystal Kaoru z nanozłotem. Może zapach nie jest typowo jesieny, ale z całą pewnością jest to zapach, który pomoże przetrwać ponurą jesień. Perfumy te poprawiają samopoczucie, a w okresie jesiennym wszystkie rzeczy, które mogę wpłynąć na nas pozytywnie są na wagę złota. No właśnie, a propos złota... Perfumy Pure Crystal Kaoru zawierają nanozłoto, które pomaga uzyskać na naszej skórze efekt roświetlenia, blasku. To również bardzo przydatna funkcja w czasie jesieni, kiedy nasza skóra potrzebuje wsparcia. Jednak głównym powodem, dla którego perfumy Pure Crystal Kaoru z nanozłotem uznaję za jesienne, jest zawarcie w nich mocnego aromatu japońskiego cytrusa yuzu. Cytrusy w trakcie jesieni, do tego cytrusy japońskie, prosto z "Kraju Kwitnącej Wiśni"? Co może być lepszym pocieszeniem w jesienne dni, motywacją do przetrwania tego czasu, zapowiedzią zbliżającej się wiosny i budzenia się do życia...?

    OdpowiedzUsuń
  36. Kobieta jest jak kwiat ,
    I rozkwita z biegiem lat.
    Jest piękna, delikatna i wabiąca,
    Swojego ukochanego do szału doprowadzająca.
    Zapach perfum to odzwierciedlenie osobowości,
    To wizytówka temperamentu i kobiecych wartości.
    Jestem czasem kocicą,
    niekiedy twardzielką - silną lwicą.
    Ale w serduchu wrażliwość wzrasta,
    romantyzmowi nigdy nie mówię basta.
    Delikatność zmysłowości dodaje,
    moja skromna osóbka bardziej pewniejszą siebie się staje.
    Romantyzm mnie kusi i intryguje,
    subtelnością ukochanego imponuję.
    Nie przesadzam z perfumami,
    i uwielbiam się czuć m.ni kwiatami.
    Jaśminowe kwiaty, drzewo sandałowe, wanilia i szczypta pomarańczy
    ohh taki zapach niech we mnie tańczy.
    Coco Chanel twierdziła, że kobieta które się nie perfumuje,
    Nie ma przyszłości, dobrze nie rokuje.
    Dlatego przyznam się na koniec bez dwóch zdań,
    Iż na zapach Annabelle - ogromną chrapkę mam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój wybór pada na PURE CRYSTAL KAORU CLASSIC, gdyż jest inspirowany zapachem Versace Bright Crystal, którego miałam okazję używać i woń niemal wchłonęła głębiej niżeli tylko skóra. Zapach, który zawsze będę chciała nosić musi pobudzać moje zmysły, działać kojąco i zarazem budzić we mnie żądze. Zapach do pracy oczywiście musi być świeży i to taki mały wyjątek, kiedy ma być delikatny, niedrażniący, a jedynie poczuciem świeżości. Zapach na wieczór czy noc, na kolację czy bal ma komponować się właśnie z tą ciemnią nocy, ma wchłonąć we mnie, a mojemu partnerowi wyostrzać zmysły. Lubię czuć, że nie jestem sama, że mam na sobie coś niewidzialnego, lecz wyczuwalnego nie tylko przeze mnie. Wiatr ma za zadanie roznosić go, rozprzestrzeniać i powodować u innych uczucie łaknienia tego zapachu. Oczekuję przede wszystkim jednak, by zapach utrzymywał się długo, stał się moim znakiem rozpoznawalnym i by razem ze mną stworzył doskonałą pełnię niczym dwie połówki jabłka. Ten taki był i czuję, że jego "podobnik"rozpromieni mi aurę w jesienne słoty, przemówi przeze mnie do innych wsiąkając niewinnie w materiał w czasie zbliżenia czy przytulenia towarzysza...

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.