Menu

sobota, 10 października 2015

Myj ryj.


Co ma robić żel do mycia ryja? Myć ryj. No i nie oszpecać ryja. Szczególnie jak ktoś i tak z natury jest szpetny. No, bo po co komuś dowalać? No własnie. I oto tak, już dawno temu, dostałam żel do mycia ryja od eZebra. Dostałam i zaczęłam testować, a że żelu nie wytestuję w tydzień, to trochę mi zeszło, bo nie jestem patałachem żeby fruu recenzję na odpierdol zrobić. 



Bourjois, Odświeżająco-nawilżający żel do mycia twarzy.

W drogeriach lata po jakieś 14 zeta. Na eZebra taniej- 9,46 złotówków. Wiadomo- dla sępów jak ja, miejsce idealne :) Po co przepłacać, jak za jeden grosz można umyć 7 talerzy z Panią ze Wspólnej? No to wio. Tubka ma 150 mililitrów. Przeważnie żele maja 200, ale za to ten żel jest wydajny, więc jeden chuj. Kolory opakowania ładne, burżuazja prawie jak torebka od Szanela (byle nie podróba :D ). Napisy, takie tam. No ja na opakowania jakoś tam nie zwracam uwagi. Użyteczność opakowania już bardziej mnie interesuje. Tubka poręczna, także git majonez Czytelniki. Zatrzask się nie urwał od dwóch miesięcy, to i się nie urwie, tuba miękka, wysyra co trza, a my widzimy ile mazi jest jeszcze w środku. 


Skład jaki jest każdy widzi. Jakoś nic nie powala, ale mnie nie wypryszczyło, znaczy, że przemiału z noworodków lam w środku nie ma. Żel ma piękny zapach. Przynajmniej dla mnie. Takie świeże ogórki- bardzo lubię takie aromaty. Przy upałach, które już niestety za nami, zapaszek był idealny. Dodatkowo żel faktycznie działał odświeżająco. Możliwe, że to świeży zapach robił robotę i mnie psychicznie tak ustawiał, że skoro pachnie świeżo to i odświeża. No matter. Konsystencja gałgana gęsta, zwarta i gotowa do działania. Wystarczy odrobina i ryj umyty. Pieni się bardzo delikatnie, tworząc taką kremową piankę. Przy zmywaniu sprawia wrażenie jakby zmywało się silikon. Taki śliski się robi, więc parę razy wodą gębę trzeba omieść, ale nie widzę w tym nic złego- zmyjemy więcej syfu. Próbowałam nawet zmyć makijaż- zmywa. Chociaż ja to zrobiłam raz, bo makijaż to ja jednak na sucho micelem łoję. Tak z ciekawości potraktowałam mejkap. W oczy nie szczypie, to dla mnie plus. Gęby nie wysusza.

No i co tam jeszcze robi? No myje. Żadnych nadzwyczajnych zdolności nie odkryłam, ale i producent nie ściemnia, że po tygodniu gęba zrobi się jak u jakiejś Moniki Bellucci czy innej Bullock. Odświeża, myje, krzywdy nie robi. Mi jeszcze trochę zostało, więc wydajność jest spoko.  Można wypróbować. Próbował już ktoś?




10 komentarzy

  1. Ja tam ryja myć żelem nie lubię, ale burżujek mnie zaciekawił po tej recenzji, choć micel tej firmy był do dupy nie podobny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja micel bardzo lubiłam :D Teraz jadę na Garnierze, bo większy, ale długo używałam tego od Burżuja :)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o Bourjois, to ja raczej w drugą stronę - brudzę "ryj" tapetą z tej firmy :D A za oczyszczanie na razie odpowiada La Roche Posay. Tego jeszcze nie miałam, ale pewnie kiedyś się skuszę, bo no cóż...podoba mi się opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha no ładne, takie turkusowe :) I pachnie fajnie, czyści co trzeba. Na kolana mnie nie powalił, ale jest spoko :)

      Usuń
  3. ja nie, ale jak myje ryj to chętnie go sprawdzę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to sprawdź i napisz jak się u Ciebie sprawdził :)

      Usuń
  4. Przyjemnie i zabawnie się czytało :D. Może się skuszę na ten produkt. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć, czytać ;)
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  5. Ja już od dłuższego czasu używam żelu z Biedronki, bardzo mi odpowiada i cenowo też jest super. Z Bourjois miałam tylko płyn do demakijażu ten w fioletowej butelce, dobry jest, ale cena 14zł to za dużo według mnie, tańsze micele też dają radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się na większego Garniera przerzuciłam w micelach. A żelu z biedry nie miałam, zużyję zapasy to kupię :)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.