Menu

wtorek, 1 września 2015

Gównoburza- nie chce mi się czytać Twojego bloga


Idzie sobie Pani Jesień,
 Za pazuchą flaszkę niesie.
 Flaszka jej się rozjebała, 
Że aż rzewnie zapłakała.

 Łzy jej ciekną, deszczem sika,
 Taka z niej przebrzydła pipa. 
Ale jesień ma też plusy-
Powracają już gimbusy
I te dzieci z podstawówki,
Na sprawdziany i kartkówki.

Luz się zrobi w internecie,
Poczytamy więc o świecie,
Nacieszymy oko nasze,
Czymś co nie jest takie straszne
Jak makijaż siedmiolatki
I podboje jej gromadki.

Ja nie lubię czytać w necie 
Jak ktoś straszną chujnię plecie.
Powiem dzisiaj co mnie wkurza,
Niech szaleje gównoburza!



Tak, tak- czuję gównoburzę w kościach :) Lato się kończy, chociaż w pokoju nadal mam 40 stopni. W polityce bez zmian- obrzucają się łajnem, że aż miło, bo Duda nie podał ręki Premierzycy. Nikt nie pomyślał, że on to przez kulturę zrobił? Albo raczej nie zrobił. Nie podał, bo był PO PISS. Szczał zwyczajnie za rogiem, to jak miał rękę jej potem podać? No jak? Lada dzień temperatura w dół, trzeba szukać biletu do Hiszpanii. Skończy się sikanie na dworze, bo by PISiorek zamarzł. Ale jak jest chłodniej to i posty jakieś mądrzejsze i internet jakby czystszy od chujni. Bo nie ma nic gorszego niż posty bez sensu. Co mnie wkurwia? Czego nie czytam? Pierdolamento nie czytam, bezbarwnych wywodów nie czytam, nudy nie czytam, bo nie. Pewnie mnie tu zaraz ktoś będzie chciał zeżreć, spoko- mną się nie najesz- 50 kilogramów to chuj nie obiad. 

Ostatnio widzę jedno hasło- back to school, chuj- hałl szkolny czy jakiś tam. DIY jakiś, ozdabianie zeszytów. Serio? To jest temat? Chyba dla Faktu. Powrót do szkoły? Fascynujące! 1 września i szkoła? Nie do wiary! Ałtfit do szkoły? Arcyciekawe! Makijaż na 1 września? Niebywałe! To jest taki temat jak epopeja o srającej krowie- oszałamiający. Idź do tej szkoły, ucz się, ubieraj jak tam chcesz i maluj jak lubisz, byleby Ci coś w głowie zostało. Chuj mnie obchodzi, czy założysz podróby Luji Witą od buticzanki i czy masz podjebkową obudowę na srajfona od Victoria Secret za 2 dolary. A miej. A wmawiaj światu, że oryginał, a chwal się na blogu, ja i tak nie przeczytam i nie skomentuję, bo to co myślę to myślę- ale nie będę Ci psuć komciów pod pościkiem. Nie wchodzę tam gdzie poziom sięga mi do kostek, nawet jak klęknę.

 Ozdabiasz zeszyty tasiemką? Incredible! Super, że pokazujesz to na swoim blogasku, nikt by się nie domyślił jak przykleić taśmę do zeszytu. Serio, szacun. Na dzielni pewnie chłopaki Ci browary kupują za takie niewiarygodne umiejętności. Wróżę świetlaną karierę. Przed wojną, kiedy byłam w szkole, każdy musiał mieć zeszyt w okładce. Każdy. Okładka z plakatu, z szarego papieru przyozdobiona według uznania. Jakieś esy- floresy, wycinanki. Taki prehistoryczny DIY, Nikt nie dostawał sraczki, każdy to robił. Nie, nie jesteś prekursorem, sorry. Tak, każdy wie jak sobie udoskonalić zeszyt. Nie, nie będę tego czytać. Tak samo jak nie będę czytać o innych wieśniackich DIYach. Jak zrobić krótkie gacie z długich spodni? Jak poprzecierać dżins? Jak nabić ćwieka? Nosz Matko Bosko Krasnoyordzko! Jak za maleńkości się wywaliłam, to mi Mama DIYa robiła w minutę. Dziura na kolanie? Łata, albo ciach nogawki i proszę- mamy szorty. Chcemy wytarty dżins- pumeks i jazda. Ćwieki? Jezuuu...pierdolut i ćwiek siedzi. Nie musicie o tym pisać. Albo piszcie, ja i tak nie poczytam. To tak jakbym czytała, że mleko jest od krowy. 

Denka po kosmetykach. Dnooo. Nudaaa. Zbieranie śmieci i upychanie po kątach. Syffff. Nudaaa. "Proszę poklikaj mi w linki, proszę, proszę, błagam, plissssss!!!!" Kurwa! Ile można? A wsadź se linki, poklikam, ale nie poklikam jak mi będzie z własnej lodówki wyjeżdżać to proszęęęęę. Prosi to się świnia. I to bez proszenia. W jednym miocie kilka prosiaków. Nie proś, nie błagaj, weź mnie nie wkurwiaj. Jak zamkniesz japę to chętnie poklikam, ale nieee. Wchodzę na bloga,na fejsa wchodzę, a tam co drugie słowo "ale poklikasz? ", "klik kochani", "klik, klik". Klik, kurwa, klik. Zasypiam, a w głowie klik, klik. Nie. Nie poklikam, za bardzo się panoszysz. 

"A patrzcie co kupiłam! O kupiłam żel i piankę do golenia. Dziś golenie pipki. A chcecie recenzunie? O i dostałam tampony, chcecie relację z aplikacji? I jeszcze kupiłam waciki- megaaaa". Tak, też kupuję waciki i tampony nawet kupuję i żele i balsamy, ale nie napierdalam postów o zakupach na litość boską. Dużo kupuję. Czasami za dużo. I co o każdym waciku mam pisać? O każdym z osobna? Wrzućże fotkę na fejsa, na insta wrzuć. Ale jak można o byle gównie pisać. Chociaż najlepsi to i o gównie potrafią napisać tak, że masz ochotę je jeszcze zjeść i podziękować za pomysł na danie z niego. Ale Ty tego nie potrafisz. Nie pisz o tym, daruj sobie. Litości. 

źródło-pixabay
Ale pierdolamento to nie tylko blogi. Nie, nie, nie! Nie musisz być blogerem, żeby pieprzyć trzy po trzy i robić aferę z byle gówna. Fejsa mają? Mają! I co tam się dzieje? Masakracja- jak to teraz mówi młodzież (kto czai teksty Szpakowskiego i grywał na ps4, wie o co chodzi). Ponieważ nie zaczyna się zdania od "więc", dopiero tutaj napiszę- więc MASAKRACJA. Najwięcej kału tam gdzie przygłupie matki. Nie każda jest przygłupia, ofc, ale niektórym to chyba mózg z łożyskiem wyssało. Zakochani- pojebani też wiodą prym w mądrościach. Nie chce mi się tych głupot przytaczać, bo nie wiem czy to śmieszne, czy straszne. Wciąż nie wierzę, że tylu głupich ludzi żyje na świecie. Nie chcę w to wierzyć. To nie może być prawda. Prawda?! 

Niektórzy ludzie mają chyba bana na Google. Już nie wpisują pytań w wyszukiwarkę, po co? Pytają na grupach. A nuż ktoś zna odpowiedź. Pytają o wszystko- jak ugotować kartofle, co im z pochwy wypadło i nawet dodają foteczkę. Pragną by ktoś za nich wyszukał informacje, żądają wyśledzenia paczki. Pytają o rzeczy dziwne, śmieszne, banalne. I dalej nie wiem skąd tyle debilizmu na świecie...

Napisz, że masz skórzaną kurtkę, albo rękawiczki obszyte naturalnym futerkiem. Amen. Kaplica. Ukamienowanie. Nie możesz. Nie wypada. Zwierzątka giną. Nie jedz też mięsa, mleko tylko dojone z soi. Mam skórzane buty i mówię to głośno. Uwielbiam je, najzajebistrze buty świata, trzy zimy i jak nowe! Tak, obdarli zwierze ze skóry, a jego wnętrzności zostały zjedzone i tak wiem jak wyglądają fermy zwierząt. Nie wszystkie są złe, a te złe niech zamyka państwo. Nic mi do tego. Mam torebkę z naturalnego futra. Tak mam i ją uwielbiam. A te wszystkie sztuczne skórki są mniej eko niż te ze zdechlizny. Takie eko skórki to miliony lat rozkładania. Nikt zabijając zwierze nie zarzyna go przez dwie doby kartką papieru. Jest jeb w łeb i tyle. 

Z tymi zwierzętami i pseudo obrońcami to w ogóle jakaś paranoja. Jestem ze wsi, potrafię udziabać kurze łeb. Nie obrzydza mnie świniobicie i lubię boczek. Przy domu zawsze kręcił się kotek i piesek. Kotki nie były pozbawiane jajek, a kocic nikt nie podwiązywał. Nikt też nie zabijał tych kotów, zawsze byli chętni na małe stworzonka. A teraz co czytam? Kota trzeba sterylizować, one nie mogą się rozmnażać, nie kupujcie pieska, tylko ze schroniska. Owszem też uważam, że warto brać zwierze ze schroniska, ale jeśli ktoś chce kupić, to jego sprawa. Jego sprawa czy chodzi w skórzanym żakiecie. Nie wpierdalajcie się w cudze poglądy. Mój kot nie ma jaj, bo jest domowym koczisem, nie chciałam żeby mi szczał po kątach. Ale jeśli komuś to nie przeszkadza, to kto dał komuś prawo negowania jego decyzji? Koty też chcą się ruchać, dajcie im żyć ;)

Nie chce mi się tego czytać.

Ale mogłabym czytać. Wszystko można opisać tak, że aż chce się blogera złotem obsypać. Czytałabym o denkach i DIYach, i nawet o powrotach do szkoły, gdyby to było ciekawe.  Niestety większość tego nie potrafi. Kalki i bezmyślność. Byle napisać posta, byle ktoś pokomciał, byle był obsik. Byle, byle, byle co! Kliki sryki, zero frajdy. Czytelnik się nudzi, bloger się poci. Ludzie oszaleli i zgłupieli i tylko mały procent ludzi wciąż jest sobą. 

Nie chce mi się tego czytać.... a chciałabym. 

73 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. O jakaś Ty religijna, kto by pomyślał ;)

      Usuń
    2. No toż :-P wódki i pacieża nie odmawiam... Chyba się liczy :-P

      Usuń
  2. O matko, nie wiem co powiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  3. A cóż Cię tak poniosło? Mocne słowo pisane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo nie ma co czytać w tych internetach, same byle co ;)

      Usuń
    2. poczekaj trochę, jak zarzucę postem to Ci się waciki wysypią :P a tak na serio same posty back to school, albo stylizacje i takie tam...

      Usuń
    3. Kupiłam dziś 3 paki wacików, czekam :D

      Usuń
  4. 'Nikt zabijając zwierze nie zarzyna go przez dwie doby kartką papieru. Jest jeb w łeb i tyle.' Tekst roku ;) rozjebalo mnie to ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie to prawdziwe :D

    OdpowiedzUsuń
  6. 'Wciąż nie wierzę, że tylu głupich ludzi żyje na świecie" amen, ja też nie dowierzam jak coś czytam :)
    Mam jedną zasadę: na głupie pytania są głupie odpowiedzi, więc przeważnie wychodzę na wredną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się zdarza, ale czasami to nawet mi się nie chce paluchami stukać, żeby komuś coś napisać, głupi i tak nie zrozumie...

      Usuń
    2. Niestety, jednak czasem człowiek musi inaczej się udusi :P

      Usuń
    3. Mnie czasem tak diabeł korci ehhhhh no staram się nie, żeby na chama nie wyjść, ale czasem lepiej być chamem niż ignorantem :D

      Usuń
    4. Haha przypomniał mi się twoj tekst coś tam "Mądry zrozumie a głupi i tak będzie się drzeć ;D". Ja nie wierzę w ten debilizm do tego stopnia, że wręcz nie wierzę że oni są naprawdę tak głupi, nieraz mam wrażenie że ludzie są po porostu świetnymi aktorami i wpasowują się celowo w ten ogłupiały świat ;D. A i uważam, że najbardziej zakochane są w sobie pary, które o tym nigdzie nie rozpowiadają, jedynie okazują uczucia sobie (i to tylko sam na sam, w domu, jak widzę parę liżącą się bo całowaniem tego nazwać nie można,obsciskującą się,siedząca w tramwaju na kolankach lub idącą za rączkę to kojarzy mi się wyłącznie z małolatami co sa razem miesiąc i nie mogą się bez siebie wysrać, a za kolejny miesiąc i tak będzie inny obiekt westchnień). I te wyznania typu mam najlepszego chlopaka na swiecie ;D - kurwa kobieto znajdz sobie mężczyznę! Słodkopierdzące wyznania na fejsach, jakby nie mogli sonie tego wprost powiedzieć, a (jak kiedyś dałaś wpis o fejsbukowych ludziach) i tak za miesiąc je skasują albo zmienią imię wybranka. I tak jak kiedyś pisałaś o 73y498753 fotkach bachorów. Recenzje podpasek i środków na przeczyszczenie. Takie rzeczy skutecznie zniechęcają mnie do posiadania facebooka, instagrama, bloga itd. Może i jestem zaściankowa, ale szczęśliwa ;D

      Usuń
    5. Jesteś normalna, a ja sram w samotności- myślę, że wszystko z nami dobrze :D

      Usuń
  7. Po raz kolejny powtórzę - uwielbiam czytać Twoje posty, piszesz tak ciekawie , że chwila moment i mam uśmiech od ucha do ucha! :D

    Odwdzięczam się za każdy komentarz i obserwację :)
    http://eye-shadoow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Na jednym z blogów widziałam komentarz "mogłabyś polecić mój blog wśród znajomych? Dopiero zaczynam a nie chce mi sie pisać bloga, skoro go nikt nie czyta". Konałam ze śmiechu godzinę. Ktoś kiedyś powiedział, że na blogowaniu się trzepie kokosy. To się młodzież wzięła za blogownie i tworzy pierdyliard tekstów o środkach, zakładkach, powrotach i miernotach. Zachwalają bubel i jarają się darmowa bluzką za 10 złoty, którą dostały od sponsora. Oczywiście klik obowiązkowy bo kolejnej bluzeczki nie będzie. I recenzję następnego topiku gwizdek trafi.
    Brawo Ci biję, owacje na stojąco 👏 👏 👏
    Uśmiałam się do oporu, czytając oczywistą rzeczywistość. 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosy...no szybciej drobne mirabelki, ale i za te mirabelki niejeden dałby się pokroić ;)
      Dziękuję Ci :)

      Usuń
  9. Za to ja Twój post przeczytałam od deski do deski :))) Like it :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długie włosy, ale ty sama na swoim blogu co chwilę wstawiasz, "poklikajcie, klik tu kli tam, bo firma ciuchowa itd... Mnie to np zniechęciło do czytania twojego bloga

      Usuń
  10. ale agresja XD

    z niektórymi punktami polemizowałabym, ale nie wiem czy jest sens ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czasem trzeba tupnąć nogą, żeby mnie mrówki z cukrem nie zjadły ;)
      Oczywiście nie ze wszystkim musisz się zgadzać- szanuję :)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadam się z Tobą, cały powrót do szkoły wychodzi z każdego praktycznie bloga i kanału yt. Nawet starsze już dziewczyny, co dawno skończyły chodzić do szkoły i studia pokończyły, masowo produkują notki i filmy o tym temacie. Sama się czuję znudzona tym "back to school". Jeszcze jednym ciekawym zjawiskiem jest moda na eko i bio, bo to takie zdrowe i naturalne, nieuczulające itp. A jak coś ma taką nalepkę "bio" lub "eko", to od razu cena frunie do góry o 100%, a czasem i więcej. Mleko w sklepie - 2 zł, mleko bio/eko - 5zł. Ludzie pogłupieli na tym punkcie, przecież u babć na ryneczku można mleko ekologiczne prosto od krowy w normalniejszej cenie dostać, tylko ono nie ma nalepki i ładnego opakowanka, przez co fotki na fejsiaczka i insta nie można wstawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami mam ochotę otworzyć kanał na YT i pokazać back to school, który by w pięty poszedł. Szkoda, że jestem marnota techniczna....nie obrobię takiego filmiku :P Nie umiem :D
      Ja mam jajko i inne miodki od prywatnej Babci, która z resztą czasem podpatruje bloga :) Jak robię szybkie zakupy to market, wiadomo, ale jak mam okazję być na mieście w godzinach dziennych to zachodzę na tzw taras i kupuję od babulek smakołyki :)

      Usuń
  13. Mocno napisane :) Ale masz racje. Ja kiedy zabieram się za czytanie blogów jakie obserwuję to większość postów z tytułami "back to school" od razu omijam, bo już mi się nie dobrze robi od czytania w koło tego samego. Skro widzisz, że jakieś 100 innych blogerek dodało dziś post pod tym tytułem z praktycznie taką samą treścią, to po jakiego grzyba jeszcze Ty będziesz o tym pisała?!
    A co do postów typu denko, no cóż, jakoś za nimi nie przepadam, raz nawet taki post zrobiłam, ale później powiedziałam, że nigdy więcej. Kiedy zbliża się koniec miesiąca, i jeszcze przez pierwszy tydzień nowego miesiąca, jest tego tyle, co teraz "Back to school"
    Ufff... Powiem Ci, że aż mi trochę ulżyło jak powiedziałam to co powiedzieć chciałam :) W sumie powiedziałabym nawet więcej, ale wolę jednak odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów, mów posłucham ;) Dla mnie to mogą być denka i schoole ale żeby to jakieś ciekawe było, czymś zachęciło do czytania, a nie na odpierdol wrzucone byle było. Wszystko można opisac ciekawe, ale nie każdy ma coś ciekawego do powiedzenia.

      Usuń
    2. Powiem Ci Kochana, że teraz kilka denek jakie widziałam na blogach, zaczynają się od zdań typu : "Ostatnio dowiedziałam się że denka to głupie posty, a osoby je prowadzące zbierają śmieci" itp.. Coś mi się wydaję, że Twój post poruszył blogosferą :)

      Usuń
    3. EEEE ja? Ja tylko mówię czego nie czytam ;) Ale jakby ktos to denko z jajem zrobił to bym przeczytala- ale chyba się nie doczekam :D

      Usuń
  14. Lubię czytać Twoje posty, ale sama nie wiesz co w tym poście napisałaś. Dokładnie, bez przemyślenia aby tylko coś napisać i żeby wszyscy lajkowali i pisali jakie to Twoje pościki są supcio i takie wyzwolone.

    Torebunie i kurteczki z futerkiem ahhh... jak masz na to wyjebane.
    Zobacz to. Jeśli faktycznie masz serce jak myślałam jednak zaryzykujesz i może stwierdzisz że futro naturalne nie jest Ci potrzebne.

    1) https://www.youtube.com/watch?v=W1HE4CSGy8Q
    2) https://www.youtube.com/watch?v=WhwllQ_J9fM

    A teraz najgorsze - śmiało. tylko nie piszcie, że nie oglądacie do końca bo jesteście zbyt wrażliwi.

    3) https://www.youtube.com/watch?v=gKvpLhJaenA&list=PL48ZmcVVfIL8orT-VPWJMP5EE36nknvWR

    Ja pierdolę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem dokładnie co napisałam i długo układałam post w głowie. Oczywiście nie musisz się ze mną zgadzać i oczywiście nie lubię jak ktoś się nad zwierzętami znęca. Obejrzałam filmy. Tak, jest to skandal, ale to skrajności. Miałam styczność z fermą i zwierzęta w niej (liski) były traktowane bardzo dobrze. Mój dziadek hodował kiedyś nutrie i też bardzo o nie dbał. Karmione, pielęgnowane, z własnym wybiegiem. Kupując coś skórzanego kupuję w miejscach sprawdzonych, markowych sklepach. Nie często robię takie zakupy,bo to jednak wydatek, ale jeśli tak to wybieram miejsca, w których pochodzenie zwierząt jest znane i nikt nie zataja skąd pochodzi skóra.

      Usuń
  15. A ja czasem wrzucam posty z moimi zakupami i co teraz?... :P
    Muszę założyć instagrama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to co- idę Cię zbić ;)
      Ale insta to załóż to Ci wybaczę ;) Zresztą u Ciebie na blogu wszystko jakies takie subtelne, że i te zakupy czytam ;) Ale nie u wszystkich posty tego typu są fajne.

      Usuń
    2. Zmienię najpierw telefon aby mieć więcej pamięci bo już żadna aplikacja nie chce mi się instalować, wtedy sobie założę instagram :)

      Usuń
    3. Ja Ci mogę telefon sprzedać jak coś ;)

      Usuń
  16. Powróciła dawna dobra Pudernico-Celebrytka! Mocny, dobry wpis jak za starych czasów. A ja głupia myślałam, że odkad zgadzasz się na współprace to już ci obiektywizmu zabrakło, na szczęście widzę jednak że dalej pozostałaś "normalna" jak kiedyś i bardzo dobrze :). 50kg? Oj zazdroszczę. To ja, co kiedyś pod postem że baby są dziwne "chwaliłam się", że schudłam 17kg, może skojarzysz :). U Ciebie może chętnie te psy i koty biorą, jednak w takich miastach jak Gdańsk taka sterylizacja jest jednak oprzydatna, bo widzę ile kotów przesiaduje pod śmietnikiem... A przechowywanie śmieci żeby na koniec miesiąca pokazać "wrześniowe denko" jest prawdziwym debilizmem, one chyba mają ogromne wille :), fotki żarcia (jakiegokolwiek) i strojów sportowych tudzież na tle siłowni bo "oh jaka jestem fit" też jest żałosne, na posty typu jak zrobić szorty szkoda słow ;D. A Ciebie pozdrawiam i życzę, byś zawsze została chociaz jedyna z normalnych blogerek bez sodówy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj żebyś wiedziała ile ja współprac w kiblu spuszczam hehe ;) Zgadzam się tylko na to co faktycznie mi się przyda, albo lubię markę, sklep. Jak mi coś pasuje to się rozpływam, jak nie to też piszę, że mi nie pasi. Moje fit fotki na insta to fotka pizzy raz na jakiś czas heheh ale raczej z radości, że wpierdalam niż z artyzmu fotografii. Mam za to własny hasztag - foodpornafter. Przewrotnie- wrzucam talerz po jedzeniu hahah :D Ale jaja, wszystko jaja, przekorna jestem. Na siłkę jestem za leniwa :D A koty to fakt, u Was masakra- byłam w Trójmieście to wszystkie się garną do człowieka. Ale myślę, że jak ktos ma swoją kicie,kicia się rozmnaża, a chętni są to no problem. A na fb ostatnio spotkałam się z nagonką, że nie ważne czy są chętni czy nie- kota trza zepsuć i już.

      Sodówy nie będzie, raczej odporna jestem :)

      Usuń
    2. I jasne, że pamiętam Twój komentarz. Widzę, że jesteś na bieżąco- dziękuję :)

      Usuń
    3. Aaaa i jeszcze niesamowicie wkurwiają mnie wszelkie rozdania na blogach, gdzie bezwzglednym warunkiem jest polubienie na fejsie, dodanie do obserwowanych lub banerki, serki, chuje muje. Czyli czytelnicy tacy jak ja są niepotrzebną kupą gówna bo nie nabijają rozgłosu tymi lajkami itd., to na rozdanie nie zasługują. Jasne jakbym była taka łasa na darmochy to bym specjalnie załozyla fejsa, bloggera itd. Ale nie o to mi tu chodzi, tylko o dyskryminacje anonimowych czytelnikow... Kiedys byly konkursy typu wylosuje odpowiedz z komentarzy czy cos, teraz nie widuje ich na zadnym blogu wszedzie lajki banerki obserwuj! Ehh ;D

      Usuń
    4. A ja jak robiłam rozdanie na blogu, to konkurs był dla wszystkich. Miałam napisane, że miło jeśli ktoś jest obserwatorem, ale warunkiem koniecznym była tylko odpowiedź na pytanie. I tak wyszło, że wygrała dziewczyna, która chyba nawet fb nie miała ;) Ale napisała ciekawie. Ostatnio akurat robiłam rozdanie na fb, ale kolejne będzie dla odmiany tutaj, więc wiesz- czaj się ;)

      Usuń
  17. Pudernico, czemu tak cisniesz na Aniamaluje? Kiedys pisalas o jej ciuchach ktore ma za darmo, teraz o jej poscie o zdobieniu zeszytow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyskoczył mi alert o użyciu nazwy mojego bloga :D Jakie ubrania mam za darmo? Przecież ja je mam z afiliacji, nie ze współpracy barterowej - normalnie na nie zarabiam ;-). Może z 5% pochodzi z prezentów, a to i tak nie proszonych :)). Osobiście wychodzę założenia, że blogów na świecie jest tyle, że każdy może czytać taki, jaki mu odpowiada, albo stworzyć lepszy ;-)).
      Uściski ;-)

      Usuń
    2. Stety lub niestety, ale właśnie przed chwilką weszłam na bloga Aniamaluje ;) Nie miałam pojęcia nawet o tym blogu, więc uspokajam- nie cisnę ;) Poza tym napisałam, że nie mam nic przeciwko klikom, linkom, współpracom o ile są opisane ciekawe. Nie lubię i nie czytam jedynie blogów, na których nachalnie są mi wciskane kliki i tp. Ale nie ma tego złego- dowiedziałam się o nwym blogu, chętnie zajrzę do Ani :) A tak z ciekawości- co to za alert? Ja też chcę :D

      Usuń
    3. Pudernico, to usługa o nazwie Monitori, z tego co wiem - dla blogerów jest za damo - polecam. :) W panelu każdorazowo widzę, gdy ktoś wspomina gdzieś mój blog, dzięki temu mogę osobiście podziękować za podlinkowanie, albo coś sprostować, co bardzo ułatwia istnienie w sieci. Polecam :).
      A co blogów i współprac - ja zaglądam tam, gdzie mogę coś ciekawego poczytać (wielki plus dla Ciebie za cięty język i ostre pióro ;-)), u mnie np. współpraca jest zawsze oznaczona i wiąże się z konkursem dla czytelników. Wolę nie dostawać paczek ze szminkami, kremami i innymi rzeczami, niż zamieniać blog w gazetkę reklamową. Nie przeszkadza mi natomiast istnienie blogów barterowych, ponieważ nie ma w tym nic złego, każdy na swoim blogu robi to, co mu się podoba, oczywiście w granicach prawa ;-).

      Usuń
    4. Dzięki Aniu za polecenie Monitori.pl Jestesmy do dyspozycji !

      Usuń
    5. Aniu i mi nie przeszkadza, że ktoś na blogu zarabia. Przeciwnie- to dobrze, że ludzie są przedsiębiorczy :) Sama też długo analizuję czy warto nawiązać współpracę, godzę się tylko na takie, które mi pasują. Jeśli kosmetyki to takie, które wiem, że mi się przydadzą, a nie jak niektórzy- biorą jak leci. Ale cóż wolnoć Tomku w swoim domku :)
      Dziękuję za polecenie Monitori :) Zaraz się zaznajomię z tematem :)

      Usuń
    6. sorki za tak późną odpowiedź, zapomniałam o tej wymianie zdań ;-) Wszystkiego dobrego!

      Usuń
  18. Po tym jak przeczytałam Twoje zdanie na temat naturalnych futer - to MNIE nie chce się czytać TWOJEGO bloga. Staram się jak najbardziej odsuwać od siebie ludzi, których wrażliwość na krzywdę bezbronnych stworzeń wynosi zero. Żegnam, życzę miłego dalszego rzucania słowami rodem z rynsztoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wrażliwość na krzywdę zwierząt nie jest zerowa. Przeciwnie. Ale nie mam nic przeciwko futrom, na które skóry pochodzą z uczciwych źródeł. To tyle. Rynsztok No cóż, każdy ma prawo do swojego zdania.

      Usuń
  19. Ja się podpisuję pod Twoimi słowami, niemal wszystkimi, ale kochana, lata świetlne to jednostka odległości, a nie czasu :D

    Denka mnie nudzą, choć czasem zerkam, czy jest może opisany jakiś fajny kosmetyk albo żeby sobie przypomnieć o istnieniu jakiegoś - zwykle tylko przeglądam pobieżnie post albo przewijam filmik.
    Zakupy - spoko, o ile są to ciekawe rzeczy, jakieś nietypowe, godne polecenia, w świetnej cenie. Ale właśnie często dziewczyny tylko wywracają torbę z rossmana do góry nogami, obfocą wszystko kalkulatorem i post gotowy.

    Ja czytam naprawdę niewiele blogów i na szczęście ich autorki są rozgarnięte i przygotowane. Tępych kuropatw bez powołania naprawdę nie umiem zdzierżyć. Ale są ludzie, którzy czytają wszystko jak leci. Ich sprawa, ale mi na to szkoda czasu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni piszą jak leci, a drudzy jak leci czytają, nic nie poradzisz ;)
      "tępe kuropatwy" hahha piękne porównanie :D
      I dzięki za poprawienie z tymi latami świetlnymi, przeoczyłam hehe :D

      Usuń
  20. Przypadkiem wlazłem do pudernicy niewyparzonej. Wygooglała mi się. Szczególnie motyw golenia pipki mnie zainteresował, ale rozwinięcia nie widzę... Przebolałem to i mimo niedosytu cały wpis przeczytałem. Wulgarna ta pudernica i jeszcze kota jajek pozbawia... Gdzie Twoja katolickość w kraju tak świętym? Bóg w niebiesiech zasiadający pewnie ze złości szluga od szluga odpala...
    Ja, jego wzorem też odpalam, by zerknąć na inne posty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moich progach, nie wycofuj się i pal z Bozią na zdrowie :D O pipkę to musisz pytać tych blogerek co to recenzują jak leci, myślę, że i na papier toaletowy się załapiesz i na opisy innych ciekawostek :D U mnie to tylko bluzgi lecą i straszne rzeczy się wyprawiają ;)

      Usuń
  21. Dobrze i dosadnie to opisałaś. Też mnie powoli zaczynają denerwować posty wyżej przez Ciebie opisane o powrotach do szkoły. W takim razie Ja również opiszę mój powrót na studia i nie wierzę, że ktoś to w ogóle przeczyta. Mało można znaleźć blogów o fajnej tematyce... Może inaczej... O tematyce, która będzie mnie interesowała ale niestety w momencie gdy przyszedł wrzesień można spotkać tematykę głównie szkolną. :-P
    Pozdrawiam serdecznie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz szkoła, w październiku będą hałle zakupów jesiennych, chyba, że Rossmann wyskoczy z promocją- to będzie atak postów o promo. W listopadzie Biedra da drugi rzut kulek led, tych światełek i będziemy czytać o tym plus Halołin. W grudniu święta, wiadomo. Styczeń postanowienia noworoczne. W lutym Walentynki, co kupić drugiej połówce i kochankom. Marzec to będzie mieszanina Wielkanocy i wiosny. Kwiecień przygotowania do majówki. Maj- majówka i grillowanie. W czerwcu łlkom holidejs.Lipiec, sezon ogórkowy i stylóweczki w bikini. Sierpień- zakończenie wakacji i tak oto powracamy do łelkom skul. :D
      Nie musisz dziękować :D
      Też jestem wybredna i mam garstkę "swoich" blogów :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.