Menu

środa, 19 sierpnia 2015

Shine like a psu jajca


Wiecie, że ja na dobrą sprawę dopiero od roku maluję paznokcie? Jaja, nie? Oczywiście kiedyś tam, przed wojną, też malowałam, a nawet świrowałam pawiana ze zdobieniami, ale potem zstąpiła na mnie jasność w postaci żelu. Po wszelkich szkoleniach żelowych przez lata nie rozstawałam się z frenczem. Raz w miesiącu żelowałam francuzy i z bańki. Z resztą na stopach nadal noszę jedynie żelowy frencz, bo uważam, że na stopach wszelkie zdobienia nie wyglądają dobrze, a klasyka zawsze pasuje. Gdzieś rok temu raptownie zaczęło mi przybywać w kolekcji lakierów i tak dziś mam ich ponad 50. Matko Bosko Krasnostasko! No i co? Leżeć nie będą! A że z czasem u mnie krucho, to nie mogę sobie pozwolić ze schnięciem w nieskończoność. Z pomocą przychodzą mi topy z funkcją wysuszaczy. Najlepszy wysuszacz jaki miałam do tej pory to ten z Color Club KLIK. Gdzieś ktoś coś komuś po coś, że ten z Sally Hansen jest dobry. To kupiłam. 



Sally Hansen, Diamond Flash Fast Dry Top Coat, Szybkoschnący top diamentowy. 13,3 ml.

Na Wizażu zmroziła mnie cena. Że co kurwa?! 45 zeta?! No tyle to bym nie dała. Nie widziałam go w moim Rossmannie, więc oczywiście poszłam myszką do eZebry. Poszłam patrzę- 14,50. Trza brać, jak gadajo, że dobry. Koleżanka odebrała mi go z siedziby Zebrowej i dostarczyła. Top siedział jeszcze w białym pudełeczku, którego próżno szukać. Flaki mi się przewracają, że wysuszacz jest w czarnej flaszce- nie widać zużycia, co mnie lekko irytuje. No ale dobra, niechaj. Wali wysuszaczem, wygląda jak wysuszacz, tu się nie ma nad czym rozwodzić. 


Nie wiem ile czasu odczekuję po nałożeniu lakieru, żeby posmarować palucha topem, nie liczę. Kończę malować drugą rękę i zaczynam smarowanie od pierwszej. Cała filozofia. Oczywiście 60 sekund schnięcia. No bez jaj. To nie Wielkanoc. W 60 sekund to nawet pird się spokojnie po pokoju nie rozejdzie, tym bardziej paznokcie Wam nie wyschną. Podsuszone pazury są po jakichś 10-15 minutach. Tworzy się pierwsza warstwa suchości, ale jak zaczniecie manewrować za mocno po świeżo malowanym, to jeszcze odciski się pojawią. Po 30 minutach już jest całkiem spoko. A po 40 minutach mamy suchość absolutną. Z tym, że już po pół godzinie jest bezpiecznie. Chyba, że po 30 minutach będziecie szorować podłogi to sorry, ale spierdoli. Producent zapewnia, że paznokcie będą Wam szajning lajk psu jajca, ale dla mnie to no... zwyczajnie maja połysk. Jest ładnie. Nie wiem czy wzmacnia pazurki, bo ja pod lakierem mam żel, więc byle gówno mi się na paznokciach minimum tydzień trzyma. 

Podsumowując- wysuszacz jest dobry, działa jak trzeba. Wysusza w przyzwoitym tempie. Ostatnio zaopatrzyłam się w stempelki i top przydaje się jeszcze bardziej. Przed odciśnięciem wzorku na świeżym lakierze wystarczy mu około 10 minut. Potem można odbijać motylki, jelonki, biedronki, kuny, łasice, borsuki, jenoty, łyski, bekasy, cietrzewie...mamy jednak obawy o dalszy los cietrzewia. Top na leciutką 5, jest całkiem ok. Brakuje mu troszkę do perfekcji, ale polubiliśmy się :)


31 komentarzy

  1. Mam i uwielbiam ten top :) Ale ej... french na stopach?! Pudernico, błagam, wszystko tylko nie french na stopach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee a czemu to? :D Ja uwielbiam frencza na stopnych pazurkach :D

      Usuń
    2. Francuski pedicure zawsze mi się kojarzył z nieobciętymi paznokciami u stóp. :) To znaczy oczywiście to absolutnie nie moja sprawa i maluj paznokcie jak tylko chcesz - wolność jest :))) ale ja tam uważam że paznokcie u stóp w jednym kolorze (np. klasyczna czerwień, burgund, róż, koral bo niebieskie i zielone to już totalnie stopy trupa) wyglądają o wiele bardziej schludnie i elegancko. :)

      Usuń
    3. O mamooo heheh :D No ja lubię :D

      Usuń
  2. A propos pazurków, zdjełam właśnie żele, i czuje się goła... Jesteś debeściara, powiem ci tylko tyle. Każdy post czytam od początku do końca i śmieje się jak nie wiem ... Uwielbiam cię kobieto ;))
    Dołączam do paczaczy ;))))
    http://whisperyourlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczaj na zdrowie, dziękuję :)
      Ja też juz tak przywykłam do żeli, że nie wyobrażam sobie je zdjąć :)

      Usuń
  3. Tego akurat nie miałam, ale wypróbuj sobie Sally Hansen Insta Dri- ten w czerwonej butelce, ja czekam max 15 minut i mogę iść spać bez obaw o odbicie się pościeli. Obecnie testuję Seche Vite i też mi się spodobał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ten też gdzies mi się przewinął jak szukałam. To jak skończę ten to kupię czerwony, dzięki :)

      Usuń
  4. Ooo lubelszczyzna? :)
    A seche vite próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak lubelszczyzna :) Krasnystaw pozdrawia :)
      Nawet wymówić nie potrafię hehhe ;) Jeszcze nie próbowałam....

      Usuń
    2. O proszę :-) To my bardzo blisko siebie mieszkamy ;-) Tzn ja w drugą stronę od Tomaszowa (Łaszczów) ale to i tak dosyć blisko :-)

      Usuń
    3. Ja pochodzę z Łęcznej :) ale teraz mnie wywiało :)
      Ezebre bardzo lubie, jeszcze nigdy mnie nie zawiedli :)
      Pozdrowionka dziewczyny ! :)

      Usuń
    4. Kinga- kojarzę, bo kiedyś w jakimś konkursie na Ciebie głosowałam ;)
      Love- toż to rzut beretem, świat jest mały :)

      Usuń
  5. Ista Dri w czerwonej butelce jest lepszy 10 minut i pazury suche ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dzięki, dzięki- zapamiętam sobie i kupię :)

      Usuń
    2. Ouuc, a mi ten insta dri nie podszedl. Na drugi dzien mam mikro pęknięcia widoczne na jasnych lakierach...

      Usuń
  6. A ja z SH lubię serum na porost paznokci ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, muszę Ci powiedzieć, źe po przeczytaniu Twoich postów to tak mi sie humor poprawia, źe od razu nabieram ochoty do życia :-)
    A tego produktu nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, mój blog powstał z chęci niesienia uśmiechu :)

      Usuń
  8. Tego nie znam, ale używam seche vite i jestem zadowolona, polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię SH. Mam utwardzacz do płytki paznokcia i jestem z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  10. Adoptuj mnie ! :D i mów mi bajki na dobranoc właśnie takim językiem, wtedy zamiast zasnąć, umrę ze śmiechu :D jak zwykle trafiony w 10! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Poshe albo Seche Vite jest super. 3 min i pazury jak beton

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też kiedyś rzadko malowałam paznokcie bo po prostu były brzydkie, nie mogłam ich w ogóle zapuścić. Teraz są eleganckie chyba po skrzypie, bo juz 4 miesiąc łykam codziennie po jednej tabletce i w ogóle się nie łamią:) polecam skrzyp + vit z bambusem, na efekty trzeba jednak poczekać 3 miechy przy systematycznym łykaniu, ale czas i tak zleci więc nic nie tracimy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje paznokcie z natury są twarde i szybko rosną, ale i tak zażelowuje, bo tak mi wygodniej :)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.