Menu

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Le Le Le- dalej nie wymówię, bo seplenię :D

Czaiłam się z tym postem dobrą chwilkę. Chciałam przeczekać gorący okres, kiedy to każda blogerka spuszczała się nad recenzją żeli z darów losu. Spotkałam się nawet z recenzjami po 2-3 dniach, brawa hehe :D Chociaż żel...no w sumie na upartego, coś tam o żelu można powiedzieć i po 3 dniach, ale ja wolę dłużej się pochlapać, zanim się wypowiem. Było milion recenzji, ale przecież wiadomo, że moja będzie inna od wszystkich, bo nie byłabym sobą. 



Pewnie od początku wiedzieliście o czym będzie mowa, przyznać się swołocze! Oczywiście i do mnie trafiła paczucha od Le Petit Marseillais. Jak piszę tę nazwę, ręka mi drży za każdym razem, wymawiam też pewnie po swojemu, mimo że Le Petit dbało o to, żebym wymawiała jak trza. No dupa. Gadam po swojemu :D Ale dzięki za chęci. To już druga paczka od Nich. W zeszłym roku testowałam pierwszy zestaw KLIK. I trzeba przyznać, że zjednali sobie klientkę.  Kupuję Le Petitowe kosmetyki. 


Paczka jak zwykle na najwyższym poziomie.  I mówię to nie bez kozery. Zawartość to 2 żele do obmywania zwłok. Gigant pomarańczowy i dużek cytrynowy. Maska na oczy- tu chyba Grey był inspiracją, choć maska miała zakrywać oczy, by poznać zapach nosem, a nie okiem. Osobiście niuchałam bez podglądania, ale i bez maski. Greyówka przyda się w samolocie. Oczywiście milion próbek, które rozdaję i karteczki z informacjami od Le. Skracam nazwę jak mogę hehe ;) Zazwyczaj opakowanie nie robi na mnie wrażenia, ale pudełka od Le lubię. Pudło z zeszłego roku służy mi do przechowywania szpargałów, tegoroczne też już zapełnione. Niby głupotka, a cieszy. Przejdźmy do produktów, bo pieprzę jak potłuczona.


Żel werbena i cytryna, 400 ml. Zapach świeży, owocowy, z werbenowym, roślinnym przełamaniem. Zaskakujący. Pobudzający, odświeżający. Doskonały na lato, dodaje rześkości. Bardzo ciekawy, podoba mi się. 


Żel pomarańcza i grejpfrut, 650 ml. Zapach również świeży, ale mniej kwaśny. Słodka pomarańcza przełamana goryczką soczystego grejpfruta. Relaksujący, otulający zapach. Aromat odpręża i skłania do odpoczynku, wylegiwania się w wannie- póki woda nie wystygnie. 

Nie mam swojego faworyta, sięgam po żele zamiennie, w zależności od nastroju. Na szczęście Le ma dużo ciekawych aromatów w asortymencie i każdy znajdzie coś dla siebie. Ja na przykład uwielbiam wersję brzoskwiniową, w różowej butelce. Cudny zapach, zużyłam już ze 3 opakowania. Wspólnym mianownikiem żeli z tej firmy jest cudowny zapach i dobra wydajność. Żele są gęste i pachną soczyście. A tak nawiasem mówiąc, to ja wiem, że producenci prześcigają się w obietnicach typu- super nawilżenie, łagodzi coś tam, nawilży pięty i plecy, pieni się jak wściekły pies i inne duperele. Ale wiecie dla mnie liczy się co innego- żel ma myć, ładnie pachnieć i być wydajny (nie za rzadki). Tyle mi wystarczy. Le spełniają moje kryteria i to w 100%, do tego flaszki są duże i ładne, a owocowe zapachy to moje klimaty. Ceny nie odstraszają, przeciwnie- zachęcają. Dlatego ja Was też zachęcam do wypróbowania ich produktów, jestem pewna, że się nie zawiedziecie :)


22 komentarze

  1. U mnie też już była recka ;-) przyjemne żele. Szkoda ze brak balsamu , one są jeszcze przyjemniejsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie lubię tych kosmetyków. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię ;) Równowaga w przyrodzie musi być :)

      Usuń
  3. Mi sie podoba pierwsza wersja, cytryna z werbena. W sam raz na poranny, orzezwiajacy prysznic

    OdpowiedzUsuń
  4. Motyla noga! Werbena i cytryna to coś dla mnie! Uwielbiam to połączenie. Muszę przy najbliższej okazji powąchać… To jakaś nowość, czy jak? Dlaczego wcześniej tego nie widziałam?
    Przy okazji: próbki od Le , które od Ciebie dostałam nadal leżą i czekają na swój wielki moment. Jakoś mi tak głupio po prostu wziąć i zużyć. A tak sobie leżą i budzą miłe wspomnienia:) Jakaś nienormalna chyba jestem z tym swoim sentymentem do takich pierdół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowość, nowość. Polecam :)
      No weź przestań, użyj bo się przeterminuje, bo jak nie to Ci doślę więcej :)

      Usuń
  5. Coś czuję, (na odległość) że te zapachy nie trafiłyby w mój gust,ale przymierzam się do kupna innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy dla fanów owocowych myjadeł, jak nie lubisz- to nie polubisz :) Ale mają i nieowocowe w ofercie, możesz popatrzeć, może znajdziesz coś dla siebie.

      Usuń
  6. Uwielbiam świeże zapachy, myślę że to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz- polecam :) Łazienka pachnie i ciałko pachnie, super są.

      Usuń
  7. Jak dla mnie, bez szału są te kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię, ale dla każdego coś innego :) Ja nie mam też wygórowanych wymagań jeśli chodzi o żele. Ma pachnieć, myć i być wydajne i już ;)

      Usuń
  8. Jakoś przegapiłam zgłoszenie do testów, ale zgadzam się całkowicie- świetnie pachną te produkty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, ja wszystko inne przegapiam :D

      Usuń
  9. Miałam kiedyś próbkę żelu od nich coś grejpfrutowego czy ki grzyb, zapach przepiękny, ale moje nogi nie polubiły się z tym bo swędziały okropnie po kąpieli, a szkoda...

    Pozdrawiam! Keira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu to szkoda, ja na szczęście mam pancerną skórę ;)

      Usuń
  10. pozazdrościć paczki ! uwielbiam ich żele pod prysznic i zawsze u mnie w łazience się znajdują!

    http://kamila-mazur.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. odzywki do wlosow tez maja swietne :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.