Menu

środa, 15 kwietnia 2015

Zdradzę Wam My Secret!

Mam dla Was sekret. Nawet dwa. Tylko mordy w kubeł, nie wygadajcie się. Ciiii...opowiem Wam bajkę, jak mój kot palił fajkę, na co obrażona maciora- pociągnęła mu z buciora. Ale sekret jest jeszcze sekretniejszy. Ten sekret potrafi niczym słońce swymi promieniami namalować tęczę, która przetaczając się po błękitnym niebie, zanurza jedno z ramion w szemrzącym jeziorze, a drugim z ramion delikatnie otula śliwkowy sad, skąpany w złocistych kroplach rosy, zmieszanych z ostatnimi deszczu łzami. Barwy mieszają się płynnie, zapraszają nas do kolorowej krainy...a zresztą skończę już pierdolić :D



Oto mój sekret, a nawet dwa. Palety cieni od My Secret Natural Beauty, które dostałam od Drogerii Natura na spotkaniu w Krasnym Yorku. 


W moje rączki trafiła wersja Party Time i Night Out. Nie będę Wam ściemniać- obie są rewelacyjne jeśli mówimy o kolorach, ich doborze oraz jakości i trwałości. Uwielbiam paletki z tej serii. Miałam już wersję z brązami, o których pisałam TU KLIK. Brązówkę mam zresztą do dziś i nadal ją uwielbiam. Teraz mam jeszcze dwie dodatkowe przyjaciółki i cieszę się niezmiernie. Paletki mają dodatkowy atut- cenę, można je wyhaczyć już od około dyszki w Naturze. 


Tylko popatrzcie jakie one piękne! Nie wiem czemu cienie po prawej na zdjęciu wyglądają na niebieskie, w rzeczywistości jest to taki fiołkowy kolor, bardziej fiolet, który tylko w błękit wpada, ale cóż aparat wie lepiej ;) Cienie nie osypują się i są mega trwałe. Nawet po całym dniu nie zbierają się w stada w załamaniu powieki. Świetnie dają sobą manipulować, rozcierać, cieniować. Jasny gwint- nie mają żadnych wad! 


Tak zachowują się na moich okach. Wersja fiulitywawa, matowa. W żadnym z cieni tej wersji nie zaznamy drobinek, ani innych pierdołek. 


A tutaj koleżanka śliwka w złocie. Przyznam, że ta wersja kolorystyczna bardziej mi się podoba. Matowy jest tylko fiolet. Dwa jasne kolorki mają połyskujące drobinki, a złoto jest zajebiście drobinkowate, a ta drobnica ma jakby większe cząsteczki. Złotko genialnie się cieniuje. Wypas jak na pastwisku!


Jakoś tak wyszło, że fiolety załapały się na fotkę z całym fejsem, ale sercem jestem przy złocinkach. Obie paletki bardzo polubiłam, ale jeśli chodzi o upodobania kolorystyczne- złota wygrywa. I chyba tyle w temacie na dziś. Napiszcie mi czy miałyście któreś z tych cieni, a może jeszcze jakieś inne wersje. Ja jestem pewna, że kiedy pojawi się jakiś nowy Secret- to będzie mój :) Nawet już widziałam, że coś nowego się czai, teraz muszę tylko zrobić sobie wycieczkę do Natury.

Acha, więcej makijaży, pazurków i innych pierdołek wrzucam na Insta, więc jakby ktoś coś to ja jestem tam, a w bocznym pasku macie namiary, albo kliknijcie TUTAJ i śledźcie każdy mój ruch, bo naginam fotkami jak potłuczona ;)

24 komentarze

  1. Też je uwielbiam, no te palety to jakiś czad:D Wiolu, super makijaże, a to złoto i śliwkę wypróbuję u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwka w złocie jest u mnie katowana ostatnio non stop, tak mi się spodobało to połączenie kolorów, że sama się sobie dziwię ;)

      Usuń
  2. super się maziasz po oczach, ja bym tak nie umiał. Te niebieskie fajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory nie moje, bo nie umiem malować się wyrazistymi barwami.
    Co do początku posta, tak mi się przypomniała inna wersja bajki o kocie:
    Opowiem wam bajkę, jak kot palił fajkę, a kocica papierosa i przypalała nim małe kocięta, bo to chora kurwa była...
    Ot, bajeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Są juz dwie najnowsze paletki w Naturze :) i obie są na prawdę świetne :) jak chcesz popatrzeć jak wyglądają, to u mnie na blogu znajdziesz recenzje i swatche :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie, tylko Naturę mi w mieście skasowali i musiałabym do Zamościa skoczyć, bo tam najbliżej ;)

      Usuń
  5. dżizys krajst, kobito, zajebiaszcze rzęsy!
    a fiolety wygrywają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama mnie granatami w dzieciństwie karmiła i teraz mam takie wystrzałowe rzęsy ;)

      Usuń
  6. Mam tą paletkę z fioletami i bardzo ją polubiłam, piękne kolory i trwałość całkiem dobra jak za te pieniądze, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz czaję się na tą nowość z neonkami, uwielbiam te Secretne paletki :)

      Usuń
  7. ooo, ta druga paletka na oczach wygląda świetnie :) Ja jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Makijaże na twoich oczach wymiatają!!! Moze mogłabyś kiedyś dać jakiś post krok po kroku z jakimś makijażem plus jakies wskazówki pd siebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dziękuję, bardzo mi miło :) Przyznam, że wyszłam z wprawy, kiedyś bardziej eksperymentowałam, teraz jakoś mi się nie chce :) Spróbuję kiedyś zrobić makijaż krok po kroku, choć nie uważam, że jestem w tym jakimś mistrzem, ale spróbować mogę- czemu nie :)

      Usuń
    2. Sprobuj, sprobuj, a nuż coś wyjdzie :-))

      Usuń
    3. Spróbuję, ale nie obiecuję, że będzie to szybko, musze mieć natchnienie ;)

      Usuń
  9. mam My Seceret cienie i powiem że to są moje ukochane bo są naprawdę ładnie napigmentowane, mi potrafią zakryc transparentną kreskę no i są tanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam inne wersje kolorystyczne, bo nie wiedzieć czemu w Naturze tych nie było, jak robiłam zakupy. Śliwka w złocie bezkonkurencyjna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakieś hultaje wykupiły ;) Albo nie wszędzie "rzucili" wszystkie opcje :) Też jestem zakochana w śliwce w złocie ;)

      Usuń
  11. Chciałam teraz zakupić neonową paletkę, ale nie było i wróciłam do domu jedynie z bezpiecznobrązową :( Ale fiolety zacne ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka kupiła mi tę paletkę, bo mi w mieście Natury zlikwidowali, musze odebrać- już nie mogę się doczekać jupiii :)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.