Menu

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Blogerzy ciemiężeni- dzień z życia blogerę

Bożę jestę blogerę. Jestem taki zajebisty/a, popularny, nie popularny, piszę z sensem, bez sensu, tyle pracy w to wkładam, tyle serca...niepotrzebne skreślić. Ostatnio jakiś wysyp blogerskich żali na tapecie. Jeden post przeczytałam, drugi omiotłam, trzeci sobie darowałam. Wszędzie to samo- NIE DOCENIACIE MNIE. Nie wiecie ile pracy wkładam w bloga, nie wiecie ile dla Was poświęcam! Nie wiem i mnie to kurwa nie obchodzi.

źródło- Pixabay

Blogerę wstają rano i idą do pracy, jeśli mają pracę na "zewnątrz". Inne blogerę wstają i piją herbatę/kawę/jakieś gówno co na Insta ładnie wygląda, ćwicząc z jakąś tam Ewką, czy inną Anią. Podczas poranka już myślą o nowym wpisie, potem muszą się mordować z mailami i kurierami, którzy codziennie przynoszą gifty. Te mniejsze blogerę- wypatrują kurierów, a nuż jakiś gówniany dar losu za darmo wpadnie. Jak już obrobią maile- myślą. Posta trza zapodać, walka z czasem, bitwa z myślami, a musk sfoje. Psy, koty, dzieci, świnie- wszystko trza obrobić. Pot na czole, klocek pod ogonem, bo na kibel nie ma kiedy przycupnąć. Ach! Foty, trzeba strzelić foty! Pamiętajcie- tylko i wyłącznie na białych deskach! Nie masz białych dech- chuja żeś bloger. Tylko białe deski są na propsie. Koleżanka dostała niedawno komentarz, że zdjęcia nie takie, bo tło inne niż u wszystkich oryginalnych blogerów. Oryginalny bloger ma mieć dechy. Dechy i jeszcze raz dechy. Koniec kropka. Takiś kurwa oryginalny. Zdjęcia trzeba walnąć hurtowo, zmieniając tylko jakiś kwiatek w tle, który leży na obowiązkowych dechach. Potem straszna praca- wybieranie zdjęć, obróbka. Jezuuu górnicy w kopalni, pół kilometra pod ziemią, w plus 40 stopniach mają lżej. Hutnicy mają lżej, krawcowe szyjące za 800 złotych mają lżej, drogowcy w śnieżycy- ci to mają klawe życie. A Ty biedny blogerzę musisz zdjęcia obrobić. Ojej... Trzeba jeszcze ogarnąć fejsy, insty, tłity srity, na komcie odpisać, pokomciać innych...pot na plecach, klocek dalej czeka. Nie daj buk (drzewo takie) jestę szafiarkę- wtedy to i fotografę trzeba mieć, takiego co ma Photography przed nazwiskiem na FB. Weź ciuchy dobierz, masakra! Blogerę kosmetycznę? Też ciężko, bo jak zrobić foty czegoś, co się niby używało, a się nie otwierało, bo chce się na Aledrogo opchnąć? Tubki, słoiczki, szminki i cienie dopieszczone, bez śladów użytkowania, że niby fotka w dniu otrzymania zrobiona...ehe...Lajfsajlowe blogerę mają przechlapane- myśleć muszą, ewentualnie zerżnąć temat od kogoś.

Źródło-Pixabay

Jak już blogerę do pracy zasiądzie, to na białym biurku, przy białym laptopie, ma kawę jak od baristy w białej filiżance, kwiatki obok i w ogóle jest taki wow, jest wypas, jest burżuaa i w ogólaaa mesje kurwa bą tą bułkę bez bibułkę, a z tyłu walają się te białe, zasrane deski. Blogerę cały dzień notują. Jak już po tym okropnym, strasznym dniu doczołgają się do pisania, to zaczynają tę swoją krwawicę- piszą dla Was i opowiadają o tym jak to ciężko być blogerę. Skarżą się, że ich dzień jest taki paskudny, że po nocach dla Was piszą, że obróbka zdjęć, że taki kołowrót oj oj! Po północy padają na pysk, by kolejnego dnia znowu w stresie dla Was tworzyć.

Ale zaraz, zaraz! Kogo to obchodzi? Czy czytelników interesuje ile czasu spędza się nad postem? Czy kogoś interesuję na ile maili musi odpisać blogę? Po cholerę na blogach teksty typu "dzień z życia zarobionego blogerę". Po co? Po co?! Nie wiem. Czytelnik ma wyjebane, że Twój chomik ma sraczkę, ma w dupie, że pisałeś godzinę czy dwa dni, ma w dupie ile czasu obrabiasz fotki. I ja też mam to w dupie. Najważniejsze to wypuścić dobry tekst i nie ważne ile energii w to wsadziłeś. To nikogo nie obchodzi. Czytelnik i tak wszystko przeczyta w kilka chwil i albo mu się spodoba, to co blogę napisał, albo nie. Żadnej filozofii. Blogerę przestańcie roztrząsać temat tego jak Wam źle, bo jeśli macie takie przejebane życie- to nie piszcie. Szkoda czasu, zdrowia i miejsca w sieci.

Żródło-Pixabay
Piszę, bo lubię. Jak zarobię na blogu to zarobię, jak nie- to z głodu nie zdechnę. Mój dzień to normalny dzień. Nie płaczę Wam tu jak to sobie żyły wypruwam blogując, bo nie wypruwam. Piszę dla relaksu. Bez konkretnego planu, bez organizacji, ale z pasją i od serca. Czasem coś pierdolnę, ale to jest szczere. Nie muszę płakać jak to się poświęcam, bo się nie poświęcam, bo blogowanie sprawia mi przyjemność. Wstaję kiedy chcę i piszę o której chcę, a jak wstaję to zawsze o dziewiątej, niezależnie która akurat jest godzina. Czilałt skrzaty, ciemiężone blogery. Luz w dupie- jak mawiały narty klasyka. Fotki robię spontanicznie, czasem wyjdą, czasem nie, ale teksty same mi się nasuwają i myślę, że to słowo pisane jest najważniejszy. Przekaz, moc słów. Nie mam białych desek, a na szablon nie mam pomysłu, śmieję się z hejterów i mam wyjebane jak Janusz zęby pod remizą. Na czytelników nie mam wyjebane, bo wiem, że wchodzicie tu i czytacie mnie za ten luz, za zero spiny. To jest fajne, doceniam i cieszę się, że Was mam- normalnych ludzi. Nie piszę na zapas, bo liczy się spontan, czyste myśli, a nie szablonowe teksty. Wchodzicie tu żeby się pośmiać, albo przeczytać opinię jakiegoś kosmetyku, macie w dupie co napisał producent kremu, więc tego nie przepisuję- na innych blogach zawsze pomijam tą część. Potem okazuje się, że opinia blogerę to dwa zdania. Phiii :D Na fotkach mam często lekko upaprane kosmetyki, bo ja je naprawdę testuję i używam, żeby móc napisać o nich jak najwięcej. Nie czuję się lepsza od lepszych, ani gorsza od gorszych, ale te wpisy biednych blogerów, którzy mają pretensje o to, że MUSZĄ pisać to jakieś jaja. I tylko wszędzie- szanujcie mój czas, szanujcie coś tam, szanujcie to tamto. Szanuję to ja moją Matkę Boską, a nie kogoś tam, kto ma pretensje o to, że ma bloga i dziwi się, że czytelnicy potrzebują jakiejś interakcji społecznej. 

Pisanie sprawia Ci ból? Nie pisz i daj żyć czytelnikom. Litości! 

Czytelnicy! Obchodzi Was kiedy oddawałam kał albo krew? Interesuje Was ile godzin piszę? No jakoś bardzo nie sądzę. Wy chcecie po prostu czytać. Right?

82 komentarze

  1. Right!
    Dzięki - poprawiłaś mi humor tym tekstem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytasz mi w myślach. Ja ostatnio myślałam że padnę jak zobaczyłam że jedna blogerka pisała, że pierwszy raz od wielu lat sądzi kwiatki żeby mieć tło do zdjęć na bloga. No jebłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłam i ja. Wyjebało nas :D A ją pojebało :D

      Usuń
    2. Skoro seks był cza iść spać :-)

      Usuń
    3. Ha! Też ten wpis widziałam :D

      Usuń
    4. Ej, ja nie widziałam, smutno mi :O

      Usuń
  3. Gópia jesteś :( Przecież musisz sobie ustalić stawkę godzinną, a żeby wejść na bloga to czytelnika od razu musi przekierować (przekierowywowywać :P) na stronę płatności! Z takim podejściem to nigdzie nie dojdziesz, nigdzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alem gópia ja pierdoleeee, myślisz, że to dlatego, że jestem ze wsi? ;)

      Usuń
    2. Pewnie tak. Też jestem ze wsi i zobacz jak skończyłam :( gdzie mój fejm, gdzie moja kasa?!

      Usuń
  4. Dużo jest z pewnością prawdy w tym co piszesz - zresztą czytałam z ogromną ciekawością.
    Taka moja refleksja - ja wolę wykonać zdjęcie samodzielnie niż wkleić z bazy obrazów, lubię estetykę i przepadam za sytuacją gdy zdjęcia są uporządkowane, bez zbędnych dodatków i właśnie tak z kwiatkiem przekładanym ;)
    Jedyne czego nie zrozumiem to sprzedawanie kosmetyków do testów.. do cholery.. ludzie w jakiś sposób nam ufają, być może polegają na opinii jaką wydajemy, a wypowiadać się o czymś czego się nawet nie wąchało, to ja dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię estetyczne zdjęcia :) Śmieszy mnie tylko to, że jest jakiś szał na deski, a zdjęcia są szablonowe, bez polotu. Zmienia się tylko produkt. Wszystkie zdjęcia robię sama, jedynie w przypadku tekstów w zakładce Celebrytka (czyli tutaj) wspieram się fotkami z bazy, bo czasami temat mnie dopadnie i od razu piszę i nie mam własnych, stosownych fotek. Moje zdjęcia nie są doskonałe, ale wkładam w nie serce, to chyba dobrze ;)
      Straszne jest to, że niektórzy piszą o czymś czego nawet nie otworzyli. Nawet niektóre znane blogerki nie tak dawno nie mile mnie zaskoczyły pisząc o pewnym produkcie, że nie warto kupować, bo tak, chociaż w ręku kosmetyku nie miały. A dużo osób przeczyta, ufa im i potem wychodzą jakieś herezje...

      Usuń
    2. Masz na myśli Anwen i jej opinię o Hair Jazz? :)

      Usuń
  5. Właściwie to chce się rzec "a co mnie to obchodzi. Jakiś blogere wylewa żal na inne blogere".
    Pośmiać się można. Ale naprawdę poradzisz ludzi o czytanie? Większość ma to "pod ogonkiem " byleby zdjęcia pooglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być posadzasz. Czytam z telefonu i słownik wariuje.

      Usuń
    2. No w sumie to nie powinno Cię obchodzić, ale skoro już przeczytałaś- to popij wodą ;) To tylko takie moje wypociny, pisane na spontanie, a co mi tam :) Pośmiac się można, trzeba mnie czytać z przymrużeniem oka ;) Ejjj no czytają, moi czytelnicy tak ;)

      Usuń
    3. Dlatego mój komentarz tez czytaj z przymrużeniem oka. A mówiąc poważnie to wolę szablonowe zdjęcia na deskach (tez takie miałam) niż niewyraźne na majtkach (tez takie spotkałam).

      Usuń
    4. Na majtkach? Może to nowa moda? :D Też miałam fotki na deskach- z rok temu, ale nie kolorowane ;) Oczywiście nie jest tak, że te deski są złe, złe jest to, że kilka osób zaczęło robić na nich fotki, a teraz stado murzynów małpuje. Widziałam nawet post u jakiejś małolaty- jak pomalować deski...no kurwa! Farbą? :D Mszę kupić jakieś markowe majtki do fotek...:D

      Usuń
    5. Hmm, może majtki w motyw desek?

      Usuń
    6. Deski ubrane w majtki. Chociaż teraz trzeba być "tędi" i mieć majtki z logo pomorza:)


      A to malowanie to pewnie inspiracja blogami wnętrzarskimi.

      Chociaż tak teraz sobie myślę, że wolę 50 postów z deskami niż 5 postów o najnowszej promocji w Rossmannie i przeglądu gazetek.

      Usuń
    7. Fakt. Ostatnio każdy uczepił się gazetek i Esesmana, do znudzenia.

      Usuń
  6. Świetny tekst! Choć jestę blogerką modową to i tak, mam nadzieję, mnie nie opisujesz. Przez ogrom informacji ile to blogerzy zarabiają wszyscy założyli blogi dla kasy. Moja "koleżanka", wieczna studentka za pracę uznaje bloga, który ma raptem kilkanaście wyświetleń. Żebyś widziała jej wpisy o ,,dniu pełnym pracy". W końcu ustawić z sobą kawę, tulipany i iphone'a nie jest tak łatwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurwa, muszeękupić ajfona. Ale chyba najpierw trza jakąś współpracę z sunszyn czy czoise czy jak im tam nawiązać, ludzie poklikają mi w linki, sponsory wyślo łachy, opchnę na Allegro i kupię ajfona od chińczyków :D Po taniości, ale po fotce nikt nie skuma ;)
      Nie piszę o Tobie, bo już Twojego bloga obczaiłam ;)

      Usuń
    2. No i masz fajną sukienkę, w kwiatuszki, na fotce z Dubaju :D Czasem do Ciebie włażę tylko po cichaczu ;)

      Usuń
  7. Jaka ja nieprofesjonalna, nie mam białych desek i często zapominam zrobić zdjęcia produktom jak są nowe i potem pokazuję takie ze śladami użytkowania, paluchów, nabierania... Smuteg :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy nie pamiętam o fotkach nowość, zresztą nieużywane się nie liczy :D Jak się usmaruje- znaczy używane ;)

      Usuń
    2. Koleżanka wyżej nie ma białych desek,a mnie się ostatnio przy publikacji denka oberwało,że nie zrobiłam fotek na białej kartce! :D Ale co mam zrobić jak ze mnie tak biedna blogerka,że nawet białej kartki w domu nie mam,bo wszystkie porysowało mi Maleństwo ? ;)

      Usuń
    3. To właśnie Ciebie miałam na myśli pisząc ;) Strasznie pojebało ludzi, że jak tło jest inne niż białe to już fuj? Mi się Twoje foty podobały!

      Usuń
    4. Tło ma być białe, bo dobrze podkreśla kolor tych wszystkich kwiatków i ozdóbek na które blogerki wydają grube miliony, coby zdjęcia uatrakcyjnić ;p

      Usuń
    5. To ja wiem, ale wszystko białe do porzygu eee nudaaaa :)

      Usuń
  8. Haha, no oczywiście. Nie ważne w jaki sposób, byle dobrze. Nie trafiłam co prawda na tego typu wpisy, ale to trochę zabawne skarżyć się na los, który się samemu wybrało.
    P.S. Ja też zawsze pomijam opis producenta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawne to było przy pierwszym poście, po trzecim byłam zaniepokojona jak blogerzy mają ciężko w tym kraju, a u mnie taki luz hehe ;)

      Usuń
  9. Ludzi nie obchodzimy a buuu.... :D haha powiem tak a będąc dokładniejszą napiszę ,że na mazgoo.blogspot jestem panem i władcą , królową z nieogarniętego królestwa, mogę być tam Matką Teresą, Ozzym Osbournem, Bójką z Atomówek czy jakimś innym wyimaginowanym stworzeniem, mam do tego prawo, ale po co udawać we własnym świecie... Blog w moim przypadku powstał z nudy i nie sądziłam ,że ktokolwiek będzie chciał mnie podglądać a co dopiero czytać , więc tym bardziej zdziwienie jest wielkie, gdy widzę jak licznik przesuwa się w górę, komentarze ciesza ale te wartosciowe... A nawiązując do tych kosmetyków :D już dawno wyznaję zasadę ,że jeśli nie ubrudzony, nie widać zużycia itp, to wiem,że stoi za tym jakiś kiepski sponsoring ;P sorki ale albo robimy sztukę albo recenzujemy :DDDD dobra spadam idę poddawać się pielęgnacjom, dzisiaj na mojej wiosce wyłaczyli wodę, dzien urlopu i takie mi atrakcje zafundowali, a jutro niesttey jako ten mniej znany i nudny bloger "wychodzę" do pracy :) ściskam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre zdanie- " sorki ale albo robimy sztukę albo recenzujemy :DDDD ", bardzoooo mądre. Niektórzy powinni to sobie wytatuować.
      Ja zaczęłam pisać, bo za dużo gadałam, a potem Weronika namówiła mnie na dołączenie kosmetyków, bo od zawsze w nich siedziałam i tak jakoś poszło. Też mnie cieszą te moje kudłate czytelniki, fajowe so :)
      Co do wody- luz, ma padać ;)

      Usuń
  10. Umarłam :D "klocek pod ogonem" :DDDDDDDDDDD Popłakałam się ze śmiechu :D :D :D Wreszcie się roześmiałam :D Wiecej proszę takich postów :DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się Stokrotko :* Uśmiech na czyjejś twarzy najbardziej mnie motywuje :)

      Usuń
  11. Nie mam białych desek, lapka białego też nie. No nawet biurka i wymarzonej toaletki w tym kolorze mi brakuje. Jak żyć? :)
    Ale zdjęcia robię nowym kosmetykom, a później ich nie mogę znaleźć w stosie innych fot na kompie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się rzadko zdarza robić fotki nowościom, czasem tylko jakis szatan mnie opęta to pstryknę ;)
      Ja to w ogóle mam mało białych rzeczy...

      Usuń
  12. Oł jeee, jakże tak żyć mogę bez wstydu?!? Białych dech nie mam, kwiatków do zdjęć nie sadzę, a na fotach zawsze coś macane! A tfu, a phi! I to najlepiej na nudnym tle! A wygląd bloga? O jacie, to mnie poniosło, nie ma obowiązkowej bieli i ascetyzmu....
    Też nigdy nie czytam opisów producenta i nie piszę ich u siebie. Jak ktoś chce poczytać bajki polecam Andersena albo coś w tym stylu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andersen jest spoko, Mama mi czytała za małości :D

      Usuń
  13. Kuźwa nie mam białej dechy! Ale mam biały kamień,mężu mi pomalował - nada się się ? :P
    Boziu drogi ,toż nie wiedziałam że mam tak ciężki żywot !
    A z drugiej strony nie mam białego laptopa,białej filiżanki o jakimś wypas biurku czy komodzie/toaletce ( też białej) nie wspomnę ,kurierzy są rzadko za to często mam listonosza z rachunkami ,jedyne co to zdjęcia robię póki nowe i czyste,bo potem takie upaprane u mnie wszystko że wstyd ( ot,fleja jestem :p ) to chyba jednak blogerką nie jestem :D
    A i kwiatki sadzę ,sadzę bo mieszkam na wiosce, mam gdzie i lubię jak mi pachnie a jak co ładniejszy to i sąsiadka zazdrości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam raz jeszcze,przeczytałam komentarze i wiesz co? Wczoraj robiłam zdjęcia na ...białej kartce! Przypadek? Nie sądzę :p

      Usuń
    2. T jakaś zmowa z tą kartką hehe ;)
      Ja nie sadzę kwiatków, muszę cały ogród zmienić, walnąć trawę i tyle, nie mam czasu na pielęgnację, a i nie lubię. Doniczkowe nawet lubię. A co śmieszne jestem technikiem architektury krajobrazu haha :D
      Też mam wszystkie sprzęty czarne, jak żyć? :D

      Usuń
  14. Nie mam czasu tego czytać, zarobiona jestem, pościk się sam nie napisze! ;)

    A tak serio- rozwaliłaś system ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby teraz tylko system mnie nie ukarał hehe :)

      Usuń
  15. Cholera, a ja gópia zdjęcia robię tam, gdzie mam jakieś światło - ostatnio w kuchni na tle tostera, a najczęściej w oknie na tle firanki, no, casem odsunę :D A tu dechy/majtki i kwiatki muszę kupić... I ach-phona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "czasem" miało być, głodna jestem i litery zżeram.

      Usuń
    2. Ach phon jest chujowieńki, przynajmniej ja nie rozumiem fenomenu, wolę Samsungi ;)

      Usuń
  16. Haha, Ty to mnie nigdy nie rozczarujesz, Twoje komentarze są najlepsze! Może blogerzy odkryli mechanizm rządzący programami typu Show w tv, połowa uczestników z ciężką, życiową historią, więc trzeba śledzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa tkliwa historia, ojciec był żydowskim murzynem albinosem z Indii i teraz wszystko musi być białe :D

      Usuń
  17. No Pudrowa, to żyś pojechała! Najgorsze, że ten cholerny tekst, to prawda. Pomimo, że mam white laptop i czasami jakiś Photography przed zdjęciem się znajdzie, to muszę się z Tobą zgodzić, jak boli to ku***wa nie pisz:-). Bye piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy to chyba zrodzeni w bólach i w mękach żyją, w niektórych przypadkach przydałaby się konsultacja z psychologiem :D

      Usuń
  18. Heh, ja to chyba mało blogów czytam, bo nie bardzo czaje o czym piszesz, ale uśmiałam się ;)
    Keira.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chociaż się uśmiałaś, też dobrze :)

      Usuń
  19. ''Czasem coś pierdolnę, ale to jest szczere.''

    he he, tak jak ja ! ;-D
    (Czarownica)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej szczerze pierdolnąć, niż nieszczerze owijać w bawełnę.

      Usuń
  20. Tom Cruise też powiedział, że pracuje ciężej niż żołnierze w Afganistanie. Na co świat jebnął śmiechem. I to samo ten świat robi jak czyta o ciężkim losie blogera ;p

    Btw zawsze myślałam, że blogerki piszą dla siebie głównie, bo to lubią, a dla czytelników dopiero na drugim miejscu. Jest już coś takiego jak zawód blogger?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że cos takiego się zradzą. Tylko nie jest to zawód, raczej styl życia- bloger ;)

      Usuń
  21. A ja tak czasem z zazdrością patrzę na te białe biurka i te wymuskane tła, no i te białe deski na tło do zdjęć .
    Ja to kombinuję zawsze jak mam w miarę normalne zdjęcie zrobić. Bo i nie mam lustrzanki za tysiące, ale zwykłą cyfrówkę.
    A o sprzedaży kosmetyków wiem i nie raz widziałam i o recenzjach "używanych "/ "nie używanych " kosmetyków .Cóż, bieda w kraju i ludzie muszą dorobić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale serio tak? Tzn. serio ktoś tak narzeka? Ja chyba inne blogasy czytam, bo takie, co z bloga żyją, to chyba w ogóle (nie liczę housewifes, tylko takie, co na tym zarabiają - czyli celebrysie rozmaite). Celebrysie mnie nie itrenesują kompletnie, więc nawet nie wiem, gdzie ich blogów szukać. ;-)
    Insta nie mam, więc nie wiem, co tam.

    Zaglądam czasem do zagranicznych blogerek wysokobudżetowych - ale nie z powodu wysokich budżetów, tylko pomysłów, podoba mi się to, co robią niektóre, ale nie zauważyłam u nich też takiego narzekania

    I nie wiem, co z tymi białymi deskami? Ja lubię białe tło i mam białą szafkę. To źle? Mnie z tym dobrze, tło jest ciekawe, coś się dzieje - robiłam tam zdjęcia before it was cool. Może wyznaczyłam trend, kto wie? Żartuję, oczywiście, ale nie bardzo załapałam, bo właśnie nie spotkałam się z tym,że blogowanie to ciężka praca - dla mnie to odpoczynek, hedonizm oraz eskapizm. :-)

    Może chodzimy po różnych blogasach? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, ja też używam kosmetyków, ale na zdjęciach nie mam upapranych, bo najpierw focę, a potem używam.

      Nie handluję nimi i nigdy tego nie robiłam. W ogóle nie handluję na tym na "A".

      Usuń
    2. Ja wiem, że Ty nie handlujesz i rozumiem, że robisz fotki przed testami, mi też się zdarza, ale raz zwrócono mi uwagę, czemu coś tam lekko zapylone. Nosz kurde, bo używam? A fotek nie zrobiłam przed? Nie uważam, żebym popełniła jakis wielki błąd, bo użyłam kosmetyku :) Nie był cały uwalony jak świnia, ot miał ślady użytkowania.
      Do białych desek też jakoś strasznie nic nie mam, mam za to do blogerek, które gdzieś zobaczyły motyw i nieumiejętnie go powielają, bo ktos tam ma. No ja nie mam, nie będę małpować. Potem wszystkie te blogi są takie same. Nudaaa :D
      Ja mam swoje ulubione blogi, ale często też szwendam się po fb grupach z blogami- kupa śmiechu, a często tylko kupa ;)

      Usuń
  23. No musze powiedziec, ze świetny tekst :D

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja podziwiam tych, którzy potrafią tak ładnie tło zaaranżować i zrobić zdjęcia produktów lepsze niż w reklamie. I szablony też mi się podobają. Sama nie umiem takiego zrobić a bardzo bym chciała, żeby mój blog wyglądał lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, gdy w recenzjach pojawiają się zdjęcia z ciekawym tłem i są takie dopracowane :) Sama staram się jak mogę, żeby zdj fajnie wyszło, raz wyjdzie, raz nie :P Ale w sumie nigdy nie jęczałam, że pół dnia je robię - w sumie, to mogłabym robić cały czas, bo to po prostu lubię:D a jeszcze jak od Tata aparat pożyczę to ooooo Pani kochana - mogę 24/7 cykać i próbować jak na danym tle coś wygląda :D o ile nie rzygam hahah:D

      Usuń
    2. Ja tam też to lubię :). A jak lustrzankę tata mi pożyczy to też od razu fajniej mi się fotki robi i kombinuje. Fajna zabawa i nigdy nie traktowalam bloga jako roboty która musze robić za karę. Za leniwa jestem na to :)

      Usuń
    3. I ja też lubię robić fotki, eksperymentować- czasem nie wyjdzie to moje kombinowanie, ale wiem, że próbowałam :)Bawię się blogowaniem, mam frajdę z tego co robię, super hobby i właśnie nie rozumiem jak ktoś może jęczeć, że się poświęca. No niech nie piszą jak blog to katorga.
      Sama myślę nad jakimś nowym szablonem, na bank nie białm, bo to nie pasuje do mnie. Coś ekstra ma być, ale jeszcze nie wiem co ;) Z nagłówkiem bym pomodziła, ale czekam na natchnienie :)

      Usuń
    4. Ale po co zmieniać skoro obecny szablon masz bardzo ładny :)

      Usuń
    5. A to dziękuję, sama go wymodziłąm, z zakładkami pomogła mi inna blogerka. Al myślałam o czymś w intensywniejszych kolorach, takich bardziej pasujących do mnie ;) I może te zdjęcia tak przycudować, żeby były większe , oj wiesz jak to baba- coś bym pozmieniała ;)

      Usuń
  25. szalona kobieto :D rechotałam się jak głupia podczas czytania ^^
    te dechy mnie zastanawiają :D białe dechy są na proposie?? no to smutek :( z desek to mam tylko te w płocie... czarne xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak masz lepiej niż ja...ja mam płot jakiś taki metalowy :D

      Usuń
  26. doskonale napisane :D a co do "tyłków" do fot :D to pryszcz :) mnie się ostatnio dostało że kolor bloga - bo nie jak u topowych blogerów :D i oczy męczy i natentychmiast mam się dostosować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowi blogerzy są nuuuudniii :) Trzeba mieć swój stajl, a nie robić wszystko tak jak inni :)

      Usuń
  27. uwielbiam cię czytam i czytam nic tak mi nie poprawia humoru jak twoje teksty :P

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.