Menu

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

A czy Ty umyłeś się na święta?

Święta, święta, a jak święta to wypada się umyć po zimie. Chociaż tak z grubsza, zdrapać skorupę, bród spod pazurów wydłubać, bo w zimowych ciżemkach syfu się natłukło, a i futra z wełnianych skarpet najszło. Wiem, że myje to się okna dla Jezusa, ale plecy też by wypadało jakąś szmata przelecieć. Jak jesteście burżuazja to można i wodę dołączyć, a już dla całkowitej szlachty i hrabiostwa to przydałby się jaki specjalny zestaw.

Przeważnie, przeważnie zachowuję się poważnie. Przeważnie, przeważnie myję się żelem, gdy wbijam na łaźnię. Czasem testuję też inne bajery, bo samą wodą myją się tylko frajery. Ostatnio na chatę wbił mi olejek, obiekt pożądania dla wszystkich europejek.



Na fotce jeszcze pełny, dziś niestety pusty jak stodoła na wiosnę. Przywlekłam go ze spotkania blogerek, podarek zawdzięczam The Secret Soap Store. A dziś przed Państwem Naturalny Olejek Lawendowy Pod Prysznic. Używałam w wannie, oby mnie tylko kara nie spotkała :)


Flaszka z twardego plastiku, bez żadnych bajerów, lubię tak. Wszelkie info na karteczce, która była fantazyjnie jak ta lala, przywiązana trawką do główki olejku. Trawka zachwyciła kota- bawił się tym i memlał ze trzy dni. 200 ml to taka pojemność w sam raz, chyba, że rozmawiamy o alkoholu, to wtedy 200 ml to stanowczo za mało. Mój ulubiony patent nakrędkowy- kapselek na klika. Wiecie, przyciskamy i lejemy. Jak nie wiecie, to trudno, nie jestem odpowiednią osobą, na odpowiednim miejscu, żeby naród uświadamiać.


Powiem Wam, że kiedyś miałam pierdolca i non stop kupowałam taki jeden lawendowy żel pod prysznic, aż mi zbrzydł. Kiedy ten olejek trafił pod dach mojej rezydencji bałam się, że zapach może mi się nie spodobać, no bo miałam przesyt tego zapachu. Na szczęście się myliłam. Zapach olejku cudowny, intensywnie lawendowy i bardzo świeży, bardzo, ale to bardzo relaksujący. Czuć świeżą lawendę, taką tyle co ściętą. Mama miała kiedyś lawendę, to wiem jak pachnie. Dopiero ta sucha kojarzy się z zabijaniem moli, świeża lawenda jest po prostu ładna. Słomkowo- żółty olejek, ma za rzadką konsystencję i tego się przyczepię. Mam grabowe łapy i nie umiem dozować cieczy. Jak nadusiłam flaszkę, tak jeb i pół gąbki zachlastane. W sumie to rzadkość olejku to jego jedyna wada, wkurzająca, ale jak ktoś nie jest raptusem jak ja, to nie powinien mieć problemu. Poza tym olejek, jak to olejek- tłuściutki, ale ładnie się pieni. Niewielka ilość wystarczy, żeby umyć ciało. Chociaż ja oczywiście, prawie za każdym razem, dozowałam za dużo. Ale jestem pipa. No i cena taka sobie- 35 zeta, a ja jestem sęp kosmetyczny, nie ukrywam. Będę czaić się na jakieś promo, bo mam węża w kieszeni.


Skład macie na zdjęciu. Sporo tam fajnych olejków, myjak nie powinien podrażniać nawet wrażliwców. Tak mi się wydaje. Jako że święta to czas poświęceń i święceń to i ja się poświęciłam. Zawsze, ale to zawsze po kąpieli cała się balsamuję i od 15 lat, może dłużej,  nie było kąpieli bez balsamowania. Ale na etykiecie jest napisane, że po użyciu olejku zbędne jest już balsamowanie zwłok. Zrobiłam wyjątek. Raz jedyny nie użyłam niczego po obmyciu ciała i... olejek działa, a do tego skóra pięknie pachnie przez długi czas. więc jeśli nie lubicie się niczym nacierać, nie macie czasu- to jest to bajer dla Was. Tylko raz się nie pobalsamowałam, bo chciałam sprawdzić, czy skóra będzie faktycznie nawilżona i była. Jednak potem już nakładałam balsam, bo jestem uzależniona, nie potrafię wyjść z wanny i po prostu się ubrać- taki pierdolec.

Chyba to tyle w tym temacie, możecie jeść dalej. Dodam jeszcze, że mam ochotę wypróbować wersję pomarańczową tego olejku- na bank cudnie pachnie. A Wy umyliście się na święta?

24 komentarze

  1. Wiedziałam,że o czymś zapomniałam! Nie umyłam się na święta :( Jak żyć ??? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj, czekaj, jeszcze kiedyś ktoś wymyśli internet 5D to poczuję :D

      Usuń
  2. Uwielbiam lawendę pod każdą postacią a zapach jej uzależnia mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię, chociaż w pewnym momencie mi zbrzydła, po tym olejku chyba znowu ją lubię ;)

      Usuń
  3. mam mydło z tej firmy. takie różowe niby naturalne różane chyba. bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam to różane mydełko, takie okrągłe i dużeee :) Już nie mogę doczekać się momentu kiedy je otworzę, chociaż nie przepadam za kostkowymi mydełkami, ale zapach czuć przez folijkę i mi się podoba :)

      Usuń
  4. ja wlaśnie należę do tych które często zapominają o balsamowaniu. Już jest z tym lepiej, ale jednak czasem. No i zapach lawendy uwielbiam, chcę ten olejek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciej! Fajny jest, a dla zapominalskich- perfekt!

      Usuń
  5. Ten brud i pazury sprawiły, że miałam intensywną wizualizację wzrokową;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tuż przed świętami kupiłam sobie właśnie lawendowy żel pod prysznic. Liczyłam na relaksujący, delikatny zapaszek, a otrzymałam dokładnie aromat do szafy. Pech :/

    OdpowiedzUsuń
  7. taki lawendowy cudny zapach- relaksujący, dawał mi olejek do kąpieli z Bielendy, ok. 15zł, a kiedyś nakupiłam go w biedronie po 5zł ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chyba wiem o który chodzi, poszukam go :)

      Usuń
  8. Mi powraca tolerancja zapachowa na niektóre kosmetyki, więc odstawiłam szare mydło i próbuję delikatnie pachnących żeli:D oliwkowe mi nie śmierdzą :D nawet przy intensywnym zapachu :D owocowe zniosę :P innych jeszcze nie sprawdzałam ;D z lawendą nie dałabym chyba rady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba byś dała, ma świeży zapach, naturalny i wydaje mi się, że by Ci podpasował :)

      Usuń
  9. Ale ci się początek udał. No normalnie CZYSTY wiersz :D
    Miłego
    ---Dr. Świnka (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mickiewicz to mój praprapradziadek. (eee chyba? ) :D

      Usuń
  10. Fajny post z poczuciem humoru :) Ja tez zapomnialam sie umyc na swieta, ale na szczescie nikt sie nie zorientowal :) Pozdrowionka poswiateczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i obiecuje nie zdradzić Twojego sekretu ;)

      Usuń
  11. Czasem przydają się takie wersje dla leniuszków 2w1 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no :) Chociaż ja to mam juz z balsamem jak z myciem zębów- no muszę, bo nie zdzierżę ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.