Menu

piątek, 13 marca 2015

Nawilż się jak Jenna Jameson!

Dziś coś z cyklu- "butelka już dawno przerobiona na polarowy koc", czyli olej, który zużyłam chwilę temu, ale jakoś tak wyszło, że z recenzją nie mogłam się wstrzelić.



Coż to kurwa jest?! Jakieś arabowskie szlaczki i literki z rozgniecionych robaków. Co ona znowu kupiła? Następny wynalazek! No, tak jakby mało to egzotyczne wbrew pozorom.


Przed Państwem olej musztardowy, 250 mililitrów w plastikowej flaszce z dużym odbytem. Nie ma sensu rozwodzić się nad opakowaniem, średnio zwracam uwagę na wygląd. Właściwie to nie zwracam wcale. Raz zwracałam po wódce z bigosem, ale to nie ta bajka. Olej musztardowy jak sama nazwa wskazuje jest olejem musztardowym. Zakupiłam sporą flaszkę na Alledrogo za coś powyżej dychy. Wydajny i duży gałgan wystarczył mi na jakieś półtora miesiąca regularnego używania, albo i więcej. Więcej, więcej, więcej! Wszystkie łapki w górę! Uuuooo umcyk umcyk! Jazzdaaaa :D


Pisali baby w internetach, że smród niczym świeża gnojowica, niczym rozjechany kot po tygodniu na słońcu, niczym niedomyta cyganka. A w sumie to pisały, że jebie musztardą. Jakoś mnie to nie zraziło, bo ja musztardę lubię. Grill te sprawy, kiełbasa, musztarda, browarek. Parczewska jest dobra i ta francuska co ma duże ziarnka gorczycy. Słowo klucz- gorczyca! Kto wie jak pachnie gorczyca? Ma piękny, cierpko ostry aromat, charakterystyczny, ale piękny i świeży. Pamiętam jak przed wojną, będąc młodą dziewuszką, z dziadkiem "mieliłam" gorczycowe strączki coby wydobyć ziarnka i one tak cudnie pachniały. I tak właśnie pachnie ten olej. Jeśli nadal nie wiecie jak, to ja nic nie poradzę- idźcie do zielarskiego powąchać czy coś ;)

Używałam tylko na włosy. Tuż po nałożeniu odczuwałam lekkie uczucie ciepła. Żadne szczypanie, ani inne sranie w banie. Ot, cieplej w łeb przez chwilkę. Zaobserwowałam zwiększoną ilość młodocianych włosów. Znowu sterczą mi wokół łba i wyglądam jak debil. olej bardzo dobrze nawilża. Nawilża jak dżdżownica liścia śluzem po letnim dżdżu. Nawilża jak Jenna Jameson swoje narzędzie pracy przed kolejnym ujęciem. No, nawilża przekozacko. Więc jeśli macie przesuszone włosy polecam. Więcej plusów nie zaobserwowałam, ale i minusów jako takich brak. Najlepszy olejek nawilżający. Tyle w temacie.

Jestem ciekawa ile osób wpisuje teraz Jenna Jameson w wyszukiwarkę :D Wstyd nie znać, wstyd! 

18 komentarzy

  1. Wpisałam w Google! :P Domyślałam się kim jest, ale musiałam sprawdzić :)
    A co do oleju to nie mam przesuszonych włosów, na razie będę sprawdzać czy zaczną szybciej rosnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje troszkę suszu dostały po schodzeniu z koloru, a szykuję się na drugie podejście ahhhh :)
      Hehe spryciulka Googla ma ;)

      Usuń
  2. A ja znam tą panią ;p a oleju za to nie

    OdpowiedzUsuń
  3. JJ klasyka w gatunku :D
    Musztardy nie lubię, zobaczymy jak będzie z olejem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej bardzo fajny, tani i wydajny, warto wypróbować :)

      Usuń
  4. Musztarde lubie a Twoje wpisy jeszcze bardziej :) Google mam i wstyd bo jej nie znam ,ale zaraz zerkne heh ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko i córko uwielbiam Cię czytać szczególnie w sobotę rano, humor Mega na cały dzień :-) pani J nie znam i po Spr u Wujka G wcale się tego nie wstydzę :-P a co do olejku to moje włosy najbardziej lubią Kokosowy bodajże firmy Vatika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kokos puszy niestety, zużywałam Vatikę na końce, ale olejek sam w sobie jest dobry- jedynie nie do moich włosów :)

      Usuń
  6. o jaa szok udało mi się dodać komentarz, już tyle razy próbowałam, ale zawsze coś mi wyskakiwalo i się wkurzalam, ze tyyyyle się naprodukowalam i nic... Także tego jesteś super hej :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój ulubiony olej, też spowodował mi masę bejbików, ale...
    Naprawdę uważasz, że wstydem jest nie znać jakiejś kurwiny? O_o Jak ktoś ma interesujące życie [także seksualne] i nie macha sobie przed monitorem, to nie musi rozpoznawać każdej szpachli, która rozkłada nogi przed każdym chętnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie jaja robię, proszę mnie nie brać na poważnie ;)

      A olej jest git :)

      Usuń
  8. Wiem, że to durny powód do skomentowania... Ale chciałam Ci powiedzieć, że też lubię musztardę francuską! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh to jeden z lepszych powodów jakie znam :D
      Też rozgryzasz gorczycę i lubisz jak pęka w zębach ? :D

      Usuń
  9. (...)Olej musztardowy jak sama nazwa wskazuje jest olejem musztardowym(...) so obvious!
    Kocham Cię Pudernico! Zrobiłaś mi popołudnie tym wpisem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdziwszą prawdę napisałam, no przecież nie jest herbatnikiem co nie ? ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.