Menu

środa, 18 marca 2015

Czym różni się zielony Płyn Micelarny 3w1 Garniera, od różowego?





50 komentarzy

  1. Wiem, że ma troszkę inny skład, ociupinkę alkoholu, ale podczas użytkowania nic to nie zmienia, a nie chciałam sobie recenzji zepsuć niepotrzebnym rozpisywaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To się nazywa rzeczowa recenzja:D Ale ja różowego nie lubię, więc tego też pewnie nie polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja płyn różowy lubię :) nigdy nie zdecyduje się na zielony! Uważam, że jeżeli ma alkohol denat. może w działaniu/skuteczności się nie różni, ale z pewnością może zaszkodzić mojej cerze naczynkowej, a moje wrażliwe oczy z pewnością będą piekły.

    Dołaczam do obserwatorów. Pozdrawiam, strudelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam bardzo wrażliwe oczy, ale na szczęście zielony też ich nie podrażnia :)

      Usuń
    2. Moja skóra nie jest specjalnie wrażliwa, więc mogę szaleć ;) Ale co do oczków, to większości miceli nie mogę używać, a Garniery nie podrażniają ślepi nic, a nic :)

      Usuń
  4. miałam różowy, ale dla mnie taki sobie. tego zielonego nie zakupię ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi Garniery pasują. Oprócz nich lubię też micela od Burżuja- reszta mnie szczypie. Przynajmniej ta reszta, którą miałam okazję wypróbować ;)

      Usuń
  5. Muszę któryś z nich w końcu wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahah, fajny post :) Jeszcze nie miałam tego płynu z Garnera, ale polecam Białego Jelenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, ciepło się robi, pójdę do lasu ze strzelbą ;)

      Usuń
  7. Krążę od niedawna, zaglądam, czytam. Polubiłam Cię... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak powiem, tak fylozofycznie podejszłaś do tematu. Niczego dodać, niczego ująć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby ująć, to by tytuł został ;)
      Jakby dodać, to by był przerost formy nad treścią :D

      Usuń
  9. A mi się wydaje,że one różnią się składem. W tym zielonym chyba jest alcohol denat. (którego nie powinno być), a różowy jest go pozbawiony (na szczęście).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym komentarzu o tym napisałam, o nie chciałam sobie recenzji psuć, sama rozumiesz ;)
      Ten mały denat ma zadanie odświeżające, w działaniu nic się nie zmienia. Oczywiście jeśli chodzi o działanie na mnie. Ale to chyba oczywista oczywistość, że na blogu opisuję produkty z mojej perspektywy ;)
      Przy wrażliwej buzi, możliwe, że płyn nie do końca się spisze, ale myślę, że i katastrofy nie będzie, tego alkoholu tam nie za wiele ;)

      Usuń
    2. ale alkoholem oczy zmywać ? to chyba kiepski pomysł.

      Usuń
    3. Tam go nie za wiele, nie czuć ani nosem, ani na oczach, ani na skórze. Śmiem twierdzić, że są go tam minimalne ilości ;)

      Usuń
    4. Aeee siem naebaałaaam, trzepie jak jasny gwint ;)

      Usuń
  10. Najlepsza recenzja ever ;p Mam różowa wersję i używam na co dzień . Cena bardzo dobra w stosunku do ilości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      Właśnie- cena w stosunku do ilości oraz jakości, bo płyn jest przedni :)

      Usuń
  11. Padłam! :D Najlepsza recenzja ever. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wstaniesz?
      No przez grzeczność się z Tobą zgodzę, dałam wyczerpującą i szczerą recenzję ;)

      Usuń
  12. Hehe wariatka ;D przynajmniej masz pewność, że każdy odwiedzający przeczyta post od początku do końca ;p
    Nie używałam ani zielonego ani różowego, ale jak już bym miała wybrać to chyba jednak wybrałabym różowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewności nigdy nie mam, ale staram się jak mogę, żeby nikt nie marudził ;)

      Usuń
  13. Oj tam zaraz. Jak nie ma różnicy to co się człowiek będzie produkował na marne. Gratuluje
    Miłego :)

    Wolna chwila= TersTim :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A dla mnie on wali tym alko na kilometr :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, może by tak spróbować pić? ;)
      Ja nie czuję, ale możliwe :)

      Usuń
  15. Krótko, zwięźle i na temat :D Ja jeszcze nie miałam żadnego z nich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wczoraj obczaiłam w Biedrze trzecią wersję, niebieską, szok nad szoki :D

      Usuń
  16. Hahaha jeden post i na pewno jeszcze tu wrócę! Przy okazji szczypiących w oczy miceli, mam podobny problem i jak do tej pory sprawdzał się tylko różowy Garnier i różowy Loreal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zapraszam :) Loreala jeszcze nie miałam, będę mieć na uwadze :)

      Usuń
  17. Zielony do zmywania makijażu - całkiem dobry! Jestem zadowolona, że go kupiłam, choć wcale nie planowałam. Najbardziej cieszy mnie jego pojemność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go kocham za pojemność. I zielony i różowy- wystarczają na dłuuugooo :)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.