Menu

sobota, 21 lutego 2015

Pierwsze urodziny bloga

Dokładnie rok temu, po namowach, założyłam tego bloga.

Zaczęło się od tego, że na Onecie prowadziłam Celebrytkę, ale strasznie mnie wkurzała ta platforma i chciałam się z blogiem przenieść. Potem koleżanki, zaczęły mnie namawiać na bloga kosmetycznego. Mamy taką swoją tajną grupę na fejsiku- 8 bab, które na pierwszy rzut oka niewiele łączyło, a po czasie okazało się, że stworzyłyśmy fajną ekipę. Zwykłe-niezwykłe krasne kobity, niektóre blogujące. Namawiały, namawiały i oto jestem.

Później przeniosłam na blogspota Celebrytkę, a jeszcze później - połączyłam Celebrytkę z Pudernicą. Od tamtego momentu moje przemyślenia i urodowe cuda wianki siedzą w jednym miejscu. 

Rocznicę obchodzę dziś, bo jakąś datę umowną trzeba przyjąć. Niech będzie więc to moment kiedy ruszyłam na blogspocie.

źródło-pixabay



Mój pierwszy post tutaj KLIK, był powitaniem samej siebie i kilku osób, które namawiały mnie na blogowanie. A potem poszło. I to jak poszło! Ponad 180 tysięcy osób wlazło mi na bloga, co jest dla mnie niemałym szokiem. Ponad 160 paczaczy i ponad 130 podążaczy, 658 ludziów na Fanpage. Dla mnie to ogrom, nie liczyłam na połowę tego. Ale nie liczby są najważniejsze! Najważniejsze, że ktoś mnie czyta, a nawet komentuje! Dzięki blogowaniu poznałam kilka genialnych blogów, niesamowitych osób- wirtualnie i realnie. Odniosłam kilka swoich małych blogowych sukcesów i dużo się nauczyłam. 

Zaczynałam ze zdjęciami robionymi suszarką do włosów, pisałam wyśrodkowanym tekstem, popełniałam większe i mniejsze błędy. Teraz kiedy patrzę na pierwsze posty- łapię się za głowę :D Ale nie mam zamiaru niczego zmieniać czy poprawiać- niech ludzie widzą, że się nie cofam, a idę do przodu, a co! 

Chyba wystarczy takie małe podsumowanie? Cieszę się, że piszę bloga i cieszę się, że ma on swoich odbiorców. Życzcie mi sławy, blichtru i przepychu, ale najbardziej wiernych czytelników. A ja dziękuję Wam- za każdy konstruktywny, miły i niemiły komentarz oraz za czas spędzony ze mną.

A teraz idźcie się napić, czy coś- okazja jest. 

A w poniedziałek ruszę z rozdawajką na FEJSIE, żeby się podlizać hehe ;)

24 komentarze

  1. Wszystkiego dobrego z okazji pierwszej rocznicy ;)
    Życzę wytrwałości i głowy pełnej pomysłów na dalsze blogowanie.
    Świetnie czyta się twojego bloga,zero ściemy,oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Pomysłów raczej mi nie zabraknie- oby ;)

      Usuń
  2. Wspaniale! Następnego owocnego roczku!

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja życzę takiej sławy, żeby na Pudelku czy innym Kozaczku o tobie pisali :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpadłam na Twojego bloga jakieś pół godziny temu i się zaczytałam :) Oczywiście zaczynam obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe i jak się podobuje? Przeczytałaś trochę? :)

      Usuń
  5. Wszystkiego najlepszego i dalszych sukcesów życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego dobrego na kolejne lata blogowania!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciesze się,że piszesz,bo bardzo Cię lubię czytać i widać,że robisz to co lubisz,więc oby tak dalej ! Życzę wytrwałości,czasu i wielu pomysłów na dalsze pisanie.
    pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję też serdecznie :)
      Postaram się nie zawieźć i pisać, pisać, pisać :)

      Usuń
  8. Życzę samych sukcesów i kolejnego owocnego roku :D
    Szczerze mówiąc, to właśnie Twojego bloga czytam najchętniej ze wszystkich, bo piszesz w naturalny i przystępny sposób, nie nadymając się przy tym jak wielka dama i nie udając nie wiadomo kogo :D To lubię, a Twoje teksty wiele razy doprowadzały mnie do płaczu - ze śmiechu oczywiście ;) Wszystkiego najlepszego :)!

    Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płacz- ze śmiechu pozwalam :) I dziękuję za miłe słowa. Wiesz, bo ja jestem prosta wieśniaczka, to i się nie nadymam ;)

      Usuń
  9. Wszystkiego najważniejszego życzę! Łajn za zdrowie bloga wypiłam wczoraj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo toast, dzięki! Ale ja Was ludzie lubię :)

      Usuń
  10. Spóźnione, ale...
    "Łubudubu, łubudubu, niech żyje prezes naszego klubu, nieeech żyje nam"! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarząbek?! Ty tutaj ? :D Miś to mój ulubiony film :)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.