Menu

piątek, 13 lutego 2015

Irytujące pytania o...pierdoły

Miałam coś o Walentynkach pisać, ale w sumie jakoś średnio mnie one interesują. W sumie dwa dni później i tak mam urodziny, to zawsze jakiś prezent wpadnie, więc na Walentynki mam wyjebane hehe ;) Ostatnie irytujące pytania przypadły Wam do gustu, to se pomyślałam, że trzeba iść za ciosem, bo głupich pytań jest więcej. Zaczynamy :)

źródło-http://pixabay.com/pl/kot-koci%C4%99ta-zwierz%C4%99ta-zwierz%C4%99-602944/

Ile zarabiasz?

Generalnie uważam, że jak się zarabia poniżej 10 tysięcy złotych miesięcznie, to się nie ma czym chwalić. No to się nie pochwalę (jeszcze...) :D Powiedzcie mi po co komuś potrzebne są wyciągi z naszego konta? Pamiętam kiedyś, kiedyś, kiedy pracowałam jeszcze w salonie, miałam taką wścibską babę, która ciągle mnie o to wypytywała. Kiedyś o tym pisałam tu KLIK. W tym wypadku żadna odpowiedź nie jest dobra, bo jeśli zarabiasz ochłapy to zaraz posypie się biadolenie. Jeśli zarabiasz dobrze- zawiść gwarantowana. Czekają Cię komentarze i plotki, że albo jesteś złodziejem, cwaniakiem, albo masz plecy. Bo jeśli ktoś ma kasę to niemożliwe by sam się dorobił. Nie, nie, nie wykluczone. Pisałam o tym tu KLIK i tu KLIK. Czy wiedza o naszych zarobkach zmieni czyjeś życie na lepsze? No chyba kurwa nie. To zamknąć japy i pilnować swoich portfeli, bo nie ręczę hehe ;)

A czemu Ty taka chuda?

Sprostujmy- nie jestem chuda, mam wszystko gdzie trza, a waga nie zmienia mi się od stu lat. Czasem złapię kilo przed zimą, czasem zgubię to kilo przed latem. To dzieje się samo. Nie mam boczków, mam cycki, mam dupę. Nie stosuję diet. Lubię jeść. Tak już mam i koniec. Mam dobre geny. Ale nieeee...zaraz słyszę- i tak kiedyś przytyjesz. "A zobaczysz, urodzisz kiedyś dziecko to już nie będziesz mieć figury jak teraz". Jeśli nie będę mieć takiej figury jak teraz, to chyba tylko w przypadku, jak pójdę w ślady niektórych zapuszczonych mamuś. Bo jak ktoś żre i się zapuszcza, to nie będzie wyglądał rewelacyjnie. Jak ktoś jest ochlaptusem to będzie ochlaptusem. Pomijam tutaj aspekty zdrowotne, żeby nie było, że jak ktoś ma kilka kilogramów więcej to jest ochlaptusem- nie. Ale Chryste Świebodziński, skoro mam fajne ciało, dbam o nie, w mojej rodzinie nie ma grubasów, no to niby skąd ma mi się pojawić brzuch wieloryba i dupa hipopotama? No skąd? Z kosmosu? Spieprzać, ja po prostu dobrze wyglądam, a Ty ochlaptusie weź się lepiej za siebie, a nie jakieś parszywe zazdro i pojazd z dupy.

źródło- (http://unka.blog.pl/2012/11/11/teraz-juz-wiecie-2/

A jak ten Twój tatuaż będzie wyglądał na starość?

Jak? Srak. No, bo jak. Będę miała skórę jak zmarszczona dupa orangutana, bo planuję żyć 105 lat (wiecie bony do Biedry od burmistrza na setkę, te sprawy ). Tatuaż też się pomarszczy. Wszystko będzie wyglądać nie tak jak dziś. Z tatuażem czy bez- będę wyglądać ciulato, to co za chuj? Mam dobre 50 lat żeby nacieszyć się dziarkami, a potem niech się marszczą. Pal licho. Myślicie, że jakbym nie miała obrazka na połowę placów, to w wieku 105 lat dwudziestolatkowie by mnie wyrywali na Sunrise w Kołobrzegu? No chyba nie. A poza tym, co za zbok chciałby oglądać plecy starej baby? Dziary znikną pod barchanami i pewnie tak czy siak potem pójdę do nieba, albo do piekła, albo w jakieś inne wyimaginowane miejsce gdzie skóra mi się wyprostuje, a ja będę pisać bloga nie z tego świata ;)

Co słychać?

Będąc rezolutną gimnazjalistką wymyślałam sobie taką odpowiedź na co słychać- "Stare kurwy nie chcą zdychać, młode nie chcą dawać, co tu kurwa opowiadać?". Oczywiście wiązankę puszczałam w stronę osób zbliżonych do mnie wiekiem. Jako prymus na całą szkołę utrzymywałam pozory, no prymus...pomińmy zachowanie ehm :D Osoby, które utrzymują ze mną kontakt wiedzą co słychać. Osoby, z którymi nie jestem w bliższych relacjach rzucają ten niepozorny, a mnie drażniący tekst. Bo skoro rok, dwa, pięć gówno Cię obchodziło co u mnie się dzieje i nie wiesz o co zapytać, to rzucisz "co słychać", ale po co? Skoro wcześniej miałeś to w dupie, to ja mam teraz w dupie Ci odpowiedzieć. Co ma na myśli pytający? Wszystko i nic. Nie będę opowiadać mojej rocznej historii, ten ktoś i tak ma na to wyjebane. Pyta na odczepnego, bo nie wie co powiedzieć. Mówię, że wszystko jest zajebiście, wszystko mi się układa, bo w gruncie rzeczy tak jest. I wtedy widzę ogniki wkurwienia w oczach. Jak to jest mi dobrze? W tym kraju? Jak!!! Albo kłamię, albo robię jakieś szemrane interesy z chińskimi murzynami o żydowskich korzeniach, albo coś ze mną nie tak. W tym kraju nie masz prawa być szczęśliwym człowiekiem, bo nie możesz mieć lepiej niż większość, która narzeka. Masz narzekać, że coś Cię boli, że nie starcza do pierwszego, że Ci się nie układa. Wtedy jest ok, bo nie masz lepiej niż ktoś tam. 




No, to wykrzyczałam kolejną część Trudnych Spraw :D Chcecie więcej? Może jakieś propozycje? O czym piszemy teraz? Irytujące pytania o........... dopiszcie, co bierzemy na tapetę :)

44 komentarze

  1. Po pierwsze: wypraszam sobie zapuszczone mamusie! Mamusie sa tak samo zapuszczone jak inne kobiety-proporcjonalnie/moim zdaniem-z tym ze ich wysilki o utrzamanie dobrego wygladu sa o wiele bardziej heroiczne (niz bezdzietnych kobiet).Paznokcie maluje NOCAMi,maluje sie z synem uwieszonym u nogi,zalewajacym sie rzewnymi lzami albo korzystajacym z mojej nieuwagi i probujacym odpalic kuchenke gazowa ( ma niecale dwa lata). Na depilacje ukladam sobie tygodniowy harmonogram wiec FUCK OFF!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkreślam "niektóre" mamusie ;) Jestem dumna z mamuś które mimo Maluszka u boku o siebie dbają :) Pisałam to w kontekście do paplania, że po ciąży będę zaniedbana. Oczywiście, że nie wszystkie Mamy są zaniedbane, niestety dla niektórych to taka naciągana wymówka, bo jak widzisz jak się chce to mozna być zadbaną- można mieć piątkę dzieci i wyglądać jak milion dolarów, można nie mieć wcale i wyglądać jak siedem nieszczęść ;)

      Usuń
  2. Pytania "co słychać" bardzo często wiążą się z dalszą częścią wypowiedzi, której prawdziwą intencją jest wyciągnięcie czegoś, wyłudzenie przysługi, etcetera itede, więc tym bardziej mnie irytują. Jak pisze do mnie ktoś na fejsbuku "no hej, co tam słychać" jak się od roku czy dwóch nie odzywał(i nawet nie polubił żadnego postu :<) to już wiem, co się święci...

    Jak Trudne Sprawy to może jakąś czołóweczkę, jakiś banerek, żeby było profeszynalnie jak w tivi? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że też tego nie napisałam, gupia ja. Oczywiście, że jak ktoś zaczyna ni z gruchy ni z pitruchy od "co słychać" to zaraz dopisze pożycz dychę, zrób mi paznokcie za free albo coś tam :D

      Łooo ale czy ja prosta wieśniaczka umim zrobić banera? Hmmm podumam ;)

      Usuń
    2. Te co slychac to jest zamiennie stosowane z gadką o pogodzie. Takie zapchajdziury, bo cisze jest niezręczna

      Usuń
  3. A po drugie: moj kolega byl kiedys z babcia i rodzicami na wakacjach w Kolobrzegu podczas festiwalu Sunrise. Domek mieli nieopodal plazy a babcia nad ranem miala podobno spore powodzenie.Kilku jegomosci nawet przywitalo ja slowami:"co slychac malenka?" :-) Babcia ta jest zdecydowanie NIEWYDZIARANA,wiec lepiej przemysl te kwestie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurwa, popij wodą- mam trochę malunków, nie będą mnie rwać ;)

      Usuń
  4. I na koniec dodam,ze pytania "co slychac" tez nie cierpie. Na nie nie ma dobrej odpowiedzi. Powiesz "po staremu" albo "nic ciekawego" jestes nieudacznik na maxa. Powiesz "super","wspaniale",etc. juz Cie nienawidza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak poza tym, to co u Ciebie słychać ? ;)

      Usuń
    2. Wspaniale,dziekuje,a co u Ciebie? :-)

      Usuń
    3. Też zajebiście, dzięki ;)
      I tak trzymać ! :)

      Usuń
  5. cóż, nie wiem, czy napiszesz posta, czy nie, więc z góry twoje zdrówko ;)
    wierzę w znaczenie znaków zodiaku i jesteś kolejną wodniczką, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*
      Tak, tak jestem wodniczką, która nie potrafi pływać :)

      Usuń
  6. Haha no to co tam u Ciebie slychac? Jak Twoje zarobki?:D hahah ;D

    A jak zdrowie?:D
    Jak zdowie Niemeza?:D
    Kot nie mial sraczki ostatnio?;D

    Ha ha ha ;D

    Jakis mam dzieny humor dzis, przepraszam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe takie komy lubię hehe ;)
      Powiem Ci, że mój kot nigdy nie miał sraczki. Raz tylko wyrzygał 10 cm łańcucha choinkowego ale to inna historia :D

      Usuń
  7. "Stare kurwy nie chcą zdychać, młode nie chcą dawać, co tu kurwa opowiadać?"
    Hahhaah, zapiszę to sobie gdzieś :D
    Generalnie zrobiłaś mi dzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co słychać? Oooo jak ja tego nie znoszę! Niby co mam opowiadać takiej osobie?
    Czasami mam wrażenie że takie osoby czekają tylko żeby usłyszeć moje narzekanie jak to złe i niedobre jest moje życie.Tak nie jest i widać że niektórym niej jest to na ręke ;) Najlepiej jak bym po tym pytaniu biadoliła z 10 min...w tedy było by pewnie ok. ehhhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo przecież narzekanie, biadolenie jest takie polskie ;D, niektórzy słysząc że u kogoś jest źle chyba czerpią satysfakcję/pocieszenie/dowartościowanie, że u nich jednak jest lepiej?

      Usuń
    2. Właśnie i ludzie nie znoszą kiedy jest nam dobrze ;)

      Usuń
  9. Ja uważam, że na starość (mam nadzieje nie urazić nikogo) raczej nikt z nas nie będzie uosobieniem ponętności i piękna :D Więc i tak i tak będziemy nie atrakcyjni i nie widzę najmniejszej różnicy czy w ogromie pomarszczonej skóry znajdzie się tatuaż czy też nie :)
    Bardzo fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! Wszyscy się zmarszczymy, więc bez różnicy co będziemy mieli na ciele :)
      Dzięki :)

      Usuń
  10. ile zarabiasz?, czego Ty taka chuda? i co słychać? i mnie strasznie irytują :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Irytujące są jeszcze pytania o wiek, wagę, twój staż związku, "a wy nie jesteście za młodzi? a nie za szybko razem zamieszkaliście? a nie za młodzi na zaręczyny?", o religię, czy wolisz Tuska czy kaczora (bo cokolwiek odpowiesz to ryzykujesz godzinnym audytem), czy ty przypadkiem nie przytyłaś? o a co ty taka niewymiarowa jesteś tu szczupla a dupa i uda takie grube? (no bo kurwa taką mam niestety budowę i nic z tym nie zrobie), a po co ci tyle kosmetyków (a nad tym akurat sama się zastanawiam ;D), a po co ci te spodnie (żeby nosić?eureka!), a czemu autobus się spoznia, a czemu ci ptaki sraj ą na parapet ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa zapomniałam jeszcze o hicie sprzed lat "jesteś (jeszcze) dziewicą?"

      Usuń
    2. A mnie pytają-po co Ci tyle butów? Bo kurwa lubię i co mi zrobisz? Hehe :)

      Usuń
    3. O zapomnialam! No ja tez ich troche mam, ale pisalas ze zeby byc zajebistym potrzeba conajmniej 40 par, no to jeszcze 5 mi brakuje ;<<

      Usuń
    4. Tak pisałam? boszeee ja to nawet nie pamiętam, tyle rzeczy opowiadam ;)

      Usuń
  12. Wrr piszę od początku, teraz ma się dodać ;p
    Jeśli chodzi o zarobki to znam ten ból aż za bardzo- jak miał się urodzić Minio to kolega z pracy męża powiedział, że teraz to chyba będzie nam ciężko, ledwo zwiążemy koniec z końce, no wręcz będziemy żyć w ubóstwie.. a jak za niedługi czas mąż podjechał pod prace nowym autem to foch i obraza majestatu. Ja nie raz i nie dwa słyszałam, że w ogóle moją firmę to mi gops zasponsorował bo zgrywałam biedaka. (w życiu nie byłam w gopsie ?!?). Nie wiem co ludziom daje takie dociekanie ile kto ma. Mam, nie ukradłam, innym nie zazdroszczę. Jestem zdania, że trzeba wziąć się w garść i dążyć do tego by żyło nam się dobrze, a nie podpatrywać jak żyją inni i zazdrościć lub złorzeczyć.

    Zaniedbaną mamuśką nie jestem więc to nie do mnie ;p I z takiego wychodzę założenia- "jak cię coś nie dotyczy to się nie oburzaj" ;p więc rzadko się na cokolwiek oburzam ;)

    A co słychać? Piszą tak do mnie na fb znajomi, tacy co to raz na rok się odezwą i A.coś chcą, ale nie wiedza jak zacząć, B. chcą wybadać czy coś tam co usłyszeli gdzieś tam jest prawdą- obu wersji nienawidzę. Nie lubię podchodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrz jak się ludzie o naszą kasę martwią, jak tak biadolą to niech się dołożą ;)
      Cosłychacze zawsze coś chcą, pal licho jak chcą się w czymś poradzić- wtedy chętnie pomogę, ale jak chcą coś dostać, pożyczyć, wybadać to już się wkurwiam i odpowiadam wymijająco :)

      Usuń
  13. Z tymi "zaniedbanymi" mamusiami to prawda. Tez draznia mnie kobiety, ktore po urodzeniu dziecka przestaja o siebie dbac, tlumaczac sie brakiem czasu. Sama jestem matka, mam dwoch synkow (7 i 5 lat), do tego praca, dom i obowiazki domowe. A nie wyobrazam sobie by sie zapuscic i przestac malowac paznokcie czy robic maseczke na twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre baby to sobie taką wymówkę znalazły i się zapuszczają, ot co!

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Spróbuję ;) Tylko o czym tym razem? Były związki, pierdoły...

      Usuń
  15. Albo o dzieci :-O. " a kiedy bedziesz miala dziecko, nie uwazasz,ze w Twoim wieku to juz wypada? " - Jezu, jak ja slysze takie pytanie to nozyczki mi sie w kieszeni otwieraja :-O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzieciach pisałam w poprzednim poście z serii irytujących pytań :) Zgadzam się :)

      Usuń
  16. Pytania o tatuaże są najlepsze: Jak będziesz wyglądać z nim na starość? Tatuaż przecież robi się po to aby TERAZ wyglądał dobrze a nie za 50 lat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Za 50 lat to ja cala będę nieświeżo wyglądać ;)

      Usuń
  17. Mała uwaga, obrazek we wpisie pochodzi z bloga Unki (http://unka.blog.pl/2012/11/11/teraz-juz-wiecie-2/). Nie promujmy stron żerujących na pracy innych.

    A sam wpis ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo serdecznie dziękuję za zwrócenie uwagi! Doceniam! Podlinkuję odpowiednio i skontaktuję się z właścicielką bloga, bo też nie lubię kradziejstwa.

      I dziękuję :)

      Usuń
  18. Ludzie pytają o zarobki, bo chcą się z kimś porównać - zarabiam lepiej, to czuję się lepiej. Mnie na szczęście omijają te pytania, bo młodsi nie patrzą na takie rzeczy. Pieniądze to cyfry, a życie nie opiera się tylko na nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jest dobrze zarabiać, ale grunt to podchodzić do tego pozytywnie. Mi jeśli ktos powie, że dobrze zarabia, to cieszę się razem z nim i sama mobilizuję do działania. Dobra zazdrość, taka pozytywna- napędza. Ale ciekawski nos nigdy nie jest fajny.

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.