Menu

sobota, 17 stycznia 2015

Se se se Sesa i podsumowanie rocznej kłaczności :)

A teraz udajemy, że jest początek, a nie połowa stycznia hehe :D

Przypomniało mi się o olejowaniu grudniowym, nooo powiedzmy, że grudniowym, bo olejek służył dłużej. Ale o tym za chwilę.




Ostatni czas spędziłam z olejkiem Sesa.

Tym razem nie wcierałam olejku w skórę głowy, bo używałam Hair Jazz i nie chciałam sfałszować wyników, choć i tak złośliwcy twierdzą, że oszukuję, a za recenzję zgarnęłam grube miliony...taaa. Ale zostawmy  złośliwe uwagi za sobą, nie mam zamiaru tłumaczyć się z czegoś czego nie zrobiłam. W każdym razie minął rok z moim olejowaniem- zaczynałam od Sesy i Sesą rok skończyłam. Tego olejku jednak nie opisywałam na blogu, bo poprzednim razem nie miałam jeszcze bloga o urodowych zalotach ;) Wypowiem się jednak i w temacie tego jak działa na skórę głowy, bo w zeszłym roku takowe obserwacje przeprowadziłam i pamiętam jak to było.

Od razu napiszę, że olejek mnie zachwycił i za pierwszym i za drugim razem. Uwielbiam go tak jak Kaczyński swojego kotka.

Za swoją flaszkę zapłaciłam około 30 złotych, zamówiłam na Allegro. Możemy kupić na próbę mniejsze wersje- za około 20 złotych 90 ml, a za kilka złotych taką maluśką buteleczkę ( nie pamiętam pojemności). Świetna sprawa jeśli ktoś chce sprawdzić czy olejek mu się sprawdzi. Moja butelka to 180 ml radości. Zwykły, twardy plastik z zakrętką.

Olejek ma postać stałą, pod wpływem ciepła szybko zamienia się w oleisty płyn koloru ciemnozielonego. Pachnie pięknie, kadzidlano- ziołowy zapach zostaje na włosach. Niektórym indyjski zapaszek nie podchodzi, mój Niemąż stwierdził, że wali sikiem :D Mi się podoba, orientalny aromat genialny na zimę, latem może być za ciężki.

Wydajność na medal- butelka 180 ml wystarczyła mi na niemal 2 miesiące olejowania. Super! A działanie? Naj naj najlepszy olejek, mój faworyt pośród wszelkich orientalnych olejków. Włosy sprężyste i sypkie, doskonale nawilżone i błyszczące. Koi podrażnioną skórę głowy, przyspiesza lekko porost, zmniejsza wypadanie włosów. Nie mogę doszukać się wad. Może jedynie zapach nie jest dla wszystkich , ale nic więcej nie przychodzi mi do głowy.


Podsumowując rok olejowania mogę powiedzieć, że Sesa to najlepszy olejek dla mnie, o włos za nim jest  Babydream fur Mama. Całkiem nieźle spisały się Alterra papaja i migdał oraz Khadi (polecam Swati, tę tańszą). Nigdy więcej nie kupię Vatiki, której nie opisywałam, ale stosowałam tylko na końce, bo stosowana na całość puszyła moje włosy okropnie,  Nie kupię też Amli, która nie była zła, ale tak waliła kiblem na dworcu pks, że więcej się nie skuszę ;)

Po roku olejowania widzę, że włosy które wylizły z mojej skorupy w tym czasie są lśniące i zdrowe jak młode ciele. Na długości też jest lepiej. Ogólnie jestem zadowolona z moich włosów, choć jeszcze im troszkę do ideału brakuje. Kontynuuję olejowanie także w tym roku, więc spodziewajcie się kolejnych olejowych postów.



Tak to wygląda w przelocie. Pierwsza fota obrazuje jakie nitki miałam na łbie. Druga fota to włosy po obcięciu około 10 cm, po 3 miesiącach olejowania. Trzecie zdjęcie- aktualne. Na drugim ujęciu- względny ład po laminowaniu żelatyną. To aktualne zdjęcie, właściwie bez żadnych wspomagaczy. Ogólnie w tym roku ścięłam dobre 25 centymetrów, ale od kilku miesięcy w ogóle mi się nic nie rozdwaja- sukces :) Plan na ten rok to dbanie, zapuszczanie i...zejście z czerni. Chcę ładny, naturalny brąz, od września nie farbuję. Waham się nad Uber, ale nie mam pewności czy da on radę z 7-8 letnią czernią + pół roku henny ( 4 farbowania). Doradzicie coś? Jak pozbyć się ciemnizny?

To się rozpisałam jak Fakt o mamie Madzi. Nie wiem czy ktoś dobrnął do końca :D Idę.

24 komentarze

  1. Ja także używałam Sesy i jestem nią totalnie zachwycona. Mnie jej zapach nie przeszkadza,więc ma wg mnie same plusy:) Co do Uber. Użyłam dwa opakowania. Mój naturalny kolor to ciemniejszy brąz. Potem były balejaże, nawet blond się załapał. Po pierwszym zdjęciu koloru wyszedł coś a la rudy,więc musiałam użyć drugiego opakowania. I teraz jest ok:) Polecam Uber, widziałam wiele zdjęć z zejścia z czerni. A nóż widelec Ci się spodoba:D Możesz przecież napisać do nich nawet na fanpage i spytać jak to jest z tą henną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak zrobię, podpytam na fb czy jest sens kupować :)
      Zapach Sesy i mi się podoba :)

      Usuń
  2. tez zeszłam z granatowej czerni na miedz i był niezły efekt, ale od razu pomalowałam na jasny brąz ale wyszły ciemniejsze niż chciałam,więc ponownie poddałam się dekoloryzacji w domu o ale stwierdziłam,że są za jasne i znowu po paru miesiącach przyciemniłam dark brązem... więc u mnie jest lawiruję miedzy ciemnym kolorem a miłością do poppiołkowatości jak chcesz pisze tu o elgonie i dekoloryzacji w domu :) -> http://mazgoo.blogspot.com/2014/01/dekoloryzacja-jak-zejsc-z-czerni-na.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten Twoj post, nie raz przeze mnie czytany ;) Ale dobrze, że dodałaś to będę go mieć w jednym miejscu :)

      Usuń
  3. Hmm chyba się skusze na to oleidło jak wykończę te co mam... ;)
    PS: Przypakowałaś trochę, czy to zdjęcie zrobione z takiej perspektywy, że robi wrażenie przypakowania? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się muszę w końcu na niego skusić.. Dużo osób go chwali :) Masz śliczne włosy, widać dużą różnicę między pierwszym a trzecim zdjęciem.
    A używałaś olejku dla dzieci z babydream ? Bo ja ostatnio kupiłam... Póki co olejuję kokosem, więc oliwka czeka.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten fur mama, ale ten dziecięcy też kusi ;) Może na kolejny miesiąc sobie sprawię :)

      Usuń
  5. Poczekaj z tym rozjaśnianiem po indygo, bo może wyjści ci zielony :) Poczytaj na blogu u Kascysko jak wypłukać z włosów hennę, ja chcę być jaśniejsza i zaczęłam się w toto bawić, powoli działa, no, ale ja mam dwuletnie pokłady indygo na łbie, to powolusieńku. Twoich kilka dziubnięć, to mały pikuś. A gdybyś pytała gdzieś o rozjaśnianie, to wsppominaj indygo, bo indygo (albo mieszanki henny z indygo) rozjaśniane, to jest zielono-niebieska tragedia, a rozjaśniana henna to tylko ruda marchewka, dająca się łatwo pokryć farbami ciemniejszymi od marchewki. Ludzie błędnie informują fryzjerów, a potem jest zdziwko, jak wychodzi glon.
    Aczkolwiek, jeśli planujesz zejść tylko do ciemnego brązu, to może glon ci nie grozi, nie wiem. WIem, że testowałam u mnie przycięte pasemko i była prawie spirulina :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę być zielona heheh ;) Mam wrażenie, że zarówno czerń jak indygo już dawno wypłukane, ale cóż pewności nie mam...Na bloga zajrzę z pewnością, dzięki :*

      Usuń
  6. Hmm, a jak często wykonujesz olejowanie włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co drugą noc. W ciągu tego roku pominęłam może z 5 nocy, więc mogę powiedzieć, że jestem systematyczna :)

      Usuń
  7. te Twoje włosy :) ostatnio ich przyrost robi furorę na Facebooku :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś w planach zakup tej Sesy, ale dalej nie wyszło. Dobrze wiedzieć, że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te małe to są 30ml, na paatalu obecnie kosztują 6,20 także jakby ktoś chciał wypróbować podrzucam link
    http://www.paatal.pl/pl/pielegnacja_i_stylizacja_wlosow/maski_i_kuracje/olej_sesa_ajurwedyjski_olejek_do_wlosow_30ml.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to, tak mi się zdawało, że to trzydziestki, ale nie miałam pewności ;)

      Usuń
  10. Piękne włoski masz teraz i takie błyszczące :) Jeszcze nie romansowałam z żadnym olejkiem, ale im więcej czytam, tym większą mam ochotę na jakiś olej :) ale nie wiem, czy moje lenistwo nie wpłynie na to, że oleję temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, systematyczność to podstawa, trzymam kciuki ;)

      Usuń
  11. Po Sesie moje włosy bardzo ruszyły jeśli chodzi o wzrost, ale całonocne olejowanie co dwie noce było dość niewygodne ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zakładam czepek foliowy i czapkę i jest ok ;) Próbowałaś?

      Usuń
  12. Pierwsza fotka ''maj 3013'' he he
    annn

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.