Menu

piątek, 16 stycznia 2015

Granat w mojej wannie

Na początku napiszę, że za każdą recenzję dostaję nie mniej niż 5 tysięcy na rękę. To tak, żeby było jasne. Za grubsze akcje 10 tysi to minimum. I oczywistą oczywistością jest, że piszę tylko pozytywnie o produktach, no bo wiecie 5 tysi piechotą nie chodzi. Prawda jest taka, że i tak myję się wodą i szarym mydłem, bo wszystko to ściema haha :)

A tak serio, to wiecie, że uwielbiam wszystko co owocowe. Dlatego bardzo, ale to bardzo wpadły mi w oko żele pod prysznic,które dostałam na spotkaniu od http://www.mariza.com.pl/.




Jak sprawdził się jeden z nich? Słuchajcie dziatki...


Mariza, linia Spa, Granat- odświeżający żel pod prysznic.

Straszna rzecz moi drodzy! Nie mam prysznica! To znaczy mam, ale taki przywanienny. Odwłok moczę w wannie. Ale mimo to zaryzykowałam i użyłam żelu pod prysznic w wannie. Całe szczęście nic złego się nie stało ufff...

Butelczyna ładna, 310 mililitrów. Pompka dla mnie nieporęczna, bo i tak muszę sięgać po całą flaszkę jak leżę plackiem w wodzie, ale okejjj. Dozownik się nie zacina, więc wybaczam. Zapach zniewalający- cudowny landrynkowo-granatowy, unosi się długo po kąpieli. Nie wiem czy na skórze zostaje na długo, bo zawsze po kąpieli balsamuję zwłoki. Szczerze mówiąc, to wszystkie żele są dla mnie takie same i jeszcze nigdy, ale to nigdy nie zaważyłam aby jakikolwiek żel nawilżył mi nogi, plecy czy choćby palec...Ten żel myje i pachnie i to lubię. A czego nie lubię? Za mało się pieni. Może i jest wydajny i konsystencja spoko, ale ile bym go nie nawaliła, pieni się chujowato. A ja lubię piankę, no!


Nie skreślam tego cudaka, bo pachnie ślicznie, ale mam niedosyt... Myślałam, że będzie efekt jakby ktoś do wanny granat wrzucił, tymczasem granat smętnie pływa w tej wannie. Nie powiem, że się zawiodłam, bo tragedii nie ma, ale ludzie ja chcę piany i więcej radości ;) Żel to dla mnie taki średniaczek. I moja ocena też taka średnia ;) Całe szczęście cienie od Marizy mnie zachwyciły, więc sytuacja załagodzona ;) Jeszcze na koniec pokażę Wam Marizowe oko :)


Grafitowe cienie są zajebisteeee! Tutaj troszkę je ścieniowałam bielą.
Koniec i bomba, kto nie czytał ten kózka kucharek sześć złamała :D

32 komentarze

  1. Te mydełka strasznie mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w innym poście ktoś napisał, że głupia heheh :D
      Dzięki :*

      Usuń
  3. aż normalnie zapachniało mi tym żelem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. photoshopa nie pożałowałaś;) ale i tak cie lubie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no, pojechałam- dopiero się uczę obsługi tych dziwactw :D

      Usuń
  5. Ja wiem że o żelu i cieniach....ale kurcze śliczny kolor pomadki? masz na tym zdjęciu:-)
    Żel ma ciekawą butle,wąchnąć bym go chciała .
    Oczko zrobione ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobo, Celebrity coś tam, niestety już niedostępna, wykupiłam ostatnie trzy sztuki wiosną :( Poszukuję coś co będzie podobne, bo też lubię :)

      Usuń
  6. żel jest fajny, bardzo ładny zapach :) ale jakie oko zmalowane <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Niewyparzona ! co tam żel :) ja się na Ciebie patrze :) fotka jak z fashionmakeupmagazin :P a żelu jeszcze nie uzywałam i tak tyle tego na wannie stoi ,że co chwile spada mi na głowę... strach się kąpać .... ale zmierzam do tych kuleczek sukcesywnie :) i zapach potwierdzam - bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też półka nad wanną pełna hehe czasem coś wpadnie do wanny :D
      E no trochę z retuszem przegięłam, ale uczę się ;)

      Usuń
    2. ojj tam ja nie o retuszu :) fajny masz makeup ! :) musze ten ciemny pigemnt marizy wreszcie odpakować , poki co bladoróżowy stosuje i jestem zadowolona :)

      Usuń
    3. Dzięki :) Odpakuj, jest super :)

      Usuń
  8. Cienie Marizy są bardzo fajne, mam już 3 sztuki. Ja czekam, aż ten żel wykończę to przeleję tam mydło do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł , odmałpiam z tym przelewaniem :)

      Usuń
  9. Śliczna Buzka :-) no i te rzęsy <3

    OdpowiedzUsuń
  10. pigmenty marizy są genialne :DDD

    OdpowiedzUsuń
  11. Makijaz swietny, ale ten photoshop niepotrzebny !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że pojechałam, dopiero się uczę ;)

      Usuń
    2. A tak na serio co się stało z tym zdjęciem :) bo też wlasnie chcialam zapytać bo jakoś tak dziwnie wyglada :) jakiś filtr, efekt, zalany aparat? :) Jak zwykle pozdrawiam

      Usuń
    3. A chuj wie co to, naklikałam coś :D

      Usuń
  12. Na zdjeciu z makijazem widac, ze twoje wloski sa wypielegnowane i zdrowe, az lsnia! Gosia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się przybieram do napisania o pigmentach :D co do pianki, to faktycznie szału ni ma :) ale pachni zacnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kulki takie normalne, zapach mają fajny i to je ratuje :) Pigmenty super, mam grafit i róż taki jaśniutki.

      Usuń
  14. Z Marizą jeszcze nie miałam kontaktu, ale że jestem żelomaniaczką pomyślę o tych żelach ;p

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.