Menu

czwartek, 29 stycznia 2015

Bałwan, ksiądz, Grey- o kim śnisz po nocach?

Dobry Panie i Panowie.
Zima jest. Podobno. W kalendarzu jest. Za oknem- jakaś taka dupna, jak na moje koślawe oko. Panieee kiedyś to byli zimy. Pamiętam jak w trzydziestym szóstym, no może chwilę potem, chodziłam do szkoły. Wiecie, ja o 5:15 miałam autobus. Tak, kurwa, rano! Ale wiecie  jaki to był autobus? Autosan stuletni. Czasem coś odpadło, czasem jechał, czasem stał, często dojeżdżał do celu, częściej się spóźniał. Nie wiem jak ja mogłam tak w nocy wstawać. Jak piekarz jakiś. Przeważnie wstawałam 15 minut przed odjazdem i z kanapką w zębach biegłam na przystanek, przystanek był na szczęście koło domu. Zęby zawsze zdążyłam umyć ;) Ale co ma do tego zima? A no ma. Bo pamiętam, że pewnego roku zima była w pytkę. Jak wsiadłam do tej puszki to mi oczy zamarzały, ale to jest nic! Raz mi dupa do siedzenia przymarzła. No okej, spodnie tylko, przecież z gołą dupą w 30 stopni mrozu nie chodziłam. Ale to się pamięta. Te emocje, kiedy próbowałam się odczepić, ach! A teraz co? No co będziemy wspominać, jak nic nie przymarza? Panie, jak jest zima, to musi być zimno! W tym roku naliczyłam z 5 dni ze śniegiem. Bałwana zbudowałam wieczorem, a rano już go nie było. Lipa.




Tak, sama lepiłam. We mnie jest coś z dziecka. Wynaturzone to moje wewnętrzne dziecko, ale dziecko. A dziecko się kocha, nie ważne jakie jest. Happy Meala w Maku nie kupuję, ale co tam. Zresztą w Maku, to wolą innych gości. Ja to tylko 4 hamburgery z sałatką upierdolę, a są lepsi celebryci niż ja. Taki ksiunc na przykład.

źródło- nie znam, trzymam to na kompie od zawsze. 


Z czym kojarzy Wam się Żywiec? Ze świnią, no ok, świniaki to żywiec przecież. Z czym jeszcze? Z piwem. Zgadza się. Ostatnio Żywiec kojarzy mi się z Wąchockiem. W Wąchocku zawsze jakieś jaja, ostatnio w Żywcu jaja wielkości jaj dinozaurów. Ksiądz poświęcił Maka. Kiedy to usłyszałam myślałam, że śnię, a potem myślałam, że jebnę ze śmiechu. Ale, że jak? Ksiądz wbija do Maka i macha sobie tą swoją śmieszną palemką, kropidłem, czy jak tam tej szczotce? Mak to jakieś dobro katolickie? Może ja swój biznes też powinnam poświęcić, to mi jehowi przestaną ulotki podrzucać. Swoją drogą ciekawe ile szatan zgarnął za takie święconko, bo że się napasł na jadle to nie wątpię :)

Księża ostatnio w ogóle mają przerąbane. Pigułka po strasznie wstrząsnęła wielebnymi. No tak, bo oni o swoje dzieci dbają. A co ma powiedzieć jakaś parka, której gumka trzasnęła znienacka? Ja rozumiem, że lekarzom, którzy nielegalnie wykonują aborcje to nie na rękę, ale nie można zakazywać czegoś, co jest nie na rękę jednej, czy dwóm grupom społecznym. A poza tym konstytucja jest dla wszystkich taka sama. Nie wiem dlaczego księża mieszają się do polityki. Polska to nie tylko chrześcijanie- wszyscy mają równe prawa. Dlaczego muzułmanie, albo ateiści nie wtrącają się do polityki, a katoliccy księża lecą na łeb na szyję do wszystkiego jakby ich diabeł poganiał?


Żródło-Foto: www.aceshowbiz.com  
 "Będziesz cierpieć i cieszyć się każdą chwilą"- zakazana reklama Domino inspirowana 50 twarzami wiadomo kogo ;)
  



W lutym Oskary. I moje urodziny. Dwa międzynarodowe święta. Ida ja i ida do kina i dalej "Idy" nie widziałam. Chyba w końcu obejrzę, bo ponoć ma szansę na Oskara. A wszystkie pannice czekają na "50 twarzy Greya" . Czytałam pierwszą część tych twarzy. Do przeczytania, gdyby nie te kurwa fikołki, święty Barnaba, wewnętrzna bogini i inne bzdety. Kto to kurwa pisał? To znaczy wiem kto, ale co ta baba w głowie miała? Druga część zabiła mnie po kilkunastu stronach- gniot. Trzeciej części nawet nie chciałam na oczy widzieć. Takie nieudolne porno dla niedowartościowanych szarych myszy, które marzą o pierdołach i bogatym księciu. Film chętnie obejrzę, bo jestem ciekawa jak przerzucili pisaninę na duży ekran. Na pewno nie pójdę do kina w lutym, bo te niedowartościowane szare myszy pójdą na to tabunami i będą się jarać jak pochodnia, że aktor, że to, że tamto, że ach. Odpuszczam sobie, zobaczę kiedyś tam.

No i co? Czekamy na zimę. Mogłoby nawalić śniegu w pas, oby nie w marcu, a teraz ;) Strasznie lubię odśnieżać i budować bałwany z problemami psychicznymi :)

39 komentarzy

  1. Balwany z problemami psychicznymi <3 Jak Ty coś powiesz:-)
    Mi tam pasi ,że zimy nie ma tyle że mogła by się ta pogoda określić albo zima albo wiosna - ja preferowała bym wcześniejszą wiosnę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszy dla mnie jest brak słońca. Mógłby śnieg padać, słoneczko świecić, mróz na szybach kwiaty mógłby malować, a nie kurwa mać, buciory w błocie se brudzę ;)

      Usuń
    2. A tu się zgadzam ,mi też butów szkoda:-D

      Usuń
    3. No. Takie mam ładne skórzane bestie i zaraz ujebane :P

      Usuń
  2. Nie wiem co powiedzieć, więc wysyłam kwiatka - ✿
    zimą to akurat do kożucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam jakieś futerko to sobie wkomponuję, będzie jak znalazł dla wariatki :D

      Usuń
  3. Wspomnienia wróciły jak napisałaś o tej zimie:) Ja miałam autobus o 6:15, ale jak było mrozu 20-30 stopni to miał kilkanaście minut opóźnienia... To były czasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czasy przed erą busów ;) I lekcje po ciemku zaczynałyśmy heh...kończyłyśmy też po ciemku. Nigdy nie zapomnę w poniedziałki miałyśmy na 10, ostatnia lekcja z Kluskiem, a potem z językiem na brodzie leciałam na ostatni autobus, a ten gadał i gadał o pierdzeniu opowiadał, zamiast się streszczać :D

      Usuń
  4. Tak kiedyś to były zimy a dziś zostały tylko legendy, w które nastolatkom trudno uwierzyć. Że jak to nie było klimy w autobusie, albo tatuś pod szkołę nie odwoził, nie było komórek i fejsa i nawet Maca nie było, to jak ludzie żyli i się spotykali? A teraz to już nie ma zimy, nie ma przesiąkniętych wonią nikotyny PKSów w których szron na szybach był też od wewnątrz, nawet bałwanów nie ma bo śnieg cały do ameryki wyemigrował tamtejsze bałwany straszyć... może się przestraszył że też go kropidłem pokropią jak MaCa. Kiedyś to były zimy, był inny klimat, była masochistyczna radość z zamarzania na przystanku przed 6 rano w oczekiwaniu czy PKS odpali na krańcówce czy się jednak rozkraczy i trzeba będzie marznąć godzinę dłużej, i było o czym gadać gdy już się w tym PKSie znalazło bo ludzie się znali i patrzyli na siebie a nie na ajfony, i nawet fajnie było tak przymarzać do siedzenia gdy obok znajdował się zaspany przystojny student chętny służyć za darmowe biologiczne ogrzewanie ;) Eh wspomnienia. Trzymajmy się bałwany, oby do wiosny, może wtedy nasypie śniegu skoro w tym dziwnym świecie wszystko jest inaczej niż było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Achhh tak dokładnie było :) Przypomniałaś mi o nikotynie heheh było kilku kierowców co to jadąc zaciągali się Mocnym, na zimnego łokcia i popiół za okno, albo do autobusu :D
      Oby do wiosny, będzie śnieg. Chociaż jak już ma nie być zimy to niech wiosną zrobi się od razu lato i trwa rok, a co mi tam :)

      Usuń
    2. Oj tak te cuchnące PKSy były lepsze niż fejsbuk, jak się człowiek godzinę takim potelepał na uczelnie wiedział wszystko o wszystkich, chciał czy nie co się nasłuchał to jego ;) I przymarznąć można było i zmoknąć jak się trafiło na miejsce pod klapą w dachu i nawet malownicze glony rosnące na oknie popodziwiać na wiosnę. Wspomnień czar.

      Usuń
    3. O matko, hahah wiecznie z tych szyberdachów na łeb kapało, chyba, że była zima- można było naciąć się na sople :D

      Usuń
  5. jednak wolę lekką zimę chociaż deczko śniegu by sie zdało bo ten deszcz już mi uszami wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten deszcz to już mnie rozpierdziela...I ta plucha, buro na dworze jak w starej szafie bleee :O

      Usuń
    2. no i siedź człeku ciągle w domu bo wszędzie błocko .. bleee

      Usuń
    3. Błoto błotem a ja dziś dostałam po nogach hojnie od piaskarki mieszanką solną i się cały dzień zastanawiałam czy jak dortę nareszcie do domu to spodnie będą jeszcze do odratowania czy mi je jednak ta sól zeżre ;/
      btw. Świetne zdjęcie bałwana z problemami psychicznymi, że też u mnie nie bardzo jest z czego takie lepić... Tęsknie za prawdziwą zimą ze śniegiem do kolan, słońcem, i -5 w dzień bo to co jest to nie wiem co to jest

      Usuń
    4. no tak te piaskarki to też zmora bo przez tą sól to i buty sie niszczą ... a jak spodnie?

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. no tak tu masz racje też w tym wypadku wolę błoto :)

      Usuń
    7. Spodnie się reanimują, dziur póki co nie ma, zobaczymy jak wyschną czy plamy zostały. Buty zabezpieczam czym mogę ale że powinnam też spodnie pastować i natłuszczać o tym nie pomyślałam :/ Z dwojga złego wolę błoto od soli. Zdecydowanie nie lubię takiej zimy.
      Usuń

      Usuń
    8. Sól to zło- dla ludzi, zwierząt i pojazdów, tylko bez nich byłaby ślizgawka. Jak te kalisony? Odratowane?

      Usuń
    9. melduje że kalesony to już tylko do śmigania po domu ze szmatą, bo się odbarwiły i są w łaty jak krasula, farbować ich raczej nie będę, a takie dobre były buuuu... ciekawe czy można zaskarżyć piaskare do dyrekcji dróg i transportu o odszkodowanie, ostatecznie za urwane przez dziurę w asfalcie podwozie ponoć płacą....

      Usuń
    10. nie zaszkodzi spróbować zawsze możesz sie zgłosić do rzecznika praw konsumenta czy jakoś tak

      Usuń
    11. Myślę, że jeśli spodnie są tego warte to rzecznik spraw konsumenta powinien coś doradzić . Szkoda gaci :(

      Usuń
  6. Greja nawet po okładce nie pogladkalam ... Wszystkie w okol sam zachwyt a mnie jakoś nie ciągnie ... Za to moimi wytrzeszczami wyobraźni już widze te tłumy w Walę w Tynki- kija nie wciśniesz ! Bałwan w dechę , może mogłaś go do formaliny ???;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie widziałam okładki ;) Ściągnęłam na kompa i czytałam ;) Następny pójdzie do lodówki, bo formalina to chyba nie da rady ;)

      Usuń
    2. Ja mialam pdf ale okladka bytla :) tytul + ten srebrny krawat...

      Usuń
    3. Jak tak pomyślę, to chyba u mnie pdf też miał okładkę, ale pewności nie mam ;)

      Usuń
  7. Boże mój kochaniusieńki, jak ja pamiętam czasy jak pks z mojego osiedla jeździł, dojeżdżałam pod sanepid i mama mnie ciągnęła za rękę do zerówki za most, a potem powiedziałam, że mnie nóżki bolą i mnie przepisała do innego przedszkola ;p A i zimę 30 stopniową pamiętam i zaspy takie, że się szło ulica bo chodnika to przecież kiedyś na rońsku nie było. A i te czasy, gdy w liceum było tak zimno, że w kurtkach chodziliśmy. Cudowne wspomnienia!

    A jeśli chodzi o Greya to ja nie pójdę. Nie chcę w kisielu z majtek tych napalonych małolat utonąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym gupim liceum zawsze było za zimno :) Ależ Cię Mama męczyła, dziecku by nóżki odpadły ;)
      Na film poczekam i obejrzę pewnie w domu ;)

      Usuń
  8. Podobno już rano zobaczymy Snieg za oknem,myśl maleńka co ulepisz.....


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysłów nie brak, tylko niech najpierw napada ;) Czekam na rano ;)

      Usuń
  9. Masz rację z tymi katolami, za bardzo sie pchają w akzdej dziedzinei, ponoć Bóg dał wolną wolę, to dlaczego chcą ja nam narzucać, ostatnio dostałam kartkę w drzwi: Kolenda przyjdzie do państwa bla bla, kurwa mać, jak to przyjdzie, a moze czy życzyliby sobie Państwo aby przyszła. Skrobnęłam odpowiedź, teraz juz nigdy nie przyjdą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie nie przychodzi kolęda, nawet Kolenda- Zalewska nie przychodzi ;)
      Kiedyś ksiunc się spierdolił do ogródka ze śliskich schodów, to obrazki jeszcze na wiosnę spod śniegu wyłaziły no i więcej nie przyszedł :D

      Usuń
  10. Oj, ja też cierpię z powodu braku zimy. Ani śniegu, ani mrozu. Nawet glut w nosie nie zamarznie. Była chyba w tamtym roku kumulacja 15 marca, że po dach mnie zasypało, ale to było znienacka, więc się nie liczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz być gdzieś z moich okolic, bo tu też była kumulacja w zeszłym roku o tej porze :D

      Usuń
  11. Po zdjeciach z poprzedniego posta wnioskuje, ze masz za dlugi precik w labrecie. Polecam wymienic na krotszy, bo to niedobre dla szkliwa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótsze mnie gniotą :(
      Ale szkliwo jest ok, więc nie ma lipy ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.