Menu

czwartek, 31 lipca 2014

Nacierajcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny :D

Sprawa wygląda tak.
Idę do wanny.
Moje antylopie nóżki drepczą pospiesznie do wody.
Ahhh yeahh jestem wodnikiem, wodę uwielbiam- tę w wannie, tę w jeziorze, tę w morzach i oceanach. Tylko pływać nie umiem. Ale po co umieć pływać skoro można latać?
Wchodzę już do tej wanny, mojego spa.
Odkręcam peeling, który dostałam do testowania i mmmmm



poniedziałek, 28 lipca 2014

Arganowe uniesienia z The Body Shop

Razu pewnego weszłam, na fejsa,
Widziałam posty- dwa duże cycki, męskiego pejsa.
Przewijam na dół stronę znajomą,
Patrzę i widzę- tak oto ono!
The Body Shop szuka testerki masła,
No to żem szybko zgłoszenie trzasła!
Masło do ciała, nie do jedzenia-
Budzi się we mnie duża nadzieja.
Potem wyniki- i się udało!
Poczułam nacierać me jędrne ciało.


piątek, 25 lipca 2014

Chwalipięta w łeb kopnięta :P

Szybki bułgarski pościkk :)
Tak, znowu Wam się naprzykrzam tym, że coś dostałam :D
Ale czemu mam się niby nie pochwalić, skoro to mój blog, moje miejsce, a do tego zaczyna się weekend, a przed weekendem najlepsze informacje to te miłe ;)
Ci, którzy śledzą mojego fejsopejdża- już wiedzą. Dla tych, którzy nie wiedzą- mam okazję potestować pewne produkty.


poniedziałek, 21 lipca 2014

Z kim/ czym migdaliłam się w czerwcu ;)

Słuchajcie znowu mam dużo rzeczy na głowie. Z tego wszystkiego na śmierć zapomniałam o recenzji kolejnego olejku.
W czerwcu (sic! już lipiec) spędzałam noce z olejem migdałowym.
Co prawda nie obfotografowałam go jakoś specjalnie, ale trzeba przyznać, że ten niepozorny skurwiel przypadł mi do gustu.


niedziela, 20 lipca 2014

Recenzja roku nowym hitem internetu!

Na mnie ni chuj nie podziałało.


poniedziałek, 14 lipca 2014

Żeby wygrać, trzeba grać!

Jeszcze dzisiaj się poprzechwalam, a co mój cyrk moje małpki ;)
Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie "Lovely na wiosnę". Żeby wygrać zestaw kosmetyków, wystarczyło zakupić choć jeden  produkt Lovely i zarejestrować paragon na stronie Esesmana. Do tego napisać w kilku zdaniach o tym jaki makijaż wiosenny preferujemy. No to czemu nie spróbować?
Spróbowałam i znalazłam się w gronie setki zwycięzców.
Niektórzy narzekają na konkursy Esesmańskie, że niby są ustawiane i takie tam. Ja nic nie ustawiałam, po prostu dałam sobie szansę na wygraną i mi się udało.


sobota, 12 lipca 2014

Klauzula głupoty

Zawrzało ostatnio.
Pewien doktorek nie chciał dokonać aborcji, bo  mu sumienie nie pozwoliło.
Pochyliłam się nad tym wszystkim.
Zaczęłam się zastanawiać.


piątek, 11 lipca 2014

Kocie obsesje z Le Petit Marseillais

Tak się wszystko złożyło, że ostatnio u mnie wysyp niespodzianek :)
Kolejną  miłą niespodzianką dla mnie było zostanie ambasadorką Le Petit Marseillais dzięki rekomenduj.to.
Nie chwaliłam się wcześniej, bo nie lubię zapeszać. Wolę poczekać, aż wszystko jest na 100 procent i dopiero ogłosić to światu.
Paczka dotarła do mnie we wtorek. 
Wszystkie dziewczyny już miały ambasadorskie podarki, a ja nie. Wychodząc z domu znalazłam kurierską karteczkę- nic na niej nie było oprócz numeru telefonu. Dzwonię i pytam o co się rozchodzi. A jakiś przezorny młody kurierek informuje mnie, że zostawił mi paczkę w garażu, bo bał się, że zmoknie. Nooo na to nie wpadłam :) Polazłam do garażu i znalazłam dobrze ukryte pudełeczko. Pomysłowy chłopczak!
Lecę do domu na złamanie karku, żeby to wszystko wydłubać jak najszybciej.
Januszowi od razu spodobało się pudełko. To pierwsze... :D


środa, 9 lipca 2014

Konkurs, nagrody i włosy piękne jak jasny kapelusz!

No, witam :)
Tak jak wspominałam, w ostatnim czasie nastąpił u mnie wylęg nowości.
Właśnie otrzymałam od firmy BAYER zestaw tabletek Priorin Extra. No, dla mnie extra, nie ma to tamto. Jak wiecie, albo i nie walczę o lepsze włosy. Walczę kłami i pazurami, bo marzą mi się kłaczki Roszpunki. Z pomocą przychodzi mi ten oto specyfik.


poniedziałek, 7 lipca 2014

Coming out, wielki powrót i niespodzianki :)

Ostatnio zaczęliście się o mnie martwić, bo na chwilkę zniknęłam. Już powoli wracam do żywych. Nie było mnie, bo porwały mnie kosmity i wykorzystały do remontu, pisania podań, pracy i sprzątania. Na szczęście uciekłam z tego statku i jestem w trakcie powrotu na Ziemię. Właśnie udało mi się złapać trochę internetu i połączyłam się z ludzkim światem. Teraz swobodnie lecę i do Was piszę. Musicie wiedzieć, że kask od Red Bulla jest trochę przyciasny, ale może to tylko takie wrażenie, bo z ciśnieniem jest tu trochę inaczej. Z moją głową będzie jeszcze ciekawiej po tej przygodzie, możecie zacząć się bać ;)
No i jak już złapałam wi-fi fi-fi, to pacze, pacze i nie dowierzam- dużo nowości u mnie. Ale po kolei. Dziś będzie coś na rozluźnienie. Żadne tam narkotyki! Herrbata zaprosiła mnie do pewnej zabawy TMI czyli To Much Informations, czy jakoś tak ;) Lubię takie durne zabawy i podobnie jak Herrbatce kojarzą mi się ze Złotymi Myślami z dzieciństwa. Złote Myśli to był taki Ask w wersji Demo, moi młodsi czytelnicy ;)
To jak jedziemy z tym koksem, nie? :)



Szablon by: Panna Vejjs.