Menu

poniedziałek, 31 marca 2014

Aloes- eksperyment, który ujarzmił mi włosy

Wczorajsza niedziela została zasponsorowana przez moje przesadzanie kwiatków ;)
Przesadzałam mojego pięknego aloesa od Babci i tak wyszło, że uwaliłam mu dwa "liście" :)


sobota, 29 marca 2014

Cienie bez ściemy najlepsze

Miało być co innego, jest co innego ;)
Zgadnijcie co to jest...
Żaden tam laptop, czy coś podobnego ;) W środku siedzą zaklęte cienie.

piątek, 28 marca 2014

Wibo na paznokciach, a w garści ogóras

Miało być wczoraj, ale jest dzisiaj, bo mi się Blogerzosko zbuntował :)
Dzisiaj zapraszam na maziaje po pazurkach.
Tak właściwie to jestem leniwcem. A że jestem leniwiec to pracuje szybko nad tym co mam do zrobienia i z głowy. Z tego lenistwa od kilku lat zażelowuję moje paznokcie, bo robię to raz na miesiąc i nie muszę się martwić, że lakier odpryśnie. Zawsze miałam długie i mocne paznokcie, ale żel jest dla mnie wygodniejszy, a ewentualny lakier na nim trwalszy. Bo jak coś mi się pomyśli to paznokcie koloruję.
W Esesmanie wpadła mi w oko seria lakierów Wibo o dumnej nazwie Celebrity Nails. A, że jestem taka wsiowa celebrytka to żem wzina i kupiła, a co- to tylko jakieś sześć złotych czy coś koło tego ;)


środa, 26 marca 2014

Pussytour po pewexach :)

Nie samymi smarowidłami człowiek żyje. Czasem coś na dupkę trzeba naciągnąć, a że lubię wygrzebywać różne perełki w Skamach/ Secound Handach/  Ciuchlandach i jak tam sobie to nazwiecie to zrobię tu osobny dział z moimi zdobyczami :)
Po ostatnich łowach ustrzeliłam kilka ciekawostek.


Aj em ju ar...i co dalej ?

Dzisiaj chciałabym się pochylić nad być może nieistotnym tematem, ale takim, który chodzi za mną od dłuższego czasu. Nic w tej kwestii nie zmienię pisząc o tym, ale wyrzucę to z siebie.
Poziom w szkołach w naszym kraju nie jest zły, ale też nie jest rewelacyjny. Jest bardzo nierewelacyjny jeśli spojrzymy na nauczanie języków obcych. I pal licho niemiecki, francuski czy rosyjski, ale angielski- język łatwy, prosty i przyjemny kuleje jak dwudziestoletnia suka.
Sama uczyłam się angielskiego przez jakieś 10 lat w różnych szkołach. I wstyd się przyznać, ale mimo dobrych ocen moja wiedza zaczynała się i kończyła na Aj em ju ar :D

niedziela, 23 marca 2014

Laminowanie Marion- coś dla za leniwych na świńską nogę

Ten weekend moje włosy popamiętają na długo. Wczoraj zostały potraktowane super glutem, dzisiaj zostały pocieszone czymś co ładnie pachniało. Dzisiejszy eksperyment zdecydowanie bardziej mnie zadowolił.
Tym razem użyłam kolejnej niespodzianki zakupionej w Zjawie.


sobota, 22 marca 2014

Czy można wyłysieć w jedną minutę ?

Wczoraj latałam po mieście jak postrzelona, bo słońce grzało w banie i człowiek przebudzony po krótkiej, bo krótkiej ale jednak zimie. Ciuchy, kosmetyki i łapanie słoneczka. Niestety nie miałam motyki więc na słońce się nie rzuciłam jak Koreańczycy, którzy to niby mają w planach lądowanie na nim. 
W mieście otworzyli nową drogerię, no to polazłam na zwiady. Patrzę sobie, a tu jakieś saszetki. Zbliżam się ostrożnie, wytężam wzrok, a tu jest napisane, że niby coś co na łeb się kładzie i że na włosy się nada i że rozgrzewa. Jak rozgrzewa to se myślę- wezmę lubię jak na głowie coś mi się dzieje, a i mój łeb już nieźle zgrzany to i mi nie zaszkodzi. 3,69 zapłaciłam w polskiej walucie oczywiście. Nawrzucałam więcej dziwactw do koszyka, ale dzisiaj będzie o...


piątek, 21 marca 2014

Pudernica i jej miesięcznica :D

Fanfary poczęły wygrywać radosną melodię obwieszczając moją pierwszą miesięcznicę w świecie blogowania o kosmożyciu. 
Bloga o kosmetykach miałam w głowie od dawna. Ale jakoś nie mogłam zebrać się w sobie. Pisałam o czym innym i gdzie indziej. Teraz to gdzie indziej również jest na bloggerze. Więc jeśli ktoś chce poczytać o czymś głębszym niż dno butelki po balsamie zapraszam ---> tu se naciśnij . W każdym razie pisałam głupoty o kosmetykach gdzie indziej i Baby, takie fajne Baby kazały pisać bloga ;) To piszę.

środa, 19 marca 2014

Ile trwa czas i ile w nim nas...

Czym jest czas wolny? Jak to jest, że jedni czasu mają za dużo, a inni w ogóle go nie mają? Przecież czas w zasadzie ma taką samą długość dla wszystkich- minuta trwa minutę, a doba- dobę.
Tak się tylko wydaje. Czas w dzieciństwie strasznie się dłuży. Pamiętacie czasy podstawówki? Na wakacje czekało się strasznie długo jak na małego człowieczka. Potem te same odcinki czasu biegły jakby szybciej. Kilkadziesiąt lat temu trzydziestolatek wydawał się stać nad grobem... Teraz hmmm... toż to młodzież ;)
A wyobraź sobie jakiś intensywny rok w swoim życiu- prawda, że minął szybko? Mamy dużo wspomnień.Wydaje nam się, że był długi w perspektywie czasu, wtedy uciekał jak szalony. A teraz pomyśl o jakimś nudnym okresie czasu- wlekł się jak sucha kobyła przed wozem, a teraz wydaje nam się, że minął szybko, nawet nic konkretnego nie było do zapamiętania.
Czas to pojęcie subiektywne. Trwa tyle ile mu na to pozwalamy. U dentysty czas się dłuży, ale na wakacjach nie nadążamy łapać chwil!

Owocowe porno :)

Najbardziej na świecie kocham owocowe i świeże balsamiki oraz żele, płyny do kąpieli i pod prysznic :)
Oczywiście przypadek zdecydował po raz kolejny za mnie. Kupiłam w Naturze balsam lubianej przeze mnie Ziaji. 
Przedstawiam Państwu owocowy balsam nawilżający żurawinowo- poziomkowy Blubel firmy Ziaja.


niedziela, 16 marca 2014

Obudź swoje włosy i każ im żyć!

Jak co tydzień o tej porze, część społeczeństwa ma kaca. Ja nie mam. Piszę.
Na początek zagadka o czym będzie gadka.


wtorek, 11 marca 2014

Czym maluje się Doda i Natalia Siwiec?

Tuż po tuszu lubię mieć pod ręką podkład i puder. No chyba, że jest lato na bogato i temperatury mordercze, to wtedy się obędę. Wtedy to wystawiam łeb do słońca i chłonę szkodliwe promieniowanie ;)
Przez długi czas używałam podkładu rozświetlająco- antystresowego z Avonu. Był naprawdę w porządku, a i cena w promocji była dobra. Ale jakoś w pewnym momencie mi zbrzydł. Ot tak zamaiło mi się coś innego. Przerobiłam jakieś tam Loreale i inne Lireny ale nic mi nie podchodziło. I oczywiście ponownie zdecydował przypadek. Szukałam czegoś tam w Naturze i akurat trafiłam na promocję podkładów matujących Kobo.
Moje skrupulatnie zaplanowane zakupy zawsze kończą się tak samo- nakupuję sto milionów innych rzeczy i tłumaczę sobie, że się przydadzą :D Przeważnie się przydają ;)  Ten podkład zaskoczył mnie bardzo miło.
W promocji zapłaciłam około 12-15 zł. Nie spodziewałam się cudu, a jednak. Właśnie kończę pierwsze opakowanie i czeka na mnie już kolejne (również z promocji ofc- nie lubię przepłacać, jeśli mogę coś kupić za połowę ceny;).


poniedziałek, 10 marca 2014

Białe drewniaki na pajęczych stopach.

Ukraina się pali i wali, w każdej chwili będę musiała mieć w gotowości bagnet po dziadku. Bagnet cały zardzewiały, już sama nie wiem co tu robić.
Zajmę się czymś głębszym niż koniec świata, bo wszyscy tej Ukrainy się uczepili i już nawet nie pamiętają w którym mieście pałęta się teraz Trynkiewicz.
Nigdy nie nurtowały Was jakieś dziwne pytania? Mnie ciągle coś nurtuje. Już nie mówię o takich głupotach jak w tym głupim pytaniu o Jasiu, że niby Jaś obszedł jezioro, to jezioro zostało przez niego obejsznięte czy jakoś tak. Albo to, że skoro ten który się smuci to smutas, a ten który się kłóci to kutas. No heloł- chuj nie filozofia. Ja mam lepsze rozkminki.
No, bo powiedzcie mi jak to jest, że lekarze zachrzaniają w białych drewniakach ? To jakaś kurwa zmowa, czy lokowanie produktu ? Nikt normalny nie chodzi w drewniakach, a weź się przejdź do jakiegoś ośrodka zdrowia, czy szpitala. Tup, tup, tupppp! Nawet dentyści zapieprzają w drewniakach. Ja rozumiem, że biały kolor pasuje im do ciuchów i tej całej sterylności, ale dlaczego drewniaki? Kto wyjaśni mi ten fenomen?

niedziela, 9 marca 2014

Kompletna regeneracja włosów w 5 godzin! Rewelacja!

Kolejny raz z kalendarzem Adwentowym Anwenowym ;)
Dzień włosów tym razem spędziłam na kolorowaniu kłączy.
Dużą część mojego długiego życia spędziłam na farbowaniu/ malowaniu włosów. ( W różnych regionach różne nazewnictwo, ja mówię malować, ale jak zauważyłam wiele dziewczyn uważa, że jest to jakiś błąd, więc na wstępie mówię, że gówno prawda- obie wersje są poprawne. Koniec wojny :D )
Na głowie miałam wszystkie kolory tęczy oprócz zieleni i niebieskiego. Kiedyś spróbuję opisać historię moich włosów. Od wielu lat mój faworyt to kruczoczarne włosy. Niestety chemiczne farby przerzedziły moje niegdyś gęste sierściuszki. Pod koniec ubiegłego roku usłyszałam o świetnym działaniu henny. Po przekopaniu internetów wywnioskowałam, że Henna Khadi będzie najlepsza.
Od razu kupiłam dwa pudełeczka- Khadi w kolorze czarnym oraz w kolorze indygo. Z racji tego, że indygo mogłoby nie chwycić moich wymordowanych włosów postanowiłam pomalować najpierw dwa razy wersją czarną i dopiero później przejść na indygo.


sobota, 8 marca 2014

Starcie tytanów- Tytanowy Janusz vs Molibdenowy Mateusz!

Tusz do rzęs to podstawa. Chyba, że ktoś rzęsy ma sztuczne. W moim życiu miałam styczność z wieloma maskarami. Tanimi, drogimi, rozreklamowanymi i tymi o których nikt nie słyszał. Ogólnie wychodzę z założenia, że najlepsze są produkty niedrogie i dobre. Najgorsze są te drogie i do dupy. A średniaki pomijam. Na ścieżce swojego kosmetycznego życia większą uwagę zwracam na pewien niepozorny zielony tusz za grosze. Chciałabym go dzisiaj porównać z innym groszowym cackiem, które zakupiłam po tym jak na różnych blogach Panie piały jaki to on jest boski.


wtorek, 4 marca 2014

Gówniana sprawa...

Otworzyłam sobie browarka, otworzyłam internety, podrapałam się po jajcach. Wróć. Podrapałam się po głowie i będę pisać :)
Mamy tu taki przyjazny sklepik zielarski na naszym zadupiu. Miła Pani diluje ziołem i chemią. No w sumie samym ziołem i pochodnymi. Ostatnio zostawiłam tam trochę papieru i Miła Pani uraczyła mnie kilkoma gramami niespodzianki. Taki tam gratis za ładne oczy ;)
Wyjebał się kiedyś ktoś z Was na glebę? No mi się zdarzyło, ale nigdy nie zaryłam gębą w błoto czy gówno. Aż do niedawna. Tyle, że tak jakby luksusowo. Ale to nie zmienia faktu, że moja twarz nadal wyglądała jak w odchodach.
Ale do rzeczy. Dostałam taką oto saszetkę z ziemią w środku.



niedziela, 2 marca 2014

7 cm przyrostu w miesiąc!

Dzisiaj według kalendarza Anwenowego jest dzień włosowy. Co dzisiaj zrobiłam dla swoich włosów ? Niewiele. Wtarłam Jantar i zeżarłam tabletkę Skrzyp Optima. Ale to, że zrobiłam niewiele nie znaczy,że nie zrobiłam nic. Systematyczność to podstawa.




Szablon by: Panna Vejjs.