Sezon ogórkowy czas przerwać! W tym moim zabieganiu zaniechałam katowania bani przy pomocy bloga. Jako że lubię być natrętna i narzucać swój punkt widzenia osobom postronnym ( a przynajmniej lubię dzielić się tym co mi się we łbie uroiło) czas odświeżyć umysł mój jak i umysły gawiedzi.
Dzieje się nic, albo i więcej nici co składa się na całkiem gruby kordonek. Do Egiptu nie ma co jechać, bo krwawo ostatnio, a i na miejscu grzeje dostatnio. Tusk nadal rządzi, reszta coś tam wymyśla, ale generalnie mają wakacje. Tematów jako takich w mediach nie wiele, więc wyszukiwacze niusów mają żniwa. Jeśli brak konkretów- trzeba je stworzyć. I tak Barbara spod Sieradza widziała kosmitów, którzy zeżarli jej krowę, a Henryk z Bydgoszczy po pijaku wjechał w stodołę. Niby nic, a media tak to rozdmuchają, że zrobi się afera i wyjdzie na to, że stryjeczna babka Barbary służyła w Wehrmacht, a Henryk ma powiązania z Ukraińskimi złodziejami hulajnóg.