Menu

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Włosy jak z reklamy!

Jestem.
Jakiś czas temu pisałam o masce od Seboradin, takiej z jajami KLIK. Miałam okazję przetestować ich inny produkt. Wygrałam gałgana na fejsbuku i stwierdzam, że było warto ;)



Seboradin, balsam przeciw wypadaniu włosów. W sprzedaży od 19 złotych. 

Butelka z twardego plastiku, 200 ml. Bardzo poręczna butelka, widać ile produktu jest w środku i ma poręczny korek na klik. Nie wiem jak tego klika nazwać, w każdym razie po przyciśnięciu otwiera się mu mordka i można sobie dozować dobroć. Twardy plastik wkurza przy końcówce balsamu, musiałam flaszkę rozcinać, żeby wyciągnąć resztę, a ciężko było przepiłować dziada. Ale co tam.

Nie uchowały mi się fotki składu, gdzieś się zdjęcia zapodziały, albo gdzieś je sama wchrzaniłam. W każdym razie, jak chcecie poczytać o wnętrznościach to odeślę Was na stronkę producenta- KLIK.

Balsam ma za zadanie ujarzmić włosy, by było je łatwo rozczesać, zmniejszyć ich wypadanie i nabłyszczyć- to tak na skróty.

Pierwsze co mnie uderzyło po otwarciu butelczyny to zapach. Ależ pięknie pachnie! To chyba te nasturcje w składzie! Tak mi się wydaje. Cudny, lekki, kwiatowy zapach!

Wydajny, butelka wystarczyła mi na ponad miesiąc regularnego stosowania ( niemal przy każdym myciu, a myję włosy co dwa dni).

A teraz konkrety- po niczym tak mi włosy nie lśniły! To znaczy po żadnej odżywce, czy masce. No i pachniały... zapach, zapach, zapach! Do tego włosy sypkie i gładkie, przyjemne w dotyku. Jak w reklamie- chciało się ich dotykać i tak robiłam ;) Żadnego puchu, takie wygładzone miękkości!

Z rozczesywaniem nie mam problemów, więc ciężko mi oceniać tę kategorię, ale skoro włosy były sypkie i miękkie to podejrzewam, że osoby, które mają trudności z rozczesywaniem byłyby zadowolone.

Wypadanie...hmmm włosy przestały mi wypadać, tylko cholera jasna, w tym samym czasie używałam olejku przeciw wypadaniu i teraz nie wiem, czy zastopowanie tego wydarzenia to zasługa balsamu, czy olejku. A może i jedno i drugie przyczyniło się do zaniechania tego niecnego incydentu? Chuj wie. Jednak myślę, że balsam miał tu swoją zasługę. 


W bonusie łeb Kocucha na balsamie :)

Generalnie balsam mogę polecić. Nawet jeśli jego zdolności preciwwypadowe (haha :D ) nie są do końca zbadane, to i tak jest świetny. Włosy jak z reklamy, absolutnie! Nawet wydaje mi się, że czupryna łapie po nim lepszą objętość.

Chyba tyle w tym temacie. Oceniam na piąteczkę. Fajny skurczybyk :)

14 komentarzy

  1. Ja mam z tej serii przeciw wypadaniu i przetłuszczaniu się, ale jego zapach normalnie odstrasza :) Mi to nie przeszkadza, skoro działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten balsam, wyjątkowo pachnie kwiatami! Wiem o co Ci chodzi, produkty z tej marki mają swój specyficzny zapach, choć dla mnie nawet ok ;)

      Usuń
  2. Jak zreklamy!To musi być mój.Będą mi po nim pięknie na tym pizgającym ostatnio wietrze powiewać:-)
    Ogólnie to nie miałam przyjemności z tą marką ale po Twoich słowach na pewno go gdzieś dorwę.

    OdpowiedzUsuń
  3. a może Janusz ma problem z wypadaniem sierści i chciał potestować, nie żałuj mu ;p A tak serio to ja muszę spróbować bo łykam skrzyp już 3 miesiąc a nadal mi włosy lecą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janutek to ma sierści moc! Aż się boję jak wiosną zacznie się lenić po całej chałupie ;)
      Fajny jest ten balsam, choć z tym powstrzymaniem wypadania to nie do końca jestem pewna, bo jak wspominałam używałam też olejku, ale myślę, że i on pomógł. Nawet jeśli nie na wypadanie, to na włosy polecam, bo świetne są po nim :)

      Usuń
    2. Czy to Ty jesteś na foci w tytule bloga?
      annn

      Usuń
    3. Ja :) Wiem, wiem wyglądam jak Matka Boska ;)

      Usuń
    4. hehe no o tym nie pomyślałam ale naprawdę fajna fotka
      annn

      Usuń
  4. Kurde może trzeba będzie zakupić, choć koleżanka miała jakiś produkt Seboradinu i niesły śmierdziuszek z niego był :P chyba to była wcierka na wypadanie włosów, no nie pamiętam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten balsam cudnie pachnie, więc można kupić bez obaw i bez obaw używać ;) Takie wiosenne kwiaty :)

      Usuń
  5. Czuję się zachęcona- też chcę mieć fajne włosy :) Można go kupić w aptekach? Bo wydaje mi się, że właśnie tam widziałam tą firmę

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.