Menu

środa, 5 listopada 2014

Włosy dłuższe o 10 centymetrów w trzy dni!

Niedawno skończyłam jeść. śniadanie też, ale tym razem będzie o czym innym :)
Pamiętacie jak dostałam tabsy, które miały odmienić moją czuprynę? TUTAJ PRZYPOMNIENIE KLIK. Dostałam od firmy  BAYER  Priorin Extra.




Trzy paczuszki, na trzy miesiące kuracji. Jako osoba zdyscyplinowana i wbrew pozorom poukładana lepiej niż pranie perfekcyjnej pani domu, brałam regularnie. Pominęłam dokładnie dwie tabletki, bo byłam poza domem i nie zabrałam ich ze sobą. Jadłam trzy miesiące. Codziennie jedna tabletka po śniadaniu. Powiem Wam, że pierwsze co mnie zaskoczyło to ich posmak :) Taki słodkawy, dobra otoczka, miło się połykało i chociaż na pierwszy rzut oka wydają się spore, to połknięcie nie sprawia żadnych trudności. Także śmiało można z połykiem, nie udławicie się dziewczyny :P
O opakowaniu nie ma co się rozpisywać, jest takie jakie trzeba. Taki mały smaczek- po każdym rzędzie tabsów ktoś zrobił małe nacięcia i dzięki temu można sobie oderwać potrzebną część i wrzucić do torebki, czy gdzie tam sobie zamarzycie. Fajne rozwiązanie.
Nie byłabym sobą gdybym nie zaciekawiła się jak wygląda tabletka w środku i jedną z premedytacją przegryzłam :D W środku była płynna substancja :) 


Pardon, ale lampa aparatu odbijając się poczyniła szkody w fotografii ;) Ale najważniejsze widać- tabletki miały za zadanie stymulować wzrost włosów, zapobiegać wypadaniu i dodawać blasku i objętości. A jak było?
Po pierwszym miesiącu ogromny wysyp baby hair!  Włożyłam paluchy pomiędzy włosy i dosłownie czułam jeżyka na głowie! Szok! Narosło mi mnóstwo nowych kłaczków! W kolejnych dwóch miesiącach nowości było mniej, jednak nadal się pojawiały. Przez te nowe włosy rzeczywiście objętość trochę się poprawiła, bo maleństwa podbijały resztę włosów do góry. Nie był to jakiś push up, ale różnica była. Wypadanie włosów również zostało zredukowane. Nie powiem, że jakoś całkowicie do zera, ale włosów wypadało mniej. A teraz coś o przyspieszeniu porostu- 10 centymetrów w trzy dni! Nie no, jaja sobie robię. Tutaj też nie było jakichś wielkich uniesień, jednak włosy rosły szybciej- myślę, że w ciągu miesiąca było to jakieś dodatkowe pół centymetra, w porywach do centymetra. Blask- rzeczywiście włosy, które urosły podczas kuracji są bardziej błyszczące i wyglądają ładnie.
Największą różnicę czułam pod koniec pierwszego miesiąca i na początku drugiego. Myślę, że w tym czasie włosy dostały mocnego i niespodziewanego kopa i z tego szoku ruszyły z kopyta jak małe, zwinne antylopki. W późniejszym czasie włosy troszkę przywykły, ale nadal reagowały dobrze, tylko troszkę wolniej.


Janusz RudyKot tabletek nie stosował, ale dobry tydzień sypiał w torbie od Priorinu :) 
Koszt tabletek waha się od 60 do około 70 złotych za 60 sztuk. Jest to kilka groszy, jednak uważam, że są warte swojej ceny. Jeśli ktoś może sobie pozwolić na taki wydatek- polecam. Polecam szczególnie w okresie jesiennym, kiedy włosy lubią emigrować z głowy. Dzięki nim moje włosy przetrwały przełom lata i jesieni bez uszczerbków ;) 
Czy do nich wrócę? Być może zakupię je za rok- jesienią oczywiście :) Teraz wróciłam do tabsów z Biedry, które kosztują znacznie mniej, a w moim przypadku też sprawdzają się bardzo dobrze.
Produkt oceniam na porządną czwórkę. Punkty odejmuję za to, że nie zrobiły efektu łał, ale mimo wszystko obietnice producenta w większym stopniu sprawdziły się. Jako sęp uważam też, że cena mogłaby zjechać chociaż do tych 5 dyszek ;)
No i ten jeż na głowie po miesiącu stosowania- no to, to mi się podobało ;)




31 komentarzy

  1. Nie łykałam tych pigułek, ale zważając na skład mogą pomóc ;) moje włosy są na chwile obecną sianem z najsuchszego sianowa, moja praca im nie służy a brakuje mi czasu na olejowanie, ale zaczęłam łykać w poniedziałek pokrzywę i jem siemię lniane.. czy urosną i będą ładne ? zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład mają dobry i rzeczywiście działają, chociaż i tak uważam, że cena mogłaby być niższa ;)

      Usuń
  2. jakoś nie wierzę w takie tabletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wierzę, choć uważam, że na cuda nie ma co liczyć. Są świetnym wspomaganiem :)

      Usuń
  3. Tabletki z biedry też miałam i nawet działały :).

    OdpowiedzUsuń
  4. a gdzie zdjęcia włosów przed i po? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jestem tępa dzida :D Nie wpadłam na to :D
      Ale w sumie bez sensu- trzeba byłoby odrost fotografować, bo we wrześniu ścięłam prawie 10 cm :D

      Usuń
  5. ja jeszcze 2 dni łykam Skrzypolen i już mam naszykowaną Bio-silicę, a w apteczce jeszcze zapas tabsów z biedry właśnie ;) Zrobię wszystko żeby mi wróciła dawna ilość włosów ;p Teraz mam ich o 1/3 mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba naflancować z jakichś zwłok może ? ;)

      Usuń
  6. Kot nie brał, a proszę jaki lśniący :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi te z Biedronki też się spodobały, cena powyżej 60zł to jednak trochę za dużo dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronki uwielbiam ;) 60 zeta to faktycznie nie jest najlepsza cena.

      Usuń
  8. ooo jaki kociak słodziak:)))) ja pije czasem herbatki z pokrzywy i jest ok a czoło zaczęło zarastać mi włosami po szamponie z pharmacerisu i maseczce do włosów drożdżowej z babuszki agaffi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piłam pokrzywę i skrzyp, ale im dłużej piłam tym bardziej mi się rzygać po tym chciało :D

      Usuń
  9. a co za tabletki z Biedry masz? muszę sobie coś kupić, bo włosy garściami mi wypadają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vitalis Skrzyp optima- jakoś tak się wabią ;)

      Usuń
  10. Miałam nawet pisać do Ciebie jak wrażenia, a to niespodzianka, ja też dostałam się do testów, ale jeszcze nie skończyłam 2 opakowania, bo mi się nie chce, albo zapominam. No i może brak zauważalnych efektów mnie zniechęca, bo ja lepsze widzę po stosowaniu wcierek, dam szanse temu ostatniemu opakowaniu, ale właśnie wielkość i wygląd tych tabsów mi się nie podoba, może wymyślam, ale taka prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w tym przypadku kluczem do sukcesu jest systematyczność ;)

      Usuń
  11. Fajna recenzja, jednak ten koszt mnie, biedną uczennicę, odrobinkę przerasta...
    Boski kociak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak- mogę sobie pozwolić na taką cenę, ale nie lubię przepłacać ;) Nie ma co przepłacać i świetnym odpowiednikiem są tabsy z Biedry za 10 złotych :)

      Usuń
  12. Fajnie, że działają. Ja kiedyś brałam regularnie różne suplementy, ostatnio zrobiłam sobie przerwę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi kiedyś współlokatorka dała Skrzypowitę, bo miała dość znajdowania moich włosów wszedzie :D Brałam, bo czemu nie i po jakimś miesiącu zauważyłam, że włosy zauważalnie urosły :O A było to p.e.w (przed erą włosomaniactwa), gdy końcówki rozmnażały się przez pączkowanie na wyścigi. Tylko potem, jak już brałam stricte na przyrost to nie zauważyłam już nic takiego :( Teraz biorę cynk, bo internet mi powiedział, że mam niedobór, więc to pewnie prawda. Się zobaczy :D
    Sami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie zaszkodzi ;) Skrzypowity nie miałam, może wypróbuję po wyczerpaniu Biedronich ;)

      Usuń
  14. Ciekawe :D Dopisuję do swojej chciejlisty z Polski :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O jakich tabsach z biedry masz na mysli? :>

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.