Menu

sobota, 30 sierpnia 2014

Całujcie mnie wszyscy w dupę!

Dziewczynie nie wypada...
Facet to co innego...
Nie przeklinaj...
Zachowuj się...
Jak często to słyszymy? My dziewczyny, kobiety?
To nam wypada, tego nie.
A gdzie to jest napisane?
W Biblii, Konstytucji?



Pije do osób, które uważają, że mój blog jest wulgarny. I chuj. 
Nie używam przekleństw zamiast przecinków, czy to w świecie realnym, czy wirtualnym. Przekleństwa to świetny sposób na przekazanie emocji, na podkreślenie swoich racji, ważności wypowiedzi. Niewinne przekleństwo burzy mury pomiędzy mną, a czytelnikami, skraca dystans. Bo przecież w pracy, czy w sytuacjach oficjalnych nie bluzgamy. Natomiast w towarzystwie osób nam bliskich, osób które są naszą grupą znajomych,  słownictwo jest mniej wyszukane. Czujemy się na luzie, bez pompy, bez tej całej otoczki "trzeba", "powinnam/ powinienem", "wypada", "nie wypada". Przypomnijmy sobie sytuację z aferą taśmową, ale nie od strony afery, ale od strony słownictwa, jakiego uczestnicy używali. Czy ich rozmowa toczyła się w sposób wyszukany? Nie, nie było "szanowny Panie kolego", "czy byłbyś tak miły i podał mi alkohol", "zaiste urocze spotkanie", "ach radość w mym sercu zagościła, kiedy to zechciałeś nalać mi wódki do kryształowego kieliszka". Leciały kurwy, leciały chuje. Towarzystwo było wyluzowane, bo było to spotkanie przyjaciół, którzy w swoim towarzystwie czuli się na luzie. Już nie wnikam głębiej w sprawę ;)
Idziesz po ciemku do łazienki. Przed Tobą, ni z tego, ni z owego, wyrastają drzwi. Mały palec oczywiście idealnie nakierowuje się na ich kant. Czujesz to, czujesz jak przypierdzielasz najmniejszym paluszkiem idealnie w kant, ałłłłććć. I co? Powiesz mi, że uprzejmie zwracasz się do drzwi, że to nie miło z ich strony, że tak Cię urządziły? Krzykniesz po prostu "o, kurwa!!!". Jedna "kurwa" znaczy więcej niż tysiąc słów. Ile emocji, ile złości mieszczą te niepozorne literki. 5 liter, a człowiek czuje się lepiej. Jacyś amerykańscy, czy tam eskimoscy naukowcy, doszli nawet do wniosku, że przeklinanie łagodzi odczuwanie bólu fizycznego. Psychicznego pewnie też.
Jaki jest mój blog? Czyż nie na luzie? Bez pompy? Żartobliwy? Tak, tak mi się wydaje, że nie pierdzę tu morałami, tylko przedstawiam swoje wizje i poglądy w sposób przystępny. Na luzie. Na odstresowanie.
Wyobrażacie sobie, na przykład niektóre anegdoty lub dowcipy bez wulgaryzmów? W niektórych przypadkach żart straciłby sens. A XIII Księgę Pana Tadeusza kojarzycie? A kojarzycie "Całujcie mnie wszyscy w dupę" Tuwima? Jak te utwory brzmiałyby bez bluzgów? Nijak. Wulgaryzmy są potrzebne, wbrew pozorom ubarwiają język, jeśli ich nie nadużywamy.
Lubię ekspresję jaką niosą za sobą wulgaryzmy. Nie lubię kurew co drugi wyraz. Nie pochwalam bluzgających małolatów i lasek z kiepem w gębie, czy napakowanych cwaniaków, dla których jedynymi znanymi słowami są przekleństwa. To jest niesmaczne. Smaczne jest świadome operowanie wulgaryzmami w ten sposób, by nadać mocniejszego wydźwięku swojej wypowiedzi.
Przekleństwa przyciągają. Nie oszukujmy się, jaki tytuł bardziej przyciąga? Ten z jakimś przekleństwem lub zabawą słowną czy zwykły, prosty, miałki? Kontrowersje są w cenie. Kontrowersje wciągają, ciekawią. Taki Łorsoł Szor. Tania rozrywka. Słownictwo i zachowanie bardzo niewyszukane, a mimo to oglądalność ogromna. Jedni lubią, drudzy nienawidzą, ale większość ogląda, czy to z ciekawości, czy dla śmiechu. Wydaje mi się, że nawet w tym programie pokazywane są co pieprzniejsze sytuacje, tak by zaciekawić widza. Marketing, marketing.
To jak, kobietom nie wypada przeklinać?
Ależ owszem wypada wszystkim. Nic nie jest trucizną, dopiero dawka nią się staje.
Wszystko jest dla ludzi, byle znać umiar i sensownie wtykać kurwy tam gdzie pasują.
A dla tych, których oburza mój język na blogu mam ogromną prośbę- z łaski swojej wypierdalać.


A Ci, którzy lubią poczytać sobie moje niewyparzone opinie- zapraszam, czujcie się jak u siebie :)

56 komentarzy

  1. Jestes the best ever!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kto nie chce , kogo to razi niech nie czyta...Przecież nikogo nie zmuszasz. Ja czytam bo lubię, a przyznam w sekrecie, że nie przeklinam. Każdy ma prawo mówić i pisać jak chce. Mnie tam wcale te kwiatki w Twoich postach nie przeszkadzają. Nie wiem czy znajdzie się ktoś oprócz Ciebie, kto bogatym i kolorowym słownictwem ubarwia swój blog. Twój blog jest naturalny, poprawia mi humor a i o moje mysie ogonki na głowie dzieki Tobie dbać zaczęłam. Ja tu zostaję.
    Pozdrrrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płytkie umysły, które nieogarniają nie powinny po prostu tu przyłazić i mnie umoralniać, zgadzam się ;)
      A uśmiech na czyjejś twarzy, to dla mnie najlepsza nagroda :*

      Usuń
  3. Nie no the best. A ten obrazek na końcu jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam szczerze czasami mnie razi, jak w recenzji jakiegoś kosmetyku polecą jakieś niewybredne epitety. co ciekawe, jeżeli czytam na blogu notkę bardziej o życiu to mnie wtedy bluzgi nie rażą. jakoś bardzo mi nie pasuje przeklinanie w kontekście recenzowania kosmetyków. nie umiem tego wytłumaczyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe wiem co masz na myśli ;)
      Mój punkt widzenia jest taki, że kosmetyki to nie najpoważniejszy temat świata i dlatego pozwalam sobie na wulgarne wtrącenia :)
      Oczywiście szanuję Twoje zdanie, niemniej jednak pozwolę sobie na swoje kwiatki ;)

      Usuń
  5. Każdy czasem musi pobluzgać - naprawdę to potrafi nieco ulżyć ;-)
    A stonka wymiata! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie to nie przeszkadza .... uwielbiam Twoje wpisy i się stąd nie ruszę :P .... amen :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A siedź sobie ile wlezie, bardzo mnie to cieszy :*

      Usuń
  7. Chyba oglądałyśmy ten sam program o amerykańskich naukowcach :P Było tak, że razili gościa prądem (bodajże) i jak nie przeklinał to wytrzymał krócej niż jak zaczął bluzgać :D Ale mniejsza o to :) Ja na codzień staram się nie przeklinać, w pracy, w domu... chyba, że na prawdę coś mnie zdenerwuje. Natomiast jak jestem stan na sam z przyjaciółką i jeszcze sobie jakąś lampkę winka wypijemy (no dobra.. dwa wina) to wtedy zdecydowanie lepiej nam się dobiera słowa, przeplatane bluzgami :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ten sam program ;)
      Winko, piwko, te sprawy i język mówi to co myślimy, a nie to co mu każemy ;)

      Usuń
  8. Kurewsko pięknie to ujęłaś! Pewnie katole się burzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem Katoliczka, jednak lubie czytac bloga niewyparzonej, bo poprawia mi humor swoimi ubarwionymi opisami zwyczajnych czynnosci (i nie chodzi mi tu o przeklenstwa). Przeklenstwa to nie powod do dumy i sadze, ze nie tylko - jak to ujelas -"katole" tak uwazaja, ona akurat ma taki styl, ja osobiscie nie przeklinam publicznie, lecz w przypadkach opisanych przez niewyparzona (jak chocby ta z drzwiami) zdarzy mi sie. :P Ona wyżywa sie tu na blogu, zalozyla go to i moze sobie pobluzgac, mysle, ze publicznie, idac gdzies ulica nie rzuca miesem na prawo i lewo. ;)
      Anonimie masz jakis zaburzony obraz Katolika, uwierz mi, Katolicy to nie babcie ogladajace oczywista stacje telewizyjna i narzekajace jak ta dzisiejsza mlodziez jest zdemoralizowana i zla. Katolik to serio zacny typ ;D, ateisci czy muzulmanie co by nie mowili musza przyznac, ze nauki katolickie nie namawiaja do niczego zlego, a szacunek do kazdego czlowieka , pokora, milosc do bliznich (choc jestesmy tylko ludzmi i 100% idealnych Katolikow prawie nie ma) to piekne idee i wzorce pozyteczne dla wierzacego jak i niewierzacego czlowieka.
      Media pokazuja Katolikow jako starych, czesto wrecz zdewocialych ludzi, a ja i wieeelu moich znajomych jestesmy poprostu osobami kochajacymi Boga, cieszacymi sie nasza wiara, dzielacymi sie nia, darzacymi do bycia jak najlepszym czlowiekiem. Juz niebawem w Pl Swiatowe Dni Mlodziezy 2016, to kwintesencja wiary katolickiej . :D
      Pozdrawiam i zycze wiekszego rozeznania tego co podaje nam prasa , telewizja czy internet, nie powielaj tych glupot. W kazdej grupie sa czarne owce, ale nie mozna przez ich pryzmat charakteryzowac calej zbiorowosci , to bardzo krzywdzace! ;)
      KaSia:)

      Usuń
    2. Muszę się z Tobą zgodzić.
      Jeśli chodzi o przeklinanie, idąc ulicą przeklnę, ale tylko jak wyrżnę orła hehe ;)
      A co do Katolików, są katole i Katolicy. Sama jestem wierząca, choć nie praktykująca. Natomiast w życiu kieruję się tym o czym napisałaś. Staram się być dobrym człowiekiem, bo wierzę, że dobro wraca. Mam znajomych, którzy regularnie uczestniczą w pielgrzymkach etc, mam nawet kolegę księdza, którego z resztą bardzo lubię i szanuję. Lubię z nim dyskutować ;) Są oczywiście i tzw katole, którzy wartościami kierują się tylko na pokaz i takich akurat nie lubię, ale wiadomo- zawsze i wszędzie znajdą się jakieś wybryki ;)
      Nikogo nie szufladkuję, ponieważ uważam, że każdy człowiek to jednostka i tak każdego traktuję, staram się poznać, a nie oceniać.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. Znane mi sa te okreslenia, podzial na tzw. Katoli i Katolikow. Jednak wiem z doswiadczenia, ze gdy ktos 'nadaje' na tzw. Katoli, zwykly Kowalski zazwyczaj utozsamia to slowo z Katolikami. Bo Katol to jednak moznaby powiedziec taki wredny Katolik.
      Moze wiec zamiast tego okreslenia warto powiedziec poprostu czepialscy (lub zapewne ostrzej). Po co rzucac niepotrzebnie takimi neologizmami jak Katol i wyrabiac pewne stereotypy godzace w dana grupe- w tym wypadku Katolikow?
      KaSia:)

      Usuń
    4. Fakt, nie każdy potrafi/chce widzieć różnicę. Dla mnie wyznanie, kolor skóry, orientacja czyl pochodzenie nie mają znaczenia. Liczy się to czy jest się dobrym człowiekiem. I takich właśnie ludzi žyczę byśmy mieli okazje na seojej drodze spotykać :-)

      Usuń
    5. A tych czepialskich, wrednych czy włazidupów nazywajmy poprostu wedle ich czynów a nie przyporządkowujmy sztucznie do jakiejś grupy ;)
      pozdrawiam
      KaSia;)

      Usuń
  9. "Pije do osób, które uważają, że mój blog jest wulgarny. I chuj." - uwielbiam Cię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Te osoby, to taki typ. Niby oburzone, niby nie wypada, a na bloga wchodzą i posty czytają. A przecież nikt ich nie zmusza. Same mają na ustach wiecznie niewypowiedzianą kurwę, niestrawność i nastawienie do świata na "nie". Ja bym olała długim sikiem, a ty rób, jak uważasz. To twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sikkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk :D hehe :)

      Usuń
  11. Oh pudernico ! Nie dalej jak wczoraj pisałam że Cię uwielbiam i dalej tak twierdzę :-D Myślę że jesteś super laską co w życiu też się nie szczypie :-D lubię czasem poczytać bloga delikatnej BHC czy ANWEN ale na Twojego wchodzę z wielką przyjemnością. Już kiedyś Ci pisałam że jest inny niż te wszystkie.bą tą srą :-D jest super i nie zmieniaj się, w końcu to Twój blog i to Ty decydujesz jak ma wyglądać. A stonka pierwsza klasa :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stonka dziękuje :D
      Bą tą srą ja jem Pudernica, mie nic nie zmieni!
      Kochaj mnie maleńkaaaa... ;)

      Usuń
    2. Zgadzam sie z kolezanka. Od siebie dodam, ze doszlo nawet do tego, ze otwierajac ULUBIONE na smartfonie ( czy innym szatanskim urzadzeniu) klikam Cie przed Anwen i BHC, a takze przed wieloma innymi, czyli mowiac kurwa prosciej klikam Cie pierwsza:-) +10 do zajebistosci;) Aha i jeszcze jedno, fajny nowy dizajn bloga, podoba sie!
      Ruda Wredna

      Usuń
    3. Łosz kufa! Chyba +20 ;)
      Mam dla Ciebie dedykację, taką specjalną ;)
      Skopiuj se linka ;)
      https://www.youtube.com/watch?v=-C1j8xl25bw

      Usuń
    4. Aaaaa zabilas mnie!! Chyba sie zakochalam. Nie dosc, ze przystojny, to jeszcze muzykalny! Nie zasne teraz;) A tak serio, to dzieki, usmialam sie do lez:-)
      RW (PS. Ruda juz nie jestem, przywiazanie do starego nicka, a samo Wredna jakos tak glupio wyglada;))

      Usuń
    5. Gość wymiata, prawda Rudasku? :D

      Usuń
  12. Ja tak nie w temacie, a może i w temacie :) W końcu tak oficjalnie, Nam Twym wiernym paczaczom ujawniłaś swe oblicze, które maluje swym "językiem" lepiej niż wszystkie Picassy czy Van Goghi!

    OdpowiedzUsuń
  13. Stonka rulezzz! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurwa (to sobie ulżyłam), na profilowym wyglądasz jak Blair z Gossip Girl! :D Znaczy to komplement jest.

    PS- dziaranie stopy chyba boli bardziej, niż pleców, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tak, ta cała Blair od pewnego czasu stylizuje się na mnie ;)

      PS. A ja wiem...nie boli. Tam gdzie mam łaskotki uczucie jest nie do opisania - to nie jest ból, raczej drażniące łaskotkowo-dziwne uczucie ;) Towarzyszyło w okolicach paluchów na stopie i w okolicach pachy :D

      Usuń
  15. Jaka ona piękna :), więcej fot, a może nie cenzuralne wpisy modowe ?. Masz charakter i styl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, że co? Stylizacje dla pięknej stonki ? Nie wiem czy dam radę nie wyrywając jej nóżek :D
      Wpisy modowe hmmm kurde, ale kto mi będzie fotki robił? :D

      Usuń
    2. Trzeba kupić statyw pod aparat :)

      Usuń
    3. Najpierw przydałby się dobry aparat hehe ;) O zakupie sprzętów pomyślę, jak już wyremontuję dom ;)

      Usuń
  16. Ja z tych nie przeklinających, ale ostatnio już taka jestem padnięta, że jak mam stół po raz setny w ciągu dnia tak upierdolony to jak se nie burknę " ja pierdolę" to wybuchnę. A ponoć osoby trzymające nerwy w sobie mogą kiedyś kogoś zabić ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, lepiej sobie pokląć czy coś i dać upust emocjom, to zdrowe podejście :)

      Usuń
  17. Czy wiesz, że wulgarność to nie tylko przekleństwa? Jestem osobą, która napisała, że jesteś wulgarna, choć lubię jak piszesz. Mi nawet nie przeszkadzają przekleństwa, bo to się każdemu zdarza. Nie będę czytać całego tego posta, jednak widać po jego długości, że jednak boli Cię to, że także inni zwracają Ci uwagę ( a może tylko ja? gdyby tylko ja to chyba mam spory wpływ na ludzi ;) ), bo wulgaryzm to też np. pozwól, że Cię zacytuję: "wysmarkałem gluty przez okno..., A żeby Ci tak wiatr z przeciwnego kierunku zawiał choooju! Ale by Ci bryznęło po chapie!" . Czy inne kwiatki tego typu. To nawet nie jest wulgarne tylko obrzydliwe. Masz fajne posty o tematyce kosmetycznej ale takie teksty odstręczają. Może rzeczywiście nie warto tu wchodzić tylko "wypierdalać". Przykre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam tylko pokazać mój punkt widzenia, pisząc tego posta.
      Z moim blogiem jest jak z koncertem Behemota. Kupując bilet i idąc na koncert zdajesz sobie sprawę, czego można się spodziewać. Wiesz, że może to być szokujący występ. Nie możesz mieć do nikogo pretensji, że facet drze Biblię, bo sama ten koncert wybrałaś.
      Piszę tak jak piszę i albo chcesz to czytać, albo nie. Ja się nie zmienię :)

      Usuń
    2. Anonimie, wchodzisz na czyjegoś bloga na swoją odpowiedzialność. Każdy blog jest taki, jaki jest, dzięki indywidualności osoby go prowadzącej. Jeśli ci się nie podoba, to nie zmieniaj prowadzącego, szczególnie jeśli on/ona o to nie prosi, tylko przestań zaglądać na tego bloga. Treści i forma bloga są bezpośrednio zależne od autora.
      Co innego, jeżeli autor pyta - co mogę zmienić w swoim blogu - wtedy cenne uwagi i prywatne odczucia czytelników są mile widziane, ale jakoś nie ogarniam pamięcią, żeby Pudernica prosiła o takież na swoim blogu.

      Usuń
    3. Ten cytat z glutem to przecież takie "polskie" :D na zasadzie "ja zapierdalam i nie mam kasy, a sąsiad pewnie ukradł bo skąd ma, niech skurwysyna samochód jebnie" ;D. A ty na zdj z nagłówka wyglądasz jak Marina Łuczenko, jesteś śliczna! Pokazuj się nam częściej :). Pozdrawiam, Kamila

      Usuń
    4. :)
      Nie będę straszyć w co drugim poście, ale dzięki :*

      Usuń
  18. Trudno sie z Toba nie zgodzic. ;)
    Jednak jesli chodzi o Warsaw Shore wystepuja osobniki, ktore zostaly przez Ciebie nakreslone przed sama wzmianka o tym programie. Wlasnie tacy napakowani i pusci, ktorzy znaja tylko wulgaryzmy i mysla, ze przez to sa 'zajebisci'. Ehh im 'program' glupszy tym wieksza ogladalnosc, upadamy :P
    KaSia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo tak :) Zgadzam się również z Twoją opinią :)

      Usuń
  19. Masz 100% rację ;)
    To jest "kurwoterapia"- kilka "kurw" i od razu robi się lepiej, szczególnie w przypadku tych drzwi i innych irytujących sytuacji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurwoterapia hehehe zapamiętam sobie tę nazwę- bardzo mi się podoba to określenie :)

      Usuń
  20. szacun za ten post, i podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś. No i ostatnie zdjęcie mnie rozjebało :D ić stont...o kurwa :D Karolina

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.