Menu

piątek, 11 lipca 2014

Kocie obsesje z Le Petit Marseillais

Tak się wszystko złożyło, że ostatnio u mnie wysyp niespodzianek :)
Kolejną  miłą niespodzianką dla mnie było zostanie ambasadorką Le Petit Marseillais dzięki rekomenduj.to.
Nie chwaliłam się wcześniej, bo nie lubię zapeszać. Wolę poczekać, aż wszystko jest na 100 procent i dopiero ogłosić to światu.
Paczka dotarła do mnie we wtorek. 
Wszystkie dziewczyny już miały ambasadorskie podarki, a ja nie. Wychodząc z domu znalazłam kurierską karteczkę- nic na niej nie było oprócz numeru telefonu. Dzwonię i pytam o co się rozchodzi. A jakiś przezorny młody kurierek informuje mnie, że zostawił mi paczkę w garażu, bo bał się, że zmoknie. Nooo na to nie wpadłam :) Polazłam do garażu i znalazłam dobrze ukryte pudełeczko. Pomysłowy chłopczak!
Lecę do domu na złamanie karku, żeby to wszystko wydłubać jak najszybciej.
Januszowi od razu spodobało się pudełko. To pierwsze... :D



Wlazł i zaczął czytać przewodnik po świecie Le Petit Marseillais. Powiem Wam, inteligentny koczis z niego.
Ja gmerałam dalej.
Dalej było piękne pudełeczko, które zachowam na jakieś skarby, bo ja chomik jestem- jeśli chodzi o praktyczne przedmioty.

Oczywiście Rudas zaopiekował się i tym pudełkiem. Kokardka bardzo go zaabsorbowała.
Ja gmerałam dalej...


Wewnątrz znalazłam raj dla oka i ciała oczywiście :) Dwa pełnowymiarowe produkty- balsam do ciała oraz żel pod prysznic.W dwóch bocznych "kasetkach" siedziało sobie 20 próbek żelu i 20 balsamu, na które już znaleźli się chętni.
Oba produkty już wypróbowałam i muszę Wam powiedzieć, że już po pierwszym użyciu jestem mile zaskoczona! Więcej napiszę o tych produktach gdy będę bliżej dna, żeby moja ocena była jak najbardziej rzetelna.
Oczywiście Janek też był przeszczęśliwy!


Jak mi gadzina nie zeżre kosmetyków, to chętnie podzielę się z Wami moją opinią na ich temat. Póki co drań zrobił sobie domek z kartonu i tam spędza dzień. Wczasowicz kurwa jego mać :D
No, to się pochwaliłam i to by było na tyle dzisiaj :)





20 komentarzy

  1. To Janusz czy Janek w końcu? :P
    Boskie pierwsze zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janusz ma w dowodzie i paszporcie Polsatu, ale go różnie nazywam :)
      Model jak nic ;) Czekam aż w Tapl Madl będą też zwierzęta hehe :D

      Usuń
  2. Przekochany kotełek <3 Koty lubią takie domki, bo czasem potrzebują miejsca, żeby móc się schować :D Jak mój rozrabiał i tata miał go dość to mu właśnie zmontował taki sprzęt i faktycznie się uspokoił. Potem jak wróciliśmy do studenckieo mieszkania gdzie był jego drugi kumpel, to już tak dobrze nie działało, bo rozrabiając razem zdemolowały tę chatę XD
    Pozdrowienia ze Szwajcarii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrowienia z Końca Świata :*
      To ładne melanże kocuchy kręciły :D

      Usuń
  3. Jestem pod wrażeniem pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje potwory, w ilości sztuk 4 też uwielbiają pudelka, wszystkie. Każdą ilość i każdy rozmiar. Najsmieszniej jest, jak pudełko jest mniejsze, gimnastykuja się, aż w końcu wleza. Albo siatki z zakupami. Wystarczy 2 sekundy nieuwagi i juz siedzą zadowolone. To jakaś kocia mania czy co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Januszek ma tak samo! Kiedyś o mały włos nie wyszedł z monterem internetu,wszedł Panu do pudełka i się rozgościł :)

      Usuń
  5. Podgryzanko pudełka przez kotełka zaliczone :D A z tą marką nie miałam do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, pomemlał ;)
      Ja czaiłam się na produkty tej marki w Esesmanie, a wyszło tak, że mam okazje je testować- z czego się cieszę, bo ślicznie pachną, a i efekty przynoszą :)

      Usuń
  6. U, gratulacje! Ale przyznam szczerze, że do tej pory nie miałam pojęcia, że taka marka istnieje... Będę musiała pogmerać w internetach, żeby dowiedzieć się o niej czegoś więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce napiszę o tych produktach coś więcej, chcę je jednak poznać na wylot i potem zrecenzuję :)

      Usuń
  7. Po minie rudego widać, że jest zadowolony. Chyba bardziej od Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. też zostałam ambasadorką :) dostałam taki sam zestaw :) własnie zabieram się recenzje :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kot jest śliczny. :D Koty lubią takie dziwne zakątki sobie wybierać, moja kotka wchodzi do reklamówek i jednorazówek i tam spędza długie godziny myśląc o kocim gaju. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu Janutka dziękuję ;)
      Mój też włazi w dziwne kocie miejsca, a to w pudełko, a to w reklamówkę, a to w jakiś kątek :) Raz schował się w szafie z kocami, a ja go po całym domu szukałam :D

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.