Menu

piątek, 13 czerwca 2014

NOUN- skarpetki złuszczające na każdą kieszeń!

Uwielbiam stopy. To prawie fetysz. Oglądam się za ludzkimi stopami. Oczywiście tymi ładnymi. O swoje dbam, chucham i dmucham. Nienawidzę kiedy laska niby zadbana ma odpryśnięty lakier na paznokciach u stóp lub co gorsza, spod tego wielkiego paskudztwa wyłania się bród. Nienawidzę spierzchniętych pięt i skóry grubości lodu na rzece. Oczywiście rozumiem, że niektórzy mają utrudnione zadanie- skóra na stopach mimo wielu zabiegów pozostawia wiele do życzenia. Choć nie oszukujmy się- widać kto o stopy dba, a kto niekoniecznie, szczególnie latem kiedy królują nam odkryte buty.
O czym będzie dziś?
Mała podpowiedź ;)



Nie będzie wcale o psokrólikach. Będzie o skarpetkach. Skarpetki złuszczające- hit ostatnich tygodni. Tylko dlaczego pilingujące skarpetki są takie drogie? Wcale nie muszą! Nie musicie wydawać siedemdziesięciu czy nawet stu złotych za kawałek jednorazowej folii z płynem w środku!
Przychodzę z pomocą! To ja Super Spajder Kapitan Pudernica :D


NOUN 7- dniowa kuracja złuszczająco- regenerująca na stopy, za zawrotną sumę 15 złotych! Słownie- piętnaście złotych!!!
Zamówiłam na AlleDrogo przy okazji innych zakupów. Pomyślałam, że za taką cenę warto spróbować. Jednocześnie przetestowałam taki sam zestaw na moim nie-mężu. Moje stopy miały tylko jeden niewielki odcisk, ogólnie były w stanie dobrym. Lekko szorstkie pięciory. A u faceta to wiadomo- zawsze jest więcej do roboty ;) Niestety obiekt nie podszedł entuzjastycznie do obfotografowania eksperymentu. Musicie zadowolić się moimi stopami.


Standardowe opisy, co to za cuda i dziwy , że stopy nasze po użyciu staną się miękkie jak smalec na słońcu, że odciski przejdą na sąsiada i takie tam. Dowiemy się też jak to coś na stopę wsadzić. Jest nawet niesamowity rysunek. Skład. Przeciwdziałania. Do podpunktu o zakazie używania przez cukrzyków pragnę dodać dwa słowa. Otóż cukrzycy mogą używać skarpetek, ale pod warunkiem takim, że skonsultują to ze swoim lekarzem oraz lekarz pozwoli na taki zabieg. Nie będę wchodzić w szczegóły, bo nie chcę żeby ktoś powiedział, że ja pozwoliłam. To jest sprawa indywidualna, więc jeśli ktoś chce wiedzieć czy może sprawdzić działanie, istnieje jedna droga- wizyta u lekarza. Ja tylko informuje, że jest taka możliwość, a informacja jest bardziej ostrzeżeniem niż całkowitym zakazem. Dobra. Wygadałam się ;) 
Nie robiłam stu milionów zdjęć, bo uważam, że to bez sensu. W woreczku były po prostu dwa worki w kształcie skarpet. Odcinamy górę, wsadzamy stopę, mocujemy (dostosowujemy rozmiar)  taśmą dołączoną do zestawu,zakładamy normalne skarpetki i cęcnimy jak debile około dwóch godzin. Można w tym chodzić, ale w workach bulgocze płyn, który wżera się w przeszczepy. Uczucie nijakie, jak siedzenie w mokrych skarpetkach. Żadnej ekstazy, wybuchów szału, ani nic z tych rzeczy. Po dwóch godzinach umyłam stopióry samą wodą i poszłam spać. 
Pierwszego dnia nic się nie działo. Myślę se, chujnia. Chciałam zaoszczędzić to teraz mam.
Ale drugiego dnia zaczęłam odczuwać ściągnięcie na skórze stopy. Skóra była jakby nie moja. Naprężona, błyszcząca jak bibułka i sucha z wierzchu. Czułam się jakby mi ktoś dał cudze stopy ;)


Tutaj nie widać tego tak bardzo. Ale specjalnie dla Was próbowałam zrobić jak najbardziej obleśną fotkę. Tylko spójrzcie- stopy pieprzonego Hobbita!


Pomarszczona stopa jak wór starego dziada.
Trzeciego dnia zaobserwowałam pierwsze pęknięcia na skórze pomiędzy palcami. 
Dnia czwartego grzbiet mojej stopy wyglądał już paskudnie.


Zaczęła kruszyć się sucha skóra. Podbicie nie wyglądało wcale lepiej.


W życiu nie miałam tak paskudnych stóp! A to był dopiero początek!
Piąty dzień to był armagedon, tak samo szósty i siódmy! Wszędzie ta jebana skóra! Nie mam fotek. I wcale nie dlatego, że chciałam Wam oszczędzić tego widoku. Po prostu wszędzie chodziłam z odkurzaczem, a nie z aparatem. Czułam się jak jaszczurka, wąż jakiś albo pająk w trakcie wylinki. Człowiek skóra, wszędzie syf, po całym domu skóra, wszędzie skóraaaaaaa!!! No, ale sama chciałam. Oczywiście paluchy (u rąk ;) ) mnie swędziały i co mi jakaś skóreczka odstawała to ja ją ciach! Odrywałam. Nie jest to zabronione. To se skubałam. Mam specjalną fotkę skubańca ;) Na dowód, że skarpetki działały jak trzeba.


Skóra, fura i komóra! Skórki same złaziły, choć trochę im pomagałam, nie mogąc się opanować ;) Wszystkie były suche jak pieprz.
Ósmego dnia prawie całe stopy, były już jak nowe. Zostały pojedyncze "placki" ze starą powłoką.
Dziewiątego dnia kurwicy dostawałam, więc resztek pozbyłam się za pomocą peelingu do stóp. Jakby nie to, to pewnie minął by jeszcze jeden dzień do zakończenia kuracji. Zakończyłam ją przed czasem.
No i?! No i?!
R E W E L A C J A!


Jeśli myślicie, że zrobienie fotki własnym stopom to bułka z masłem, to się kurwa grubo mylicie.


To na stopie to nie gówno muchy, tylko pieprzyk. Ponoć ten na lewej stopie oznacza, że posiadacz lubi podróże. Ja lubię, nie wiem czy to zasługa pieprznika.
Ale jakie stopy są miękkie! Jakie gładkie! Zawsze miałam zadbane stopy, ale po tych turboskarpetkach to już jest szał wacka! Powiecie, że co to za filozofia zregenerować stopy, które na co dzień są w dobrym stanie. Okej, ale mimo wszystko moje stopy są teraz jeszcze zajebiściej zajebiste. A jeśli chodzi o stopy w gorszym stanie, to kuracja działa równie dobrze, a rezultaty są jeszcze bardziej wyraźne.Sprawdziłam na nie-mężu! Musicie mi wierzyć na słowo, ale jego stopy są teraz rewelacyjne.
Polecam wszystkim, którym nie straszne jest kilka dni z wężem zrzucającym skórę.Warto. Odkurzacz w gotowości i możecie eksperymentować. Podczas złuszczania nie należy używać kremów i innych pierdół do stóp.
No i cholera to tylko 15 złotych, a nie stówa! Świetny tani produkt, który nie obije Wam kieszeni.
Daję szóstkę z plusem i idę coś w końcu zjeść ;)

60 komentarzy

  1. Nie wygląda to ciekawie, ale efekt jest! Z ciekawości spojrzałam na allegro i widzę, że duży wybór tego jest. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, za prawdę powiadam Ci! Szkoda by mi było zapłacić za ten bajer stówkę, ale 15 złotych, to są takie pieniądze, że warto je zainwestować. Tylko nie próbuj tego robić w gorące dni, bo w sandałkach nie pochodzisz z taką wlekącą się skórą ;)

      Usuń
  2. Ja kupiłam za 10 zł w tym przesyłka z Chin ale czekać trzeba ok 2 tygodnie i tyle samo, żeby skóra zeszła, bo dziś mija 13 dzień, a jeszcze dokładnie nie oczyściłam stópek, ale ja je tylko moczę w wodzie z octem, a i wielkiego problemu nie miałam, ewentualnie pięty, ale też już teraz jestem zadowolona. Twoje są z innej firmy stąd, może silniejsze.
    PS. wiem co mówisz, sama robię foto stóp :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm ciężko stwierdzić, czy moja wersja jest silniejsza, trzeba by porównać składy...
      Jajjj z tymi samo... selfie ;) to trzeba się nieźle nagimnastykować.

      Usuń
  3. Poprawiłaś mi humor tym wpisem! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W bardzo fajny sposób piszesz wpisy :D rozwaliłaś mnie nimi hihi :) efekt cudeńko! tylko szkoda, że trzeba się męczyć tydzień czasu, ale coś za coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tydzień szybko mija. Pod warunkiem, że nie musisz nigdzie wychodzić, lub masz zakryte buty w pogotowiu ;)

      Usuń
  5. A jak złuszczanie zniósł tatuaż? Bo widzę, że na wierzchu lewej stopy to złuszczanie było dość wysoko, to na prawej pewnie też, a tam dziara. Można ze dwa słowa na ten temat? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no z dziarką wszystko git :) Skarpeciory złuszczają tylko niepotrzebny naskórek, a tusz w tatuażu siedzi głęboko. także żadnego spustoszenia.

      Usuń
  6. Moja droga masz wspaniałe poczucie humoru ale troszke rażące są przekleństwa dla mnie. Uważam, że jest to chyba kwestia gustu. Ot co polonista jestem i dbam o słownictwo i ładne wyrażanie. Szukałam takich recenzji i natrafiłam na Twoją. Bardzo zachęcająca. Moje pięty sa w ciężkim stanie strasznie mam twardą skórę prawie codziennie muszę je ścierać i peelingowac a i to nie pomaga więc może to cudo mi pomoże! Na pewno wypróbuję!


    Jeszcze tylko chciałabym wiedzieć czy codziennie należy je wkładać czy tylko wkładasz raz na dwie godziny i obserwujesz rezultaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, właśnie zdałam sobie sprawę, że moja "stara" polonistka ze szkoły też to może czytać ;) Hmmm no cóż...na obronę mam tylko tyle, że prof. Miodek twierdzi, że wulgaryzmy służą do podkreślenia swoich racji i emocji :)

      Skarpetki nakładamy raz na dwie godziny, później należy je wyrzucić i czekać na złuszczanie :) To wszystko.

      Usuń
  7. Wow! Świetne, widać pozytywne efekty!
    Btw - uwielbiam Twój styl pisania :D !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty są- nie mogę zaprzeczyć.
      Dziękuję ;)

      Usuń
  8. Spróbowałam kiedyś podobnych skarpet i było wielkie nic :/ skóra nie zeszła, polepszenia stanu nie było, więc na razie odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. idealnie stópki na lato, właśnie myślę o zakupie takiego złuszczacza :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do lata, do lata piechotą będę szła aaa aaaaa aaaaa uuu ;)

      Usuń
  10. Ja je własnie kupiłam. Wczoraj zrobiłam zalożyłem je na te 2 godziny, ale dziś tj. na następny dzień jest taki efekt, że o ile producent napisał, że zmniejszają potliwość, choć nie miałam z tym problemu, o tyle zaczęły mi się strasznie ręce pocić. A tego problemu, k**** nie mialam przedtem. Czy Ty też miałaś takie odczucia??... Jak na razie jestem sceptycznie nastawiona do tych skarpetek- tej firmy. Jeśli mi nie "zejdzie " ta nadpotliwość dłoni to się nieźle wkurzę. A może ktoś z was- czytających miał podobny przypadek? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurde, tego efektu to ja nie miałam. Hmmm mam nadzieję, że to przejdzie. ale numer- tego to się nie spodziewałam. Czekam na informacje z kolejnych dni.

      Usuń
    2. Powiem szczerze, że ja też z niecierpliwością czekam aż coś się zacznie dziać. Na razie, mam tylko suchą, błyszczącą skóre tak jak Ty masz to opisane. Ale jeśli nie przejdzie to się chyba załamię. Jestem fizjoterapeutką i "pocące" się ręce przeszkadzają mi w pracy a to dopiero 2 dni. Oby wszystko się unormowało. Jak skończę tę "kuracje" dam Ci znać koniecznie!

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że sytuacja się stabilizuje? Kurde , żeby stopy miały wpływ na dłonie, powiem Ci, że mnie tym zagięłaś :)

      Usuń
  11. Wlasnie zmylam te kwasiory i pierwsze co widzę to to że zeżarło mi lakier z paznokci :-D czekam na inne efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak i jak? Zlazło coś jeszcze? ;)

      Usuń
    2. Stopki jak marzenie :-D jeszcze tylko peeling trzeba zrobić bo takie farfocle zostaly ale tak to zajebiscie :-D

      Usuń
    3. No tak, ja też na koniec zrobiłam peeling :) Ale cieszę się, że jesteś zadowolona :*

      Usuń
  12. super sprawa :)
    jednak ja pielegnuje stopy i dłonie regularnie u kosmetyczki :(
    mi to nigdy dobrze nie wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
  13. podałabyś może link na allegro do sprzedawcy, u którego kupiłaś skarpetki, bo ja niestety zamówiłam i dostałam całkiem co innego:(
    z góry dziękuję
    engagedangel@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=7122944
      tutaj kupowałam :) Przyszło szybko i to co zamówiłam :)

      Usuń
  14. czy tą jedną sztukę uzywa sie przez tydzien czy trzeba zamowic 7par?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skarpetki zakładasz raz i trzymasz dwie godziny- potem czas zadziała i obleziesz ze skóry ;)

      Usuń
    2. czyli raz i wyrzucic a potem przez 7 dni skóra sama schodzi?

      Usuń
  15. czyli raz i wyrzucic a potem przez 7 dni skóra sama schodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie! po jakichś 3-4 dniach od zabiegu zacznie schodzić :)

      Usuń
  16. Jestes cudowna w swym pisaniu! Wlasnie trzymam te chlupiace wory na nogach :) mam nadzieje ze tez bede miala taki efekt :) pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem 3 dni po założeniu magicznych skarpet i na razie wielkie nic, czyżby na mnie nie zadziałały ? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj jeszcze dzień lub dwa, na bank zadziałają :) Masz noun? Na niektórych działają z opóźnieniem- na stopach mojego Niemęża tak było :)

      Usuń
  18. Hej! A próbowałaś już tych nowych skarpetek Silcatil? Cena podobna, ale trochę się boję przed samym urlopem ich użyc, żeby nie straszyc na plaży;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale zostawię sobie takie testy na jesień hehe ;)

      Usuń
  19. Ja jestem 5 dzień po zabiegu i na razie nic, jedynie efekt obcej skóry ;) czekam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczekasz się ;) Jak zaczniesz gubić skórę to dopiero się zirytujesz ;)

      Usuń
  20. Hej hej ja wlasnie zdjelam soxy ;) juz mam sucha i napieta skore,... dziewczyny kremowalyscie stopki przez te kilka dni linienia?

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  21. W opakowaniu jest 7 par? czy jedna pare zaklada sie przez kilka dni? jsk to jest bo nie ogrniam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 para, zakładasz raz na godzinkę- dwie i tyle. W kolejne dni skóra się złuszcza :)

      Usuń
  22. uwielbiam skarpetki złuszczające, działają cuda! :D efekt u Ciebie autorko też dobry widzę;) ja zamawiam sobie przez neta złuszczające skarpetki silcatil, są mega. Zero odcisków, skaz – wszystko schodzi ze stóp razem z martwym, grubym, bleee naskórkiem:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie muszę moje stopki oskarpetkować po lecie :) Widziałam, że Marion ma skarpeciory w ofercie i jestem ich ciekawa :)

      Usuń
  23. Ojej jakie długaśne, chude stopy, jeszcze takich nie widzialam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe serio? No wąskie to są, ale rozmiar 37,5 to takie w standardzie ;)

      Usuń
  24. Moje poziom złości w trakcie był podobny, ale efekt był wart poświęcenia;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.