Menu

środa, 4 czerwca 2014

Dzisiaj wpis o szmatach :D

Dzisiaj dla odmiany trochę ciuchów po taniości, które wyrwałam z czeluści pewexów. Bo ile można pisać tylko o mazidłach ;)
Trochę mało ostatnio miałam czasu na latanie po mieście, ale coś tam uzbierałam jak się wynurzyłam. A i oto co upolowałam.


Na pierwszy ogień turbo firanka firmy Taily Weijl za zawrotną sumę dwa pięćdziesiąt :D Idealna do noszenia bez stanika, a także na zabawy przy akompaniamencie akordeonu w okolicznej remizie podczas cotygodniowej zabawy tanecznej. Polecam zwłaszcza w połączeniu z panterkowymi legginsami, absolutny masthef. Ja natomiast mam w planach nosić ją w skromniejszych stylizacjach- pod spodem czegoś co opada na ramiona. Ale kwestia gustu.

Mój hit za całe siedemnaście złotych. River Island. Ramiączka są odczepiane, a raczej były, bo je doszyłam, żeby nie spadały. Bez ramiączek nie założę, bo cyce mogą mi się przypadkiem wynurzyć w najmniej spodziewanym momencie. Ten cień na środku to wina zabrudzonego obiektywu w aparacie, który przetarłam za późno. Wybaczcie.

Znowu ten cień, brrr! W każdym razie spodnium, czy jak to się nazywa w stanie idealnym. Tylko mi dupa wyłazi jak księżyc w pełni zza chmury. Ale jest i na to sposób! Do tej kwiecistej łąki mam zamiar zakładać spodenki na przykład i traktować gamonia jak body. Dzięki temu nie będzie wiochy, albo też będzie, ale grunt żeby mi się dobrze czuło, a nie innym :)

Tutaj jeszcze pseudoartystyczne zbliżenie na szekszy zameczek, żeby było bardziej blogowo :D

Tygrys kutwa! Za piątaka. Do krótkich gaci jak znalazł, cycki nie wyglądają, więc nawet do normalnych ludzi mogę w tym poleżć. Na metce napisali, że Next, ale to mój pierwszy tygrys, więc nie rozumiem aluzji ;) Świetny, miękki materiał i ciekawe zwężenie dołu sprawią, że poczuję się jak gwiazda ( ze spalonego teatru).

Zwykły t-shirt z H&M za złotówkę w kolorze sraczki. Szału nie robi i nie musi, bo jest zwykłym smutnym t-shirtem zrobionym przez małe żółte rączki. Za ryż, albo marchew ewentualnie. Nie wnikam. Chętnie będę go nosić, bo jest w dotyku miły jak cholerne kurczątko.

A oto czarna tunika za aż 15 złotych. Długa, świetna, z różową abstrakcją. Abstrakcja przedstawia śniadanie studenta po juwenaliach. Autor prawdopodobnie chciał nam przekazać trudności z jakimi borykał się od lat wczesnego dzieciństwa. Możemy zaobserwować ekspresję z jaką tworzył dzieło. dostrzegamy jego wewnętrzne rozdarcie, a jednocześnie jasno określone cele. Kłótnia wewnętrzna ukazuje nam bogate wnętrze autora, jego smutki mieszają się z radościami i tworząc spójną całość przenoszą nas w bajkowy świat wyobraźni.

Tył z seksownymi paseczkami eksponuje plecy. Natomiast boczne troczki sterują długością wdzianka. Tunika do tańca i do różańca.

Mańciowa (tak określałam kolor pomarańczowy będąc karlicą) bokserka. Boksować się nie boksuję, lubię natomiast pooglądać walki na ringu jak chłopy okładają się po mordach do krwi. Champion za trzy złote. Miękka bluzeczka w sam raz do getrów (nie lubię słowa legginsy, bo jest nie nasze ;) ). Dłuższa, więc chętnie zapodam do wspomnianych getrów, bo nie ma nic gorszego niż wielbłądzi palec u laski. Haha. Ja czaję, że jak pupka jest ładna to w getrach wygląda fajnie, ale nigdy przenigdy nie wysadzajcie przodu, błagam :D

Bokserka schizofreniczki za siedem złotych. Jane Norman. Czy w ogóle ktoś wie kim jest Jane? ;) Jako człowiek o wielu twarzach noszę ten ciuch z rozkoszą. Moje pozostałe osobowości również są zachwycone. Dodatkowo bluzka nie krępuje ruchów, jest luźniejsza w okolicach brzucha więc 5 hamburgerów w Macu to dla mnie chuj nie wyzwanie :D Dół wszystko przytrzymuje tworząc niby bombkę, więc jak będę się wieszać to powieszę się na choince ku uciesze dziatwy. Połyskujące kryształki w okolicach biustu rozświetlą każdą wigilijną kolację.

Jest zameczek, więc plus 30 do zajebistości. 

W takiej stylówie wszystkie remizy moje! Oczywiście na ciele te wszystkie zdobycze wojenne wyglądają lepiej, ale nie jestem pewna czy ktokolwiek zniósł by moje ałtfity, więc się nie wyłamuję. Jak ktoś zechce, poprosi, albo przyjdzie z flaszką- to się zastanowię.
Tymczasem borem, polem, lasem!
Do zobaczenia w kolejnym odcinku.
Dla BBC- Niewyparzona Pudernica. 

35 komentarzy

  1. Bardzo fajne rzeczy
    http://emotions-written-on-carts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://niewyparzonacelebrytka.blogspot.com/2014/04/raz-dwa-trzy-nie-czytaj-bo-obsmarowaam.html
      To ja jeszcze na drugiego bloga zaproszę może ? :D

      Usuń
  2. Cycki przez zły stanik wypadają! Nieodpowiednie podtrzymanie! Za duży obwód! Precz z 75B (i dopisz sobie jeszcze kilka innych haseł na transparenty :D)

    Palec wielbłądzi mnie urzekł. I przeraził. Co to za moda to ja nie rozumiem. Naprawdę. Bardzo nie rozumiem. Do tego dodałabym jeszcze częste przeliczanie się z rozmiarem (bo getr musi obcisły być) - do tego stopnia, że widać wzorek na majtach (czy to aby na pewno wzorek?), no i wesoło podskakujący cellulit! <3 kochamy, kochamy :)

    Ale Cie akurat w ałtficie mogłabym zobaczyć, różne cuda już widziałam, jedno w tę czy w drugą stronę mi nie zawadzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedle moich pomiarów to jestem 70C, a w niektórych przypadkach 70D- w zależności od stanika;) Ale jakoś mi łyso bez ramiączek :D Ale... w bliżej nieokreślonej przyszłości udam się pod Twoje złote skrzydła :) I mnie najwyżej opierdolisz ;)
      Wzorek na majtkach hahah no widziałam i ja takie elementy na mieście :D
      Zastanowię się z tą stylóweczką hehe, może kiedyś ;)

      Usuń
    2. Jeśli faktycznie, to mam dla Cie kilka propozycji stanikowych. :)
      Są bezramiączkowce, które dają radę, chociaż osobiście ich nie popieram, bo stanik musi być cały :D

      Wrzuć kiedyś, wrzuć. ;)

      Usuń
    3. No właśnie, stanik najlepszy kiedy jest cały ;)
      Oj kiedyś wrzucę ;)

      Usuń
  3. padłam ze śmiechu przy abstrakcji. Niezłe łupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję, że już wstałaś ? ;)

      Usuń
  4. o śliczne to to w kwiatki :p Ty to masz oko :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj jak ja dawno byłam na łowach w lumpeksie... Dobrze, że mi przypomniałaś bo jeszcze nie pokazywałam moich ostatnich nabytków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam kiedy robić regularnych oblotów- dobrze dla portfela ;)
      Czekam na Twój wpis :)

      Usuń
  6. hahaha wielbłądzi palec mnie rozłożył na łopatki :D Ja ostatnio przecierałam oczy ze zdumienia jak widziałam dziewczynę w legginsach czy tam getrach tak prześwitujących jak zwykłe cienkie czarne rajstopy - widać jej było całe majtki... I rozkminiałam czy ona czasem dołu nie zapomniała czy tez efekt był zamierzony :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weźźźź masakra jakaś i jeszcze gacie na pół zada, które przeważnie wrzynają się tak, że aż oczy bolą :D

      Usuń
    2. Mi zdarza się widzieć to na co dzień. Moja koleżanka z klasy lubi te klimaty :D Jak dobrze, że mam wakacje, oczy odpoczywają :D

      Usuń
    3. Hehe, może spróbuj ją delikatnie uświadomić ? ;)

      Usuń
  7. oddawaj tunike z abstrakcja! multitwarze tez bym przyjela! Skad Ci sie te opisy w glowie legna to ja nie wiem, ale wroze Ci swietlana w marketingu!

    OdpowiedzUsuń
  8. "swietlana kariere" mialo byc, wybacz, palce wolniejsze niz mysli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj buk kariery i milionów hehe ;)
      Skąd opisy? Hmmm nie wiem- chyba urodziłam się z jakimś defektem pod czaszką ;D

      Usuń
  9. Opis tuniki rozłożył mnie na łopatki :D fajne rzeczy upolowałaś, ja jakoś nie mam szczęścia do łowów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ;)
      Ja to różnie- raz się trafi, raz nie, tym razem coś się udało ;)

      Usuń
  10. Śniadanie studenta po juwenaliach mnie rozjebalo. Tunika bomba. Reszta też git majonez. Dlaczego ja nie mam takiego szczęścia w szmateksach? :[To w Krasnym takie perełki wyhaczasz czy moze w Lublinie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzież w Lublinie, ja tu mam 3 minuty spacerkiem do centrum i jak się wyrwę raz góra dwa w miesiącu to cud ;) Wszystko w KrasnymYorku :)

      Usuń
  11. świetne ciuchy :) koszulka o wielu twarzach najbardziej mi się podoba :) Ja kurde nie mam kiedy polatać po ciuchach :/ a zamawianie przez allegro mnie zrujnuje finansowo

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tez śmigam w Krasnym po ciuchach:D Ale i w Lublinie śmigam, bo to normalnie uzależnia:D Powiedz mi gdzie w Krasnym lubisz ciuchy, w sensie, zlokalizuj:D Ja to na Chmielnej najczęściej bywam, bo mam 2 minuty od rodziców:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię taki mały koło urzędu pracy, Chmielna ofc i reszta jak leci ;)
      To Ty jesteś ode mnie z końca świata i ja nic nie wiem?! I nawet nie kojarzę ?! :D

      Usuń
  13. Oddawaj bluzkę z tygrysem ! :P Ej jak tak czytam Twoje wpisy to mam chęć z Tobą flaszeczkę wypić, coś czuję, że byśmy się dogadały Maleńka ;) Wyobraź sobie, że ja też z tego końca świata przybywam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie oddam ;) hehe :)
      W taką pogodę to lepiej zimnego browara heheh- no problem ;)
      Jesteś z mojego końca świata? O proszę! Ale z KrasnoYorku? Czy z okolic, jeśli można wiedzieć ?

      Usuń
  14. Bokserka schizoferniczki wymiata :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by: Panna Vejjs.