Menu

piątek, 2 maja 2014

Owocowa rozkosz, mój hit!

Długi weekend, Polska pije, je kiełbasę z grilla i doznaje innych uciech. To ja też dzisiaj o uciechach.

Tutti Frutti masło i olejek do kąpieli o zapachu wiśni i porzeczki.
I to jest słuchajcie czad!
Zapach jest tak niesamowicie soczyście owocowo wspaniały, że można za niego zabić! Absolutnie moi faworyci ostatnich czasów. Uwielbiam owocowe cosie do kąpieli, a jeszcze bardziej owocowe mazidła. Uwielbiam wszelką świeżą owocówkę. Te dwa produkty to dla mnie raj na ziemi i nawet jakby w składzie miały samo zło to i tak bym je w kółko kupowała.
Zacznijmy od olejku do kąpieli. Nadaje się także pod prysznic. Ja leję dziada w wannę pod strumień wody oraz myję nim całe ciało.Woda w wannie robi się od niego różowa. Ma fajną gęstą konsystencję w kolorze czerwonym z połyskującymi złotem drobinkami. Drobinki stety (niestety) na skórze nie zostają. Łatwy w użyciu, chyba, że ktoś jest brudasem i się nie myje, to wtedy ma trudności z podstawowymi zabiegami higienicznymi. Wydajny, duży, bo półlitrowy. Kupiłam w Biedrze za 7,99, a w Esesmanie są po 12,99. W Biedrze już nie ma :( Jakby były to kupiłabym kilka na raz. Najwyżej będę przepłacać u Niemca. Bo będę kupować, aż mi zbrzydnie, a nie sądzę, żeby to się szybko wydarzyło.
Pachnie orzeźwiająco, świeżo, lekko kwaskowato, żywymi owocami. Wiśnia miesza się z porzeczką, choć aromat wiśniowy jest bardziej wyczuwany. Zapach jest relaksujący.Kojarzy mi się z dobrym, treściwym kompotem Babci. Trzeba uważać, żeby się nie wyluzować i nie utopić :) Nie wiem czy nawilża czy nie, bo zawsze po kąpieli balsamuję zwłoki. Na pewno nie wysusza. Na pewno kupiłabym go nawet jakby był dwa razy droższy. Nie wiem tylko dlaczego jest nazwany olejkiem, bo jest mało oleisty. Powiedziałabym raczej, że to żel z odrobiną olejku, ale to nie istotnie. Jest GENIALNY.

Masło. Masło jest równie niesamowite. Pachnie troszeczkę łagodniej. Mniej kwaskowato, bardziej słodko, z lekką domieszką gumy Turbo, ale wciąż świeżo. Nie jest to jakiś ulepek, mdląca słodycz, raczej bardziej dojrzała wiśnia. Uwielbiam! No zaraz posram się z radości, rozpływam się w komplementach do tych dwóch produktów. Ale ja tak strasznie lubię owoce na ciele, że aż suty stają!
W środku poręcznego słoiczka czai się masło pełne błogiego aromatu. Konsystencja taka jak trzeba- masłowata, dość gęsta, ale nie za mocno- taka w sam raz. Rozsmarowuje się świetnie, szybko wchłania pozostawiając nawilżoną skórę i piękny zapach. Skóra pachnie przez długi czas soczystym koktajlem. Ciężko znaleźć urwipołcia. Ja swojego wygmaerałam w Nutrii za jakieś dwanaście coś. Całe szczęście jest wydajny. Szkoda, że nie da się tego masełka zjeść, bo jak bonie dydy zeżarłabym jak świnia kartofle!
Chytrusie niebieski! Uwielbiam i polecam olejek i masło- nacierajcie się tą soczystością do bólu! 
Zapach wyrywa z ciżemek!

16 komentarzy

  1. Ten olejek do kąpieli kupię bo wiem, że zapachy tej serii są super

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się upajam karmel z cynamonem z tej serii. Też z biednej Ronki 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że ten zapach byłby dla mnie za słodki, ale obniucham jak będę miała okazję :)

      Usuń
  3. mnie zawsze latem kreca zapachy owocowe a zima czekolada, cynamon, wanilia etc, dziwne co? pognalabym nabyc jeno maly detal, tu na obczyznie (hehe) nie dostane ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee to nie jest dziwne :) Cynamon lubię, ale też tylko zimą ;) Czekolada, czasami, a wanilia jest dla mnie za słodka. Natomiast jeśli chodzi o zapachy owocowe to uwielbiam cały rok :)Latem szczególnie :)
      A może na obczyźnie mają coś podobnego ? :)

      Usuń
    2. pewnie taaaa, ja jednak balsamistka nie jestem, obecnie mam jazde na perfumy wiec wole nie pachniec niczym innym za mocno :-))))

      Usuń
    3. To poleć mi jakieś ładne pachnidło ;)

      Usuń
    4. ah, ja sie spryskuje teraz obficie Hugo Boss Intense albo XX, lacoste love of pink tudziez dkny be delicious (czerwone) oczywiscie osobno ;-))) ta kolekcja mi do kazdego nastroju pasuje ale malo owocowa jest, no moze poza jablkiem donny karan ;-) na starosc sie na perfumy nawrocilam hehehe

      Usuń
    5. Ja lubię wszelkie świeże zapachy i jeśli chodzi o perfumy, to nie koniecznie owocowe, ale muszą mieć to coś w sobie ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam kosmetyki z serii tutti frutti a szczególnie ten olejek o zapachu wiśniowym :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj takkkk, ja również jestem w nim zakochana :)

      Usuń
  5. takie owocowe zapachy to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W Dayli mają to masło, i jeszcze bodajże mango. Ja mam z tej serii peeling do ciała jeżynowy, taki niebieski - odjazd w chuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W chuj potwierdzam, już chyba wszystkie smaki obskoczyłam i uwielbiam, ale wiśnia the best, bo ja owocówki lubię ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.