Menu

środa, 16 kwietnia 2014

Jesteś kotkiem czy lwem ?

Nie wiem ile masz lat. 15? 28? 43? Nie ważne. Od kiedy pamiętasz ktoś powtarzał, że tak ma być, albo , że wszyscy tak robią, każdy tak ma.
Kim są wszyscy ? I dlaczego ktoś mówi, że ma być tak jak robią wszyscy.
Ja tu nie mówię o genderach i innym czymś co to ostatnio wylazło, a tak na prawdę istniało od dawna tylko ktoś temu nadał nazwę i dodał pikanterii.
Za gnojka mama kazała założyć czerwone rajstopki i zakładałeś. Ktoś tam mówił, żebyś szedł na studia, bo wszyscy idą. Ktoś tam mówił, że masz iść i tyrać na etacie, bo wszyscy tak robią i nikt nie jest tym zachwycony, ale żyć trzeba.
Ktoś tam mówił, że wszyscy...
Jak te owce na rzeź. Jedna za drugą tupta na studia, tupta do roboty, rodzi dzieci i kombinuje jak przeżyć za tysiąc pięćset.
Ale dlaczego?
Bo wszyscy tak robią.
Teraz jesteś wszystkimi i co czujesz z tego dumę ?

Nie widzę nic złego w posiadaniu dzieci, fajnych studiach czy pracy, którą się lubi choćby za tysiąc pięćset na etacie.
A co jeśli się nie lubi? Całe życie przegrane, bo zrobiliśmy to co wszyscy.
Nigdy nie robiłam tego co wszyscy.
Nigdy nie marzyłam tylko osiągałam to co zamierzyłam.
Zawsze robiłam to co uważałam za słuszne i nie żałuję.
Co mam? Święty spokój, czyste sumienie i bezstresowe życie.
Prawda, że łatwe?
Rzuć tę wkurwiającą robotę, rób to co lubisz, zrób biznes ze swojego hobby. Przestań się ograniczać do cholery jasnej, bo życie przeleci Ci zanim się obejrzysz i ockniesz się z ręką w nocniku.
Żyje się raz, na dodatek cholernie krótko- jeśli spojrzymy z perspektywy całego tego świata, kosmosu, albo choćby z perspektywy jakiegoś głupiego drzewa. Ty nie jesteś głupim drzewem, twoje korzenie nie są uwięzione w tym samym miejscu na całe lata. Nie musisz czekać, aż Buzia łaskawie ześle Ci  deszcz czy słoneczko. Jesteś wolnym człowiekiem i tak naprawdę nic prócz Twoich wpojonych wyobrażeń Cię nie ogranicza. Weź życie w swoje ręce.
Gdybym robiła to co wszyscy skończyłabym pewnie jakieś głupie studia bez perspektyw, humanistyczny chłam, po którym jedyną pracą jaka byłaby w moim zasięgu to kasa w Lidlu. Nawet do Tesco nie wzięliby mnie bez doświadczenia. Do Maka też bym nie poszła do roboty, bo Maka nie mam w pobliżu. Do Lidla dojeżdżałabym starym rowerem, albo rozjebanym małym fiatem. Zrobiłabym prawo jazdy, bo wszyscy robią i kolebotałabym się na kilka godzin tyrki, żeby zarobić na benzynę i może mleko, którego i tak nie pijam. Mój każdy dzień wyglądałby tak samo. A kiedy nie wytrzymałby mi kręgosłup poszłabym na wcześniejszą emeryturę. Haha, z tą emeryturą to pojechałam :D Przecież to oczywiste, że za 40 lat żaden Zus ani inne badziewie nie będzie istnieć. Ktoś jeszcze się łudzi?
Nie mam prawka, studia celowo pominęłam, bo dla takiego abstrakcyjnego umysłu jak mój jeszcze nikt nie stworzył odpowiedniego kierunku. Nie chodzę do pracy na etacie i nie muszę zrywać się o świcie, bo nie robię tego co wszyscy.
Robię to co JA uważam za słuszne i zamiast wydawać kasę na to co wszyscy, wolę sobie gdzieś pojechać i się zrelaksować. Zamiast topić smutki w alkoholu co weekend- żyję kolorowo i żaden alkohol nie jest mi potrzebny. Owszem walnę sobie czasami browarka dla czilałtu, ale nie chleję jak niedowartościowany szarak tylko dlatego, bo wszyscy piją. Nie ćwiczę z Chodakowską, bo wszyscy tak robią. Nie jara mnie śpiewający ksiądz na jutubie ani jakieś morsy wyrzucone na plażę po sztormie w Peru. Nie płaczę jak jakiś kotek nie ma co jeść, bo jest drapieżnikiem do cholery i powinien sobie sam świetnie poradzić. Jeśli sobie nie poradzi- prawo natury- zastąpią go silniejsze, te które przetrwają. Nie bądź małym biednym kotkiem tylko weź się w garść i stań się lwem!
Wszystko zależy od Ciebie, a nie od wszystkich. Bo wiesz kim są "wszyscy"? Są nikim, są szarym tłumem bez perspektyw, który boi się odważyć. Boi się żyć. Są martwi za życia. Zombiaki, które lazą tam gdzie niesie ich ogół.
A Ty kim chcesz być lwem czy kotkiem nad którym ludzie załamują ręce, albo po prostu kopią go w dupę?

4 komentarze

  1. A ja całe życie póki co pracuję w miejscach, które średnio lubię. Dlaczego? Bo moje życie zaczyna się po pracy. Robota służy mi tylko do zdobywania pieniędzy, nie muszę tam mieć wielkich przyjemności. Nie biorę udziału w wyścigu szczurów, w nosie mam korporacje. Nie jestem lwem, żyje mi się w miarę spokojnie i szczęśliwie. Jak lwica jednak walczyć będę w imieniu moich dzieciaczków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to być szczęśliwym :) Jeśli praca nie wpływa negatywnie na Twoje życie- to nie ma powodów do narzekania.
      Ale wiem, że wiele osób haruje w pocie czoła w miejscach, które zabijają poczucie wartości i to te osoby powinny wziąć się w garść i zacząć żyć.

      Usuń
  2. Ello, czytam Cie juz od jakiegos czasu i w moim skromnym mniemaniu masz zajebiscie poukladane pod czaszka! Szkoda tylko ze nie piszesz czesciej, pasowalabys mi na dziennikarje NIE ;-))) mam nadzieje ze odczytasz to jako komplement bo taki byl moj zamiar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-)
      Postaram sie wrzucać tu częściej moje pokrętne myśli, noooo skoro ktoś czyta-trzeba pisać ;-)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.