Menu

środa, 26 marca 2014

Pussytour po pewexach :)

Nie samymi smarowidłami człowiek żyje. Czasem coś na dupkę trzeba naciągnąć, a że lubię wygrzebywać różne perełki w Skamach/ Secound Handach/  Ciuchlandach i jak tam sobie to nazwiecie to zrobię tu osobny dział z moimi zdobyczami :)
Po ostatnich łowach ustrzeliłam kilka ciekawostek.

Czarny, całkiem elegancki szmaciak z atmosfery za całe dziesięć złotych. Lekko przezroczysty, mięciutki i miły w dotyku. Z ładnymi bajerami na ramionach.
Jakieś pierdołki i trochę koronki i jestem modna jak cholera. Teraz mogę szpanować po mieście lekko pobłyskując cyckami :D
Czarna bluza z radosnym uśmiechem, żeby tak czarno- stypowo nie było. Cieplutka, nowiutka i także 10 peelenów. W niej cycków nikt nie zobaczy :D
Kalisony wersja letnia. Wbrew pozorom elegancko zakrywa poślady. Tylko cztery złote. Przy kieszonkach suwaki w kształcie krzyżyków- do kościoła w sam raz. Polecam na niedzielne spacery :D Kieszenie, a właściwie podszewki kieszeni, które niechlujnie wyłażą z nogawic wyglądają jak brudne. Ale nie są brudne. Są łaciate jakieś- takie to dizajny teraz projektanci wymyślają. Bardzo pomysłowy sposób- nie trzeba prać haha :D
Koszulka za trzy złote. Nijaka, ale nowiuśka z jakichś tam haendemów ( to akurat jest dla mnie mało istotne i tak wszystkie rzeczy małe chińczyki małymi rączkami za małą miseczkę ryżu dziergają ). Urzekł mnie napis- taki poetycki to se wzięłam.
O tu, na piersi lśni napis. Liryczny- śliczny.
A na pleckach piękny pussikowy herb się jawi. Jest flaszka, jest kielonek i są szpilki i napis dumnie brzmiący. Oczywiście do kościoła ciuch się nie nada, bo czarny to przecie kolor szatana, a szatan z buzio (nie, nie, nie z bozią) się nie lubią. Planuję chodzić w tym tylko w domu, profilaktycznie :D
Sukmana kwiecista, wiosenna za całe osiemnaście złotych! Ale za to nówka nie śmigana bez żadnych defektów. Z zipem- jak to się teraz mówi po blogach. Dla mnie to zwykły suwak, ale co ja tam wiem ;) Będzie można się w wojnę z ruskimi w niej bawić, bo mnie na łące nie dostrzegą. To będzie mój ciuch bojowy jakby co, tylko ciiii, bo się dowiedzą :D
I coś w marynarskim stylu. Ma nawet słitaśne guziczki z kotwicami sik, sik :D Chyba z piętnaście złotych na to cudo poszło. Teraz muszę nad morze pojechać, bo gdzie ja w tym będę spacerować? Na Monciak mi trza jechać, bo przecież nie będę w tym gnoju z pod mojego kota wyrzucać :D
Sukienczyna ma fajny bajer. Kieszonka na butelczynę. Akurat miałam flaszkę koli koki pod ręką, ale to rzecz gustu kto co by se tu umieścił. Do wyboru do koloru może być wino, piwo, sok, zdechły kot.
Takie to moje szmaciane zakupy. Właściwie to nie ZaKupy tylko za pieniądze, ale za to nie wielkie ;)

18 komentarzy

  1. Kalisony do kościoła i ciuch bojowy świetne! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne zdobycze, to w Krasnym Jorku kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak :-D wszystko od rodzimych Krasnoludów ;-)

      Usuń
    2. Nie przypuszczałam, że tam są takie fajne lumpeksy. W Lublinie to znowu pełno handlarzy się pojawia jak jest dostawa

      Usuń
    3. Plusy życia na zadupiu- mniej przebrane zapasy w pewexach ;)

      Usuń
  3. Dlaczego ja nie mam szczęścia do SH? Sukienki bardzo fajne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dwa uda-raz się uda, a raz się nie uda. Czasami też wracam z pustym tobołkiem...

      Usuń
  4. Łooo ile zdobyczy :) Nice;) Spodeniszcze fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  5. byłam wczoraj w trzech pod rząd i wyszłam z pustymi rękami :P chyba po raz pierwszy :-D ale spodenki i czarny sweterek dorwałaś super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewexy to loteria- raz się coś trafi, raz nic, czasami same fajne rzeczy, a kasa ucieka, a czasami jest kasa, a tu dupa ;)

      Usuń
  6. Gdzie w Lublinie są takie ciucholandy ? :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gmerałam w miejscowych zbytkach, a mieszkam około 55 kilometrów od stolycy województwa ;)

      Usuń
  7. Widok buzy z takim pięknym, żółciutkim uśmiechem zdecydowanie ucieszy fandom Sherlocka BBC. O ile oczywiście bywają tu jakieś jego przedstawicielki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe być może, ale o to to już czytelników musisz zapytać ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.