Menu

niedziela, 23 lutego 2014

Utalentowany motłoch w brokatowych gaciach

***kolejny blog z seri krytykowania mody……….”ja nie jestem modna” ale robie to co teraz jest modne…;/ ***
***„Dopóki nic się nie gryzie-jest ok:)Moda z Zachodu przestaje być zabawna gdy przeginamy z nią” -czytamy ogół i wyciągamy wnioski, puenta jest tylko podsumowaniem tematu.Bloga nie stworzyłam z pobudek modowych (gdyby tak było-zrobiłabym go 10 lat temu ,bo wtedy blogi przeżywały swój renesans).Został stworzony bo natchnął mnie na to pewien człowiek,a poza tym cierpię na słowotok i gdzieś muszę dawać mu ujście żeby nie zagadać na śmierć otaczających mnie ludzi :D Pozdrawiam. ***
***”Hipster-zna wszystkich,których znać należy, sam nic nie tworzy,wie tylko to o czym pisze się w modnych magazynach” -Krzysztof Varga ***
Czytając między wierszami doszłam do wniosku,że niektórzy uważają mnie za hipstera :D Ale też wróble ćwierkały (upaprawszy parapet) , że blog ma też fanów,a że mam coś w sobie z próżnej świni-tom rada.
Przy okazji moich rozkminek wgryzłam się w temat tych wszystkich hipsterów i undergroundu. Wyciągnęłam wnioski,że koślawy ze mnie hipster (poza tym,że zaprzeczam,że nim jestem,a oni też podobno zaprzeczają ).Nie  noszę się w stylu vintage (czyt.rozciągnięte łachy , badylarskie skarpety i okular w dziadkowej oprawce) .(No dobra parę razy przerobiłam jakieś ciuchy ze strychu,ale nie wyglądały na epokowe ;) ).Lubię chłam z telewizji,a z kina niezależnego wybieram „Motór” i „Bułgarski pościkk” (tudzież „Sarnie żniwo” i inne hollywoodzkie produkcje).Nie gardzę mainstreamem, lubuję się w kiczu :D Lubię to co błyszczy,nie lubię nijakości.Ot taka ze mnie wsiowa celebrytka :D
By the way -jak to się teraz mówi (à propos -jak mówią Ci bardziej światowi) telewizyjnego chłamu. Miałam ostatnio okazję zobaczyć kawałek „Mam talentu” (to,że ja mam to wiadomo,ale się z tym nie obnoszę,jak TVN się zainteresuje,to chętnie wystąpię,mogę np jeść cebulę na czas, albo czytać „Pana Tadeusza” robiąc szpagat na jakichś szarfach pod sufitem ).Włączyłam odbiornik telewizyjny marki Rubin,już po 20 minutach kineskop pojaśniał,trzasnął i pacze na audycję.Wchodzi ośmiolatka na scenę w różowej sukienczynie (już pomijając fakt,że program leci dobrą chwilę po dobranocce) i zaczyna śpiewać przerażająco nie pasującym do małej dziewczynki głosikiem w języku zachodnich sąsiadów. Wzięła mnie taka refleksja-czy „Mam talent” i inne tego typu programy rozrywkowe nie powinny mieć granic wiekowych?Czy nie lepiej by było, żeby kilkuletnia dziewczynka wystąpiła w programie dla dzieci (kiedyś mieliśmy „Od przedszkola do Opola” ) ? Nie poruszam tu kwestii utraconego dzieciństwa, bo może ta mała rzeczywiście jest taka wydżezowana i woli ćwiczyć gamy niż upaprać się w piachu czy śniegu, a rodzice nie chcą na niej zarobić tylko umożliwiają jej realizację marzeń…Oby.Ale czy to zdrowo narażać dziecko na stres stawiając ją do zawodów na równi z dorosłymi?Po występie komentarz jurora przegryzł mi zwoje,Pan radośnie zwrócił się do dziewczynki- ”Jesteś śliczna, utalentowana i masz piękne rajstopki. Jesteś odważna, bo wybierasz trudne piosenki. Ale ja mam nadzieję, że oprócz śpiewania i występowania masz czas na takie poważne rzeczy, jak bawienie się lalkami i chodzenie na randki z chłopakami”. W wypowiedzi wyłapałam te cholerne piękne  (brokatowe-przyjrzałam się co jara Pana Jurora :) ) rajstopki i randki z chłopakami.Moja pierwsza myśl-juror ma ochotę ściągnąć jej te urocze rajtuzki i pójść z dziewczynką na  (całość? )  randkę.Przeróbka Borewicza się kłania. Zenuła lub Żelipapą jak śpiewa znany hiphopowiec Lech Roch.Trochę to śmieszne trochę straszne.Pana poniosły emocje, chciał być miły i tak się zamotał,że sam nie wiedział co mówi, a jak załapał to pogrążył się jeszcze mocniej w głębi swojej wypowiedzi.Dlatego też dzieci nie chcę oglądać w takich programach,gdzie jednocześnie tańczą półgołe panienki i rozbrykani młodzi chłopcy.Facet nic złego nie miał na myśli,a wyszło jak wyszło.W każdym razie dziewczynka przeszła do finału,doprowadzając Doktor Zosię (miłośniczka nieletnich) do skurczów wszystkich członków ciała i publicznych spazmów.A widzów po raz kolejny zaślepiła słodka dziewczynka i głosowali na nią solidarne,nie zważając na innych uczestników,bo mała przecież taka urocza,młode to takie a takie fantastyczne,no i te rajstopkiii…Młoda to jeszcze zdąży się naśpiewać,póki co niech się rozwija a nie podbija naiwne serca telewidzów.
Tak się czasem zastanawiam,czy oby to całe smsowe głosowanie ma jakiś wpływ na to kto wygrywa.Może chodzi o to,żeby TVN po prostu zarobił?Raz na jakiś czas rozlosują nagrodę pieniężną i tyle.Zwycięzca jest znany niemal od początku i promowany. Eee…tam i tak będę dalej oglądała tę i inne audycje na moim Rubinie ,nie będę udawać na siłę,że jestem lepsza i fajniejsza od tego całego motłochu.Sama jestem motłoch,ale jaki zaj*bisty :D

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon by: Panna Vejjs.