Menu

niedziela, 23 lutego 2014

Fejsbukowi ludzie

Żyjesz sobie w Polsce B,albo może już Cee. Nie ważne dostęp masz do całego świata.Kiedyś na topie była Nasza Klasa (NK jak kto woli),dziś trendy jest Facebook.Ponoć jak nie ma Cię na Facebooku,to nie ma Cie wcale.Facebook-dobra sprawa,dostęp do informacji,znajomi w zasięgu ręki,można od czasu do czasu dodać ulotne chwile uchwycone na zdjęciu i podzielić się wspomnieniami z bliskim…Ale…
Taka dajmy na to Anka Kowalska ma inną rozkminkę.Ona nie ma konta na Facebooku,ale na Fejsiku.Od czasów gimnazjalnych ostro lansuje się za pomocą tego narzędzia.Dziesiątki zdjęć z każdego momentu jej życia ląduje co dziennie na Fejsie.Albumy o szumnych nazwach- „Ale się naebałam”(ostatnio na czasie imprezy typu X Projekt),”Na fajce za szkołom”,”Z psiapsułami” ,”Foto by Nicola :* „(bo teraz żeby awansować na zawodowego fotografa,wystarczy wypasiona lustrzanka od tatusia) powalają swoją głębią. Jakie szalone jest życie nastolatki w dzisiejszych czasach każdy wie.Ostre libacje,wesoły kwiat młodzieży…Wszystko pędzi,goni,nasza Ania również ma mnóstwo przygód,którymi dzieli się ze wszystkimi wszem i wobec.
Nie zawsze są to jej realni znajomi, bo wiadomo liczy się to by mieć ich na Fejsiku jak najwięcej,nie ważne czy stali przed Tobą w kolejce w Biedronce, czy znasz ich sąsiadkę,czy są z Azji,czy innych Ameryk-liczy się ich liczba!Ania okrasza swój codzienny żywot także sentencjami z głębi serca (nie jest to ani Sapkowski,Mickiewicz,ani nawet jej przemyślenia…),co 5 minut dodaje tekst typu „Miej wyjeba*e,a będzie Ci dane” (no,sorry wyjeb*ne to można mieć zęby po zabawie w remizie),”Jeb*ać policje”,”Piepszyć nałóczycieli”.Kiedy na horyzoncie pojawia się Miłość Życia dochodzą mądrości typu „Miłość to …tamto siamto ” , „Kocham mojego słitaśnego KuBuS!aaaa” i inne.A,że miłość w dzisiejszych czasach nie jest do końca trendy,to obiekt westchnień zmienia się co kilka dni, a wraz z nową miłośćią kasowane są wpisy związane z miłością poprzednią,pojawiają się nowe,już nie dla KuBuS!aaa,ale dla Robercika <3…W koło Macieju…Status związku też oczywiście zmienia się jak w kalejdoskopie-w związku,wolna,skomplikowane,w związku,wolna,szybka,wolna…
Aż po którejś odjechanej imprezzzce,pomiędzy browarkiem,a tabliczką mnożenia,zaskoczona nastolatka zaskakuje…Zaskakuje tak porządnie,że już wkrótce na Fejsie pojawia się nowa seria foteczek-najpierw powoli,jak żółw ociężale-pierwsze zdjątka USG,potem relacja na żywo z porodu i jeeest!Zdjęcia pod tytułem „Dziecko je,dziecko sra,dziecko na lewym boku,na prawym,na plecach,brzuchu i w nowych śpioszkach…”nieskończona liczba zdjęć z każdej sekundy życia Dz!eC!aCzKa.Ok,jedna,dwie czy trzy fotografie potomka są w porządku,ale nie do cholery trzy zdjęcia na sekundę.Swoją drogą po latach latorośl może być co najmniej zażenowana serią foci na nocniku…Ania nie może wyjść z obiegu,więc lajkuje strony typu piłka nożna,dziary,motoryzacja hip hop…przekaz jest prosty-”może i się nie znam na tym,ale polubię,niech wiedzą jaka jestem na czasie,znam się na męskich hobby”.(W ostatnim czasie dla przykładu, wianuszek wszystkowiedzących fanów zyskała np Paktofonika,za sprawą głośnego filmu ;) )
Po pewnym czasie Ania  porządnieje,zmienia się,poważnieje.Ma na oku niezłą pracę/kandydata na Prawdziwego Towarzysza Życia.Co robi potencjalny szef/kandydat na PTŻ ?Googluje imię i nazwisko Anny Ka,wyskakuje Fejsik i ma piękny obraz psychologiczny naszej bohaterki!A tam jak wół,że Ania chleje od 13 roku życia,lubi dziary na pośladkach i dopisała się do klubu dla swingersów…bombowo :)
Dobra,pojechałam-niektórzy nigdy nie poważnieją :D

4 komentarze

  1. Dlatego wolę nie mieć faceboka i nie patrzeć na tych "ludzi", wystarczająco mijam takie rozwydrzone laski z kipem w gębie i mimo woli słyszę opowieści typu "a naćpałam się w sobotę to mówię do kaśki żeby zajebała mi lepa,to zajebała mi 4 lepy potem rzygałam i przelizałam się z piotrkiem i go jechali że najpierw jest z anka nast. dnia liże sie ze mną a potem jeszcze do natali się podpierdala.Ty ja tu byłam na komisariacie wiesz jaki zajebisty jest taki duży i wgl.Na fejsa podpisałam ze bylam no a jak.A kurtki nie noszę bo wolę w tej bluzie hahaha kurwa" (serio zasłyszane w tramwaju ;D tak ryja darła do koleżaneczek ze sie nie dalo nie slyszec ;D takie dzielnice w Gdańsku niestety)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O boszeee to ja się cieszę, że mieszkam na zadupiu i tramwajów nie mam, fejsa mam, ale mało co się na nim uzewnętrzniam, czasem dam jakieś starannie wyselekcjonowane zdjęcie, a i tak większość zdjęć i informacji mam ukrytych, bo po co obcym ludziom coś widzieć, czy wiedzieć.
      PS. Gdańsk jest piękny! Chciałabym tam wrócić na jakiś tydzień. /byłam kilka lat temu tydzień w Trójmieście i bardzo mi się podobało, chociaż wszystko i tak obejrzałam tylko po łebkach. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze zawitam na drugi koniec kraju :)

      Usuń
    2. Nooo to wtedy koniecznie jak alko nie piję,tak się z tobą schleję ;D

      Usuń
    3. Jeśli kiedykolwiek będę się wybierać w Twoje strony- dam znać ;)

      Usuń

Szablon by: Panna Vejjs.